Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34571 miejsce

W naszych sprawach możemy polegać tylko na sobie

Wystąpienie prof. Jerzego Przystawy na uroczystości zorganizowanej we Wrocławiu z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Data, która stała się początkiem końca Niepodległej Polski, zasługuje na upamiętnienie i powinna być dla nas powodem do refleksji historycznej nad przyczynami upadku naszego państwa, nad polityką naszych ówczesnych elit, a przede wszystkim do refleksji nad aktualnym stanem naszych spraw państwowych, żeby się upewnić, ze dzisiaj polskie elity już nie powtarzają tych samych błędów. I, naturalnie, nad stanem tych elit, nad ich jakością i sposobem w jaki realizują swoje społeczne i narodowe zobowiązania.

70. rocznica klęski wrześniowej obchodzona jest z wielką pompą i donośnym biciem w bębny. Pojawiła się lawina artykułów publicystycznych, audycji telewizyjnych i radiowych, dzisiaj na Westerplatte spotykają się delegacje państwowe ok. 20 państw, wygłaszane są mowy polityków polskich i obcych. Szczególne zainteresowanie i emocje wywołuje obecność na tych uroczystościach Władimira Putina i Angeli Merkel, co samo w sobie jest ciekawostką, nie całkiem zrozumiałą z punktu widzenia logiki. Gdyby komuś te wizyty kojarzyły się z przybyciem cesarza Henryka IV do Canossy, aby się tam ukorzyć przed papieżem Grzegorzem VII, to warto pamiętać i o tym, że w kilka lat później ten sam przepraszający Henryk zajął Rzym, a na miejsce Grzegorza wprowadził antypapieża Klemensa. Kiedy więc szefowie niemieckiego i rosyjskiego rządu przybywają do nas z takimi pokutnymi misjami, to w dwójnasób warto się zastanowić nad tym, o co im naprawdę chodzi?

Historia II wojny światowej uczy nas dobitnie, że w polityce międzynarodowej nie ma miejsca na sentymenty, że jest to bezwzględna gra interesów i każdy naród powinien dobrze strzec interesu własnego, bo nikt się nad nim litować nie ma zamiaru. Dotyczy to przede wszystkim polityki państw, które mają strategiczne i geopolityczne interesy, dla których istnienie suwerennych państw, takich jakim była II Rzeczpospolita, jest zawsze cierniem w bucie i przeszkodą na drodze realizacji ich dalekosiężnych planów. Polska została napadnięta przez Niemcy i Związek Sowiecki, ale została zdradzona przez swoich wielkich sojuszników, Francję i Wielką Brytanię, z którą elity polskie wiązały wielki nadzieje. Dziś wiemy dobrze, że to gwarancje brytyjskie i francuskie zmieniły kierunek agresji Hitlera, albowiem wiedział on doskonale, że Polska wywiąże się ze swoich zobowiązań i że napaść na Francję i Anglię spowoduje uderzenie polskie na Niemcy. Rzesza w 1939 roku nie mogła sobie jeszcze pozwolić na wojnę na dwa fronty. Dlatego uderzenie niemieckie poszło najpierw na Polskę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

1. "... Powodem jest zapewnienie "bezpieczeństwa" - to chyba standartowa procedura w takich przypadkach. Wszędzie.
2."1 września nie odbędzie się też po raz pierwszy od 60 lat msza św. w intencji poległych..."
- nie wszyscy goscie są katolikami; msza jest ceremonialem reliogijnym, a nie państwowym.
3....Bardzo wymownym stał się fakt, że do głosu nie dopuszczono żadnego kombatanta..." co takiego mogą mówic w trakcie ceremonii tego typu starcy o nieznnej nam kondycji umysłowej?
4. ...Słowacji, którego poprzednid na urzędzie, ks. Jan Tiso, wraz z Hitlerem wziął udział w agresji." - rzucała sie tez w oczy nieobecność Hitlera, Mussoliniego i Franco.
5. Nie było oczywiscie prezydenta Obamy...
http://alfaomega.webnode.com/products/andrzej%20lubowski%3a%20%20nie%20upokarzajmy%20si%c4%99%20sami/Oto 10 powodów, dla których prezydent Obama nie przyjedzie do Polski 1 września:

# 10 – Dopiero co był w Europie, a to daleko

# 9 – Jest na zasłużonym urlopie

# 8 – William Perry, były sekretarz obrony i profesor Stanfordu, bardzo chciał przewodniczyć delegacji

# 7 – Toczy się właśnie arcy-ważna batalia o reformę służby zdrowia

# 6 – Spotkania z Putinem nie należą do szczególnie miłych i konstruktywnych

# 5 – Podróż zagranicza prezydenta USA to wydarzenie skomplikowane logistycznie i bardzo kosztowne

# 4 – Dla Ameryki wojna zaczęła się w 1941, a nie w 1939 roku

# 3 – Swemu prezydentowi Ameryka wybaczy nieobecność na Westerplatte, ale nie wybaczy nieobecności w Nowym Orleanie w rocznicę Katriny

# 2 – Polska jest ważna, ale jest mnóstwo spraw dla Ameryki dziś ważniejszych

# 1 – powód dla którego prezydenta Baracka Obamy nie będzie w Gdańsku 1 września – Lech Kaczyński nie zaszczycił swą obecnością 65 rocznicy Pearl Harbor.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Premier Tusk dzisiejsze uroczystości zorganizował tak jak hucpę na Wawelu w dniu 4 czerwca br., czyli według zasady "dla ludu, bez ludu". Zasadę tę stosowali władcy w XVIII w., gdy w większości krajów europejskich (poza Polską) panował tzw. absolutyzm oświecony. Poniżej informacje rozesłane przez stronę Hussar.

Westerplatte AD 2009

1 września 2009 Westerplatte niedostępne dla społeczności polskiej. Powodem jest zapewnienie "bezpieczeństwa" przywódcom Niemiec i Rosji, a więc państw, które napadły Polskę w 1939 roku.

Władze nie zaprosiły żadnego z 5 żyjących obrońców Westerplatte. Po usilnych staraniach Kielczan i władz lokalnych udało się 2 osób "załatwić" przepustkę specjalną dla kpt. Ignacego Skowrona - kawalera VM i jego opiekuna. Ważniejsi okazali się politycy polscy i zagraniczni.

1 września nie odbędzie się też po raz pierwszy od 60 lat msza św. w intencji poległych na pobliskim cmentarzyku poległych na W-platte. Również że względów "bezpieczeństwa"? Czyjego? Putina? Merkel?

Chyba żaden komentarz nie jest tu potrzebny.

Dziękuję Andrzejowi "Liberatorowi" za podesłanie tej informacji...

Bartek Siedlar

źródło: http://isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2102

Bardzo wymownym stał się fakt, że do głosu nie dopuszczono żadnego kombatanta. Nawiasem mówiąc, ci co autentycznie walczyli o wolność stanowili wczoraj jedynie zbędną dekorację. Zresztą cała uroczystośc była przewidziana tylko dla polityków.

Wymownym faktem stała się tez nieobecność premiera Wielkiej Brytanii i prezydenta Francji, których poprzednicy zdradzili Polskę w 1939 r., a także premiera Słowacji, którego poprzednid na urzędzie, ks. Jan Tiso, wraz z Hitlerem wziął udział w agresji.

Nie było oczywiście prezydenta Obamy, który po raz kolejny pokazał, że ma serdecznie gdzieś Europę Środkowo-Wschodnią. Poza tym, czy przyjechałby czy nie, to i tak może on mieć pewność, że polski rząd wyśle do Afganistanu świeżą dostawę "mięsa armatniego".

źródło: http://isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2105

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.