Facebook Google+ Twitter

W Niemczech energetyka po nowemu

Międzynarodowe Forum Gospodarcze Odnawialnych Źródeł Energii (IWR) podało, iż wedle dość dokładnych obliczeń w piątek, 25. maja łączna moc paneli słonecznych w RFN osiągnęła około 22 gigawatów.

Niemcy tym samym pobili swoisty rekord świata, Nawet USA nie produkują takich ilości energii ze słońca. Powolne przechodzenie na niewielkie, ale stosowane masowo urządzenia korzystające z energii odnawialnych, jest wyraźną alternatywą do gospodarczej rzeczywistości kraju - informuje portal
losy ziemi.

Czeka nas kolejna katastrofa nuklearna? Fukushima nadal niebezpieczna


Tymczasem minister gospodarki Bawarii, Martin Zeil, w wywiadzie dla "Bild am Sonntag" (27 maja br.) ostrzegł, iż konieczność rozbudowy trakcji energetycznej i wielkich, związanych z tym inwestycji (rzędu 50 mld euro), może spowodować wzrost cen energii w Bawarii o 70 proc.

Eksplozje w Japonii. Na terenie fabryki znajdują się odpady radioaktywne


23 maja kanclerzAndrea Merkel spotkała się natomiast z premierami niemieckich landów, wykorzystując zmianę na stanowisku federalnego ministra środowiska (ministra Norberta Röttgena zastąpi Peter Altmeier) do zrewidowania dotychczasowego postępowania oraz podjęcia wielu działań od nowa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Grzegorz Wasiluk Dzisiaj 15:53-
"O ile mi wiadomo dopłaty państwo pompuje u naszych zachodnich sąsiadów wyłącznie w kombinaty energii wiatrowej i urządzenia do wytwarzania energii słonecznej, natomiast na 8 jeszcze działających elektrowni atomowych nałożyło podatek od prętów paliwowych. Chyba, że są to tylko tylko moje wiadomości. zresztą łatwe do sprawdzenia, zwłaszcza dla tych niestety stosunkowo mało licznych w naszym kraju ludzi, którzy znają dobrze niemiecki względeni posiadają narządzia do dokładnego tłumaczenia takich rzeczy przez komputer."

Nie wiem, gdzie wyczytał Pan co innego. Odejście od dotacji do energii słonecznej jest jednym z powodów rozdźwięków między kanlcerz Merkel a rządami landów.

Kombinaty energii wiatru opłacają się niejako podwójnie: napędzają produkcję urządzeń do jej wytwarzania, po czym w stanie mocno nadwyrężonym maszty czy generatory trafiają np. na polskie pola, zamiast iść tam gdzie powinny - na złom. Znów ktoś na nich zarabia, choć według niektórych wyliczeń - nigdy nie zwrócą nakładu energetycznego, włożonego w ich wyprodukowanie.

Odejście od atomu faktycznie jest wymuszane nowymi przepisami, co znaczy, że polityczna wola takiej decyzji w Berlinie istnieje.

Na ile stanowisko Niemiec będzie miało znaczenie dla przyszłości polskiej energetyki - czas pokaże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O ile mi wiadomo dopłaty państwo pompuje u naszych zachodnich sąsiadów wyłącznie w kombinaty energii wiatrowej i urządzenia do wytwarzania energii słonecznej, natomiast na 8 jeszcze działających elektrowni atomowych nałożyło podatek od prętów paliwowych. Chyba, że są to tylko tylko moje wiadomości. zresztą łatwe do sprawdzenia, zwłaszcza dla tych niestety stosunkowo mało licznych w naszym kraju ludzi, którzy znają dobrze niemiecki względeni posiadają narządzia do dokładnego tłumaczenia takich rzeczy przez komputer.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Sobiesiak
  • Marta Sobiesiak
  • 04.06.2012 10:37

Jak to dobrze, że są to TYLKO Pańskie wiadomości :-)
Statystyka, ostatnio zwłaszcza, służy głównie FAŁSZOWANIU obrazu rzeczywistości (vide: polskie PKB i nie tylko).
Biorąc pod uwagę konieczność rezygnacji z EA (ich utrzymywanie dopiero byłoby sprzeczne z rachunkiem ekonomicznym RFN) - i wymuszaną (także fikcyjną) redukcję emisji dwutlenku węgla - tzw. alternatywne źródła energii stanowią coraz bardziej serio traktowaną podstawę Energiewende.
I nie tyle nawet farmy wiatrowe (zastąpienie lobby atomowego przez inne), co geotermy. Jak Pan pewnie doskonale wie, w Niemczech powstaje ich rocznie około 200.
Problem nie w BRAKU nowych źródeł energii, tylko w naciskach kręgów przemysłowo-politycznych, by je ośmieszać i nie stosować, utrzymując status quo - czyli potężny strumień gotówki do tych, którzy wciskają społeczeństwom np. energię jądrową, jako "czystą" i "zieloną".
Jeśli Niemcy zaczną mieć poważne kłopoty, to raczej ze względu na nieudany eksperyment euro, jako wspólnej waluty UE. Odejście od atomu nie ma z tym nic wspólnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tej nocie prasowej brak jakicholkwiek danych statystycznych z odniesiem do źródeł. Pzry tym Autorka wg moich wiadomości mija się z prawdą. Istota "punktu zwrotnego w energetyce" (Energiewende), względnie tłumacząc mniej dosłownie wymiania energetyki w Niemczech polega na zamknięciu elktrowni atomowych i zastąpieniu ich olbrzymimi kombinatami energii wiatrowej. Oceniam ten projekt jako czysto ideologiczny (ekologistyczny) i sprzeczny z rachunkiem ekonomicznym, który w ciągu najbliższych dzioesiąciu lat położy niemiecką gospodarkę na obie łopatki. W najlepszym razie sprawi, że niemiecki eksport spadnie na jedno z dalszych miejsc na światowej liście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.