Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30246 miejsce

W Łodzi cena węgla przekroczyła 500 zł za tonę

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-09-01 09:22

Spełniają się obawy ogrzewających mieszkania piecami na węgiel - cena opału przekroczyła w Łodzi 500 zł! Na niektórych składach za tonę najchętniej kupowanej "kostki" (węgiel w dużych bryłach) już teraz trzeba zapłacić 510 zł.

Obawa przed wzrostem cen - a częściowo też kiepska w ostatnich dniach pogoda - przysporzyły klientów składom opałowym.
- W ciągu tygodnia sprzedałem wszystko, co było na placu. Nowa dostawa powinna nadejść w poniedziałek lub wtorek - mówi Marek Inglik ze składu przy ul. 3 Maja. - Ludzie kupują już opał na całą zimę, bo najczęściej biorą od razu tonę, dwie lub trzy. Chyba słusznie, bo ceny rosną z dostawy na dostawę.

Wielu klientów nie ukrywa, że specjalnie robią zapasy latem, by uniknąć podwyżek, jakich spodziewają się jesienią. W poprzednich latach często zdarzało się, że ceny opału rosły na początku sezonu grzewczego.

- Bardzo wiele osób pyta, czy to prawda, że węgiel zdrożeje we wrześniu. Czy zdrożeje, to nie wiem, ale taka idzie fama, więc kto może, woli kupić opał teraz, zanim jakaś podwyżka nastąpi - mówi kierowniczka składu przy ul. Wojska Polskiego.

Faktem jest, że na wcześniejszych zakupach węgla jeszcze nikt nie stracił, bo ceny opału częściej rosną niż spadają. Co najmniej od dwóch lat nie było nawet posezonowych obniżek, które kopalnie i spółki węglowe wprowadzały niegdyś latem, by ożywić zamierający w tym okresie handel. Zamiast tego - jak twierdzą handlowcy - węgiel drożeje z miesiąca na miesiąc. Przed rokiem tonę "kostki" można było w Łodzi kupić za 450 - 460 zł, jeszcze w lipcu br. za 490 zł. Obecnie trzeba na to wydać 500 - 510 zł. Drobniejszy "orzech" łódzkie składy sprzedają po 430 - 480 zł za tonę.

(pij)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kto pamięta? W latach 70-80 tona węgla kosztowała podobnie (400-500 zł), ale telewizor kolorowy aż 20 tys. zł. Na jeden telewizor przypadało 40 ton węgla. Za komuny zarabiałem ok. 30 dolców miesięcznie. Gdyby komuna była i dzisiaj, to może zarabiałbym 50 dolców. A za kompa z przydatkami bym płacił ok. 1000 dolców, czyli niemal dwuletnie zarobki. Owszem, czynsze były niskie i nie wiadomo kto pokrywał ich realną wartość (choć wiadomo - wszyscy, także i ci, co czekali na mieszkania).
Komuna byłaby lepsza, gdyby płaciła więcej, energia i czynsze powinny być droższe i paszporty w szufladach. Ale wówczas pewnie większość by uciekała na Zachód, choć nie wiem, czy teraz nie ma wielkiej fali uciekinierów? To właściwa nazwa dla takiej fali?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.