Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

132865 miejsce

W niewoli kultu ciała

Piękna, szczupła, wysoka - to niedościgniony ideał, dla którego wiele kobiet jest w stanie się poświęcić. Tylko czy warto?

 / Fot. GIULIO DI MAURO /PAPWe wczorajszym wydaniu Polska Dziennik Łódzki można było przeczytać historię Zuzanny, która zdecydowała się na pięć miesięcy przed własnym ślubem poddać laparoskopowemu zabiegowi zmniejszania żołądka. Niestety nie wszystko poszło jak należy i dziewczyna zmarła. Próba spełnienia marzenia bycia szczupłą przerodziła się w największą tragedię, jaką mogło napisać życie.

Pęd do osiągania ideału nie jest jednak nowością, bowiem każda epoka historyczna miała swój wzorzec. W średniowieczu reprezentowała go złotowłosa, wiotka Izolda, w renesansie dominowały tzw. rubensowskie kształty, a romantyzm był opanowany przez zaczytaną w poezji piękność. Dzisiaj kanony urody wyznaczają spoty telewizyjne, billboardy, modelki ze światowych wybiegów. Legendarne wymiary 90 - 60 - 90 zyskują na znaczeniu. W ich osiągnięciu pomóc mają porady z pism kobiecych o "cud dietach" albo ćwiczeniach niewymagających zbyt wielkiego wysiłku. Pogoń za "szczupłością" zaczyna się zazwyczaj z początkiem wiosny, kiedy pogoda pozwala nam na zdjęcie wierzchnich ubrań. W tej walce o piękną sylwetkę bronią coraz częściej stają się wszelkiego typu operacje.

Kult ciała dotyka nie tylko dorosłych, ale również młodzież, wśród której pojawiają się takie dolegliwości jak bulimia czy anoreksja. Młode dziewczyny nie zwracają uwagi na doniesienia prasowe, według których modelki umierają z wycieńczenia organizmu. To zainteresowanie własnym wyglądem ma także odbicie w stosunkach z innymi ludźmi: grubsi traktowani są często gorzej, stanowią obiekt żartów i złośliwości. Jesteśmy więc w błędnym kole, choć kto wie - może za kilka lat ideał piękna się zmieni? Niezależnie jednak od wszystkiego warto pamiętać, że uroda przemija, a charakter i serce zostaje na zawsze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.03.2010 21:02

Czasami mam wrażenie, że modelki prezentujące na wybiegu poszczególne kreacje są specjalnie szczupłe, a to wszystko podyktowane jest oszczędnością materiału..... Śmieszne, ale cóż... Kreacja owszem, ale taka chudzinka ją prezentująca, jak może się podobać? :) Mnie, nie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przerażające.Szczupła ,piękna wysoka-jak najbardziej,ale zagłodzona z piszczelem wystającym nad łopatkami lub w innych częściach cała-obrzydliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.03.2010 19:53

Szczupła ok, ale chuda niewiasta, komu może się podobać? Może kilku wyjątkom, którzy lubują się w takich typach kobiet. Prawdziwa niewiasta powinna mieć wszystko na swoim miejscu i nie przesadzać z odchudzaniem się. Poważnym błędem jest kreowanie typu szczupłych modelek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Legendarne wymiary, o których mowa tekście były raczej charakterystyczne dla lat 60 -70 tych ubiegłego wieku (Monroe, Bardot - to ikony ówczesnego piękna), obecnie to wieszaki na ubrania są na topie, nad czym wielbiciele kobiecego piękna, ze mną włącznie ubolewają. Pozostaje nam tylko wierzyć, że kobiety pójdą po rozum do głowy i nie będą się na siłę odchudzać z kości na ości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.