Facebook Google+ Twitter

W Niemczech czarno-żółto! Socjaldemokraci w tyle

Dzisiejsze wybory do niemieckiego Bundestagu pokazały, iż kanclerz Angela Merkel nie musi się martwić przez najbliższe lata o swoją pozycję.

Guido Westerwelle, przewodniczący FDP, (Liberalni Democraci) i kanclerz Angela Merkel z CDU. / Fot. DPA/Soeren StacheWstępne wyniki wyborów wywołały okrzyki radości zwłaszcza wśród liberałów z FDP: wynik na poziomie 14,7 proc. daje im wzrost o prawie 10 proc. w porównaniu z poprzednimi wyborami. Na przodzie Unia CDU z CSU z prawie 34-procentowym poparciem.

Socjaldemokraci (SPD), pozostający przez ostatnie lata partią współrządzącą, zaliczyli spadek o 11,2 proc. i uplasowali się na drugiej pozycji (23 proc.), co jednak najprawdopodobniej oznacza dla nich rolę opozycji w przyszłym parlamencie, ponieważ Unia CDU-CSU fotele rządowe podzieli zapewne z FDP, tworząc potocznie zwaną "czarno- żółtą koalicję".

W takim wypadku hasło wyborcze CDU "Nowy początek" okaże się strzałem w dziesiątkę. Partia ta rozpocznie ponownie rządy, tym razem w koalicji z innym partnerem. Cieszą się postkomuniści oraz Zieloni, którzy zaliczyli najlepszy wynik w swych startach w wyborach:
Die Linken 12,5 proc. i Die Gruenen 10 proc.

Wzystkie pozostałe partie uzyskały 6 proc. głosów. W tej grupie najsliniejsza była Partia Piratów (2 proc.). Frekwencja na poziomie 72,5 proc. jest najniższą od roku 1945.

Źródło: Stern

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Frekwencja na poziomie 72,5 proc. jest najniższą od roku 1945." To pięknie pokazuje, że dzielą nas lata świetlne od Niemiec jeśli chodzi o społeczeństwo obywatelskie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.