Facebook Google+ Twitter

W maju obchodziliśmy 70. rocznicę Bitwy o Atlantyk

W maju publikatory podniecały się głównie wahaniem sondaży politycznych, przemeblowaniem rządu, homomałżeństwami i invitro. Obchody w Liverpoolu 70. rocznicy bitwy o Atlantyk prawie w ogóle nie zostały zauważone.

Logo 70. rocznicy Bitwy o Atlantyk. / Fot. public domianBitwa o Atlantyk była najdłuższą batalię II wojny światowej. Rozpoczęła się już w 1939 roku. Floty niemiecki oraz włoskie walczyły z armadami antyhitlerowskiej koalicji. Walki toczyły się na Atlantyku, a także akwenach przyległych od Morza Północnego do Morza Karaibskiego. Początkowo przewagę mieli Niemcy, którzy chcieli całkowite odciąć Wielką Brytanię od dostaw morskich. Od 1943 roku przewagę na morzach zaczęli przejmować alianci. Podczas stu bitem i tysiąca potyczek alianci stracili 4076 jednostek a Niemcy i Włosi 1821.

Do najbardziej znanych akcji na Atlantyku zalicza się polowanie alianckich okrętów na niemiecki pancernik „Bismarck”, arktyczne konwoje, które dostarczały zaopatrzenie i broń ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii do portów w Murmańsku i Archangielsku oraz operacje desantowe, z których największą było lądowanie w Normandii.

ORP "Ślązak". / Fot. public domianW latach II wojny światowej polskie okręty przepłynęły łącznie 1 213 000 mil morskich, eskortowały 787 konwojów i uczestniczyły w 1162 operacjach bojowych. Polacy zatopili 12 okrętów i 41 statków przeciwnika. Niszczyciel ORP „Piorun” wytropił i ostrzelał „Bismarcka”, a ORP „Kujawiak” i ORP „Krakowiak” wzięły udział w rajdzie na niemiecką bazę na norweskich Lofotach. Polskie okręty uczestniczyły także w walkach o Narvik i Tobruk, w ewakuacji Dunkierki, desantach w Normandii i we Włoszech. Także statki cywilne transportowały broń i zaopatrzenie. Wystarczy wspomnieć MS „Batory” lub MS „Sobieski”.

Polscy marynarze zatopili osiem dużych jednostek oraz kilkanaście mniejszych. Straciliśmy w bitwach siedem jednostek, zaś straty w ludziach to 23 oficerów, 137 podoficerów, 263 marynarzy i kilkunastu kadetów.

W maju nasza fregata rakietowa ORP "Gen. T. Kościuszko" po zakończeniu udziału w manewrach NATO na Atlantyku popłynęła do Liverpoolu, aby wziąć udział w obchodach 70. rocznicy Bitwy o Atlantyk.

Odsłonięcie tablicy. / Fot. MW RPDla nas jednym z najważniejszych wydarzeń obchodów było odsłonięcie tablicy honorującej wkład Polskiej Marynarki Wojennej i Handlowej w ostateczne zwycięstwo w Bitwie o Atlantyk. Tablice odsłonił dowódca ORP "Kościuszko" kmdr por. Grzegorz Mucha z wdową po komandorze Tadeuszu Lesisz, walczącym na ORP "Błyskawica".

Polski okręt został udostępniony do zwiedzania mieszkańcom Liverpoolu. Brał też udział w paradzie okrętów państw alianckich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Owo "oszczekiwanie przez ratlerka: miało wbrew pozorom sens, ponieważ dzięki niemu pancernik został zatrzymany na miejscu i siły alianckie miały większą szansę go dopaść.

W sumie to porównanie z rottweilerem nie jest za trafne. Bardziej można by to porównać do ataku owego psiaka na wielkiego żółwia... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niszczyciel ORP „Piorun” wytropił i ostrzelał „Bismarcka"(..)
==================================================== ======

Artykuł bardzo ciekawy. Po obejrzeniu filmu ten fakt skojarzył mi się z taką oto sytuacją, jak to ratlerek oszczekał rottweilera.
Poza tym, Grzegorzu - do ciebie puszczam oko - rozważanie mądrych historyków-strategów deliberujących o bitwach na Atlantyku przypominają mi jako żywo wymądrzanie się anatomopatologa nad błędem klinicysty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dołączony filmik pierwsza klasa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba tak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.