Pozycja materiału w rankingach:
Prawdopodobnie najdłuższy w historii łódzkich porodówek dzidziuś przyszedł w poniedziałek na świat w szpitalu im. Madurowicza. Mierzył aż 63 cm, a ważył 4530 g. Poród odbył się siłami natury, bez żadnych komplikacji.
Kolejny chłopczyk również mający zadatki na bardzo wysokiego mężczyznę, Miłosz, który urodził się w "Madurowiczu" wczoraj, był tylko o centymetr krótszy. Przyszedł na świat poprzez cesarskie cięcie. W ciągu ostatnich trzech tygodni w szpitalu im. Madurowicza urodziło się aż czworo dzieci mierzących 61-63 cm, w tym jedna dziewczynka. - Poród trwał około godziny - mówi Renata Spiczak, mama największego dzidziusia, któremu jeszcze nie wybrano imienia. - Dobrze, że kupiłam ubranka na rozmiar 62, choć nie spodziewałam się, że dziecko będzie aż tak duże.Zobacz także:
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6811)