Facebook Google+ Twitter

''W mocnym słońcu''. Reportaż z zamachu na WTC

Dziś mija dekada od strasznej tragedii, która dotknęła całą ludzkość. Od tamtej pory powstało wiele dokumentów, relacji naocznych świadków i filmów. Mnie szczególnie utkwił w pamięci reportaż ''W mocnym słońcu''.

Atak na WTC podzielił świat na ten przed i po 11 września. To było coś tak nierealnego, coś co mogło się wydarzyć tylko w filmach, a nie w naszym ''uporządkowanym'' świecie. W jednej chwili zrozumieliśmy, że człowiek jest zdolny do wszystkiego i nikt nie może się czuć do końca bezpieczny.

Strach widziany oczyma przeciętnego śmiertelnika jest czymś, co przemawia do wyobraźni najbardziej niezłomnych osób. Śmiem twierdzić, że bardziej niż widok walących się wież na ekranie telewizora. Ten strach, w którego obliczu człowiek zadaje sobie pytanie o istnienie Boga ukazał w swoim reportażu z 2001 r. Wojciech Tochman, wybitny autor tego gatunku.

''W mocnym słońcu'' to dramatyczna i heroiczna historia zwyczajnych ludzi, którzy znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Może z wyjątkiem Jana Demczura, polskiego czyściciela szyb, który uratował życie pięciu biznesmenom w zadymionej windzie WTC. Kiedy oni się modlili, on zapalczywie przebijał się przez ścianę windy, aby wydostać się na zewnątrz. Takiego szczęścia nie miała Maria Jakubiak, polska księgowa. Pracowała na 93 piętrze, jak się okazało, w strefie uderzenia. Osierociła trójkę dzieci i męża.
Historie Jana, Marii i niejakiej Rose L. splatają się w świetle całej makabry.

Reportaż Tochmana opisuje losy ludzi, którzy przyjechali do Ameryki wiele lat temu, szukając swojego szczęścia. Osiedlili się tam ze swoimi rodzinami, wiodąc spokojne życie. Może niekoniecznie był to ten słynny ''american dream'', ale godny żywot, jakiego wielu Polaków mogłoby tylko pozazdrościć. Ten fakt jest bardzo wymowny w świetle ówczesnych wydarzeń, bo przecież wielu z nas chciałoby się w tej roli znaleźć.

Czytając ''W mocnym słońcu'' można zrozumieć, jak kruche jest ludzkie życie. Można też mówić o niesprawiedliwości. Można powątpiewać w Boga. Jednym słowem autor skłania do refleksji i tak strasznie namacalnie oddaje grozę tamtych chwil, jakbyśmy to my uciekali z płonącego wieżowca. W prostym, reporterskim języku, Tochman boleśnie trafia w sedno.

źródło: http://www.tochman.eu/reporter.php?id=3

Do Wiadomości24 możesz dodać
własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.