Facebook Google+ Twitter

W niemieckim pubie zjedzą, wypiją... ale czy zapalą?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-04-09 16:03

Od 1 stycznia tego roku w zaodrzańskich lokalach gastronomicznych obowiązuje zakaz palenia. Wynikiem odgórnego zakazu były protesty właścicieli niewielkich knajpek i kilkanaście pozwów sądowych przeciwko prawodawcy. Zobaczmy, kto strzelił pierwszą bramkę...

Papieros w wannie? W tej można... Piwiarnia "Pod wanną" w Hameln(Niemcy). / Fot. Adam Jacek Pisula"Pojdę siedzieć, a i tak zapalę!" - te słowa usłyszałem już w sierpniu ubiegłego roku, kiedy to rząd Dolnej Saksonii, wiedziony duchem pionierów i odkrywców, wprowadził obowiązek rezygnacji z używania zapalniczki we wszystkich - również prywatnych - miejscach użytku publicznego... Urzędy, szkoły, szpitale, dworce kolejowe, restauracje, knajpy - wszędzie palacze zostali skazani na banicję. Grupa niepoprawnych nikotynowców - anarchistów podniosła głos, usiłując przekonać czynniki oficjalne - prawdopodobnie niepalące - iż szpital i szkoła różnią się od knajpy za rogiem, zarówno pod względem klienteli, jak i samego celu istnienia. Niektórzy (anarchiści) zwracali uwagę na różnice między instytucjami publicznymi a prywatnymi lokalami, w których właściciel ma - lub powinien mieć - prawo decyzji...

Daremne żale, próżny trud...

Nic z tego! Nasączone nikotyną łzy palaczy zaczęły wsiąkać w barowe serwetki, wykonane z tworzywa umożliwiającego bezkompromisowy recykling. W kamienicach, w parterach których mieściły sie puby, przestano wietrzyć mieszkania. Otwarcie okna groziło lokatorom zatruciem dymem z papierosów palaczy stojących na chodniku przed knajpką. Pierwsze protesty w urzędach miejskich pojawiły się bardzo szybko... Pot władców miast, czytających nagminne skargi mieszkańców, wydzielał zapach drażniący nozdrza. Drażniący je w dużo większym stopniu niż dym z Marlboro... Jednak wiedzieli... Wiedzieli, że ulica jest miejscem nieobjętym zakazem palenia. Tego typu odpowiedź, z dodatkami urzędowego bla-bla, otrzymali zainteresowani mieszkańcy...

Trzech rzeczy potrzebuje moja odwaga, a to: jeść dobrze, pić dobrze i wyspać się

Czy Zagłoba palił? Trylogia o tym milczy... Jednak ktoś sie najadł, napił i po zdrowym, regenerującym śnie, odważnie wystąpił do sądu z pozwem przeciwko nowemu prawu... Za jego przykładem poszli inni.
Wrogie obozy okopały swe pozycje i zamarły w oczekiwaniu. Jedni - nerwowo paląc papierosy; drudzy - wystukując (równie nerwowo) palcami na blatach biurek i barowych szynkwasów rytm "Union Marching Song" lub "The Luteran Hymnal" - w zależności od światopoglądu. Ziarno prawdy jest twarde, młyńskie koła często źle smarowane - obie strony musiały uzbroić się w cierpliwość.

I wzięto Bar!

"Raum für Raucher", czyli "pomieszczenie dla palaczy". / Fot. Adam Jacek PisulaWolnoć Tomku w swoim domku

Sądy Krajowe w Saarze i Saksonii wydały wyroki. W Saksonii właściciele niewielkich knajpek będą sami decydować o tym, czy ich goście mogą sięgnąć po papierosa. W uzasadnieniu decyzji sądu czytamy m.in o zagrożeniu dla egzystencji piwiarni. Złośliwi twierdzą, że przewodniczący składu sędziowskiego w Lipsku po zakończeniu rozprawy wyszedł na papierosa. W Saarze wielbiciele fajek wodnych korzystają z dobrodziejstwa wyjątkowej regulacji prawnej. Prowadzący puby w innych krajach związkowych, czekając na podobne decyzje sądowe, usiłują wykorzystywać istniejące luki prawne, deklarując swoje lokale jako "Kluby palaczy" (zdj.2)

Czy to krok wstecz? A może zwycięża zdrowy rozsądek?

Jak informuje DCRS - Online, sześćdziesięcioletni Uli S., właściciel pubu w Badenii - Wirtembergii, popełnił wczoraj samobójstwo. List pożegnalny, który pozostawił, nie jest skierowany do rodziny. Uli S.zwraca się w nim do oficjalnych czynników politycznych, odpowiedzialnych za decyzję o zakazie palenia w lokalach gastronomicznych. Według DCRS, lokal, którego właścicielem byl Uli S., od chwili wprowadzeniu zakazu palenia, świecił pustkami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.10.2009 17:41

nie palę od już nawet nie wiem od kiedy, nie przywiązuję do tego uwagi. Uważam jednak, że restauracja, fajna knajpka służą do relaksu ...... również. Po dobrym jedzeniu, dobrym napitku ......... jak smakuje papieros, cygaro, shisha. Tylko Ci co nie zaznali tej przyjemności, nie wiedzą ile tracą

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja jestem za klubami i restauracjami palaczy i będzie wilk syty i owca cała

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak zaczyna się od palaczy jeśli nikt nie będzie protestował to sygnał będzie do dalszych ograniczeń i dojdzie do tego że jakiś polityk będzie decydował co ma obywatel jeść na śniadanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobry tekst :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacku Adamie, posłużyła Ci ta absencja na w24;]
normalnie poczytałam i mi sie podobało:D

np to zdanie:"Nasączone nikotyną łzy palaczy zaczęły wsiąkać w barowe serwetki, wykonane z tworzywa umożliwiającego bezkompromisowy recykling"

wyrabiasz się:)

ja nie palę. co robisz, kiedy jesteś w towarzystwie samych niepalących?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

sam jestem w szoku :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, Twoja bystrość umysłu mnie zadziwia ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może wyciągam zbyt daleko idące wnioski ale przed przyznaniem się do niepalenia nikt się nie kryguje, więc zdaje mi się że... :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

:D
Nie wiem czy takim forum publicznym mogę się zdeklarować, do jakiego stronnictwa się przyłączę... ;-)
I Panowie, to nie żadne czcze gadanie - trzymam Was za słowo! ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie obronisz tego ;P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.