Facebook Google+ Twitter

"W Krzyżu miłości nauka" - początek Wielkiego Postu

Dla katolików rozpoczął się szczególny okres refleksji, modlitwy, postu, wyrzeczeń, poszukiwania sensu życia. Jak chrześcijanin może najpełniej przeżyć ten czas, aby zbliżyć się do Boga?

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:SudarioFace.jpg&filetimestamp=20080128135536

Środa popielcowa


Wczoraj, w środę popielcową, od symbolicznego posypania głów popiołem, rozpoczęliśmy
40-dniowy Wielki Post w Kościele Katolickim. Jest on symbolem przemijalności naszego życia oraz znakiem cierpienia, żałoby i pokuty. Każdy, kto posypuje głowę popiołem przyznaje przed Bogiem, że jest grzeszny i okazuje, że żałuje tego i chce się nawrócić.

W trakcie obrzędu kapłan wypowiada słowa: "Prochem jesteś i w proch się obrócisz" lub "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię". Tradycja posypywania głów popiołem zrodziła się w Kościele rzymskim w VIII stuleciu. Popiół, który jest wysypywany na głowy wiernych pochodzi z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku.


Wielki Post to czas refleksji nad życiem, czas prób odpowiedzi na wiele pytań dotyczących cierpienia, śmierci: "w jakim celu?", "dlaczego?" itp. W tym czasie pytania te nie powinny pozostać bez odpowiedzi, a do Dnia Zmartwychwstania każdy chrześcijanin powinien spróbować zajrzeć w głąb samego siebie.

Dlaczego 40 dni Wielkiego Postu?


Skąd się wzięła liczba 40 dni? Związana jest ona z wieloma ważnymi wydarzeniami w Biblii jak: 40-letnia wędrówka narodu wybranego, 40-dniowy potop, 40-dniowy czas, jaki dał Jonasz Niniwie na nawrócenie się, a wreszcie jest to 40-dniowy pobyt Chrystusa na pustyni i walka z szatanem. Pustynia to samotność, pustka, niewygody i dodatkowo głód. W każdym z tych wydarzeń mamy przedstawioną specyfikę Wielkiego Postu: modlitwa, walka z grzechem, praca nad sobą, pokuta. W każdym z tych wydarzeń widzimy, że osiągnięcie celu jest jakimś procesem i aby go osiągnąć, trzeba ciężko pracować, wyzbywać się wszystkiego, co grzeszne i oddawać całe swoje życie Bogu.

Po co nam ten czas umartwiania?



Szybkość życia, którą narzuca nam współczesna cywilizacja niejednokrotnie sprawia, że zaczynamy gonić za prawdziwymi wartościami. Będąc w ciągłym ruchu i chaosie, kiedy w zbyt krótkim czasie robimy zbyt dużo rzeczy, trudno Nam usłyszeć Boga. Kościół każdego roku pokazuje, że wcale nie trzeba zawsze za czymś gonić, że czasem warto zwolnić, zatrzymać się nad tym co ważne, co istotne dla naszego życia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Kolejki przed konfesjonałem są dla mnie zjawiskiem niebywałem w świecie zachodnim. Tak jakby na wschodzie ludzie odczuwali potrzebę wyznania przewinień. Nie wiem w czym rzecz, że na zachodzie konfesjonały są puste.

czy istnieją polskie wydania, nie wiem, ale niemiecko i francusko języczne są zadziwiające. Katechecie zmienili całkowicie swoje lekcje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też zaobserwowałem te kolejki :) Nowych wydań Biblii dla dzieci ostatnio nie miałem w ręku. Muszę zobaczyć te ilustracje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dziś Palmowa Niedziela. oraz widoczne kolejki przed konfesjonałem.
Jest teraz nowy trend . Opowiada się Biblię dzieciom bez brutalnych scen. ilustracje są także zupełnie nowoczesne tzn. bardziej z życia wzięte. .
Katecheci nazywają ten nowy sposób bardziej humanitarnym . ludzkim. wrażliwym, nie budzącym grozy i lęku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Re: @Adam Sęczkowski
Osobiście - jestem optymistą, jeśli idzie o możliwość odkrywania biblijnych prawd; mam wokół siebie mnóstwo żywych dowodów i przykładów.
Już choćby fakt, że Pismo w dobie obecnej jest powszechnie dostępne, wydane w kilku miliardach (!) egzemplarzy i tłumaczeniach na z górą 2300 języków; że analiza krytyczna natchnionego tekstu pozwoliła oddzielić to, co autentyczne od interpolacji; że dostępne są darmowe materiały, porównywarki wersetów, konkordancje biblijne, mapy, opracowania itp. - optymizm taki uprawnia.
A marginalizacja sztucznych tradycji, o której Pan wspomina, to sprawa osobistej decyzji każdego poszukiwacza prawdy; decyzji niepopularnej, a niezbędnej. Przy czym nie każdą tradycję uważam za szkodliwą, a jedynie taką, co sprzeczna z 'duchem i literą' Biblii, odsuwa jej przesłanie na plan dalszy bądź wypacza.
Sprawa postu to zresztą jedna z mniej istotnych - wobec naprawdę fundamentalnych konfliktów Pisma z tradycją.
Co zaznaczywszy, raz jeszcze wyrażam uznanie dla opublikowanego artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko czy te prawdy biblijne będziemy w stanie odkrywać zsuwając nieco na margines te "sztuczne tradycje"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Re: @Piotr Wierzbicki
Panie Piotrze - ja nie odkrywam niczego niezwykłego.
To fakt, że jasne, proste, zrównoważone, głęboko życiowe prawdy biblijne (w tym także dotyczące postu itp.) zostały przez stulecia zakryte wymyślnymi, sztucznymi tradycjami.
Są owe tradycje na pozór głębokie, a w swej istocie - zarówno spłycają istotę wiary poprzez sprowadzenie jej do rustykalnych obrządków, jak i utrudniają zrozumienie spraw istotnych przez osoby mniej wykształcone, rozwadniając owe sprawy napuszonym, obcojęzycznym i koturnowym werbalizmem.
Ot, co.

Komentarz został ukrytyrozwiń

doulos achreios, taka interpretacja prowadziłaby do powstania prawdziwej demokracji, ogromne zmiany w postrzeganiu tego Świata.
Naszym parlamentarzystom bardzo by się to nie spodobało! Dopiero byłoby ciężko rządzić!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znakomity, przemyślany artykuł. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł w zwarty i kompetentny sposób omawia Wielki Post jako sui generis zjawisko religijne, wraz z próbą eksploracji przez nie - wymiaru duchowego. Traktując ów szkic jako odskocznię do refleksji nad postem jako takim, można zastanowić się:
- czemu służyły posty opisane w Piśmie św. (włącznie z postem Jezusa)
- czy w poście istotnie chodzi o 'umartwianie się' i co dobrego miałoby z takowego 'umartwiania' wynikać,
- czy chrześcijanin jest zobowiązany pościć,
- czy 'zbliżenie się do Boga' winno wiązać się z jakimś konkretnym okresem kalendarzowym, - czy zwyczaje wielkopostne istotnie są wyrazem wiary (i czy stosownym), itp.
Skoro Wielki Post w jego obecnej postaci znamy dopiero od czwartego wieku n.e., (patrz> http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Post), jest on raczej wyrazem pojawiającej się tradycji niż biblijnego wymogu.
Bowiem, ujmując sprawę najkrócej - Biblia ani nie nakazuje, ani nie zabrania pościć; niemniej wyraźnie potępia czczy, formalny rytuał i kładzie nacisk na wewnętrzną przemianę duchową człowieka. (Por. Izajasza 58:3 > http://www.biblia-internetowa.pl/Izaj/58/3.html 58:4> http://www.biblia-internetowa.pl/Izaj/58/4.html 58:5> http://www.biblia-internetowa.pl/Izaj/58/5.html 58:6> http://www.biblia-internetowa.pl/Izaj/58/6.html 58:7> http://www.biblia-internetowa.pl/Izaj/58/7.html 58:8> http://www.biblia-internetowa.pl/Izaj/58/8.html.)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato, Lesławie - dzięki za opinię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.