Przypadek sprawił, że publikuję ten tekst właśnie dziś - w kolejną rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. I choć będzie mowa o gen. Jaruzelskim, nie o stanie wojennym pragnę jednak napisać.
Nie cichnie debata na temat zaproszenia gen. Wojciecha Jaruzelskiego przez prezydenta Bronisława Komorowskiego na obrady Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Głos w sprawie zabrali już wszyscy - prezydent, jego współpracownicy, politycy koalicji, opozycji, dziennikarz i publicyści. Dziś zabiorę go ja.
Wadził im wszystkim człowiek, którego - w porozumieniu z komunistami - wynieśli na najwyższy urząd odradzającej się wolnej i niepodległej Rzeczypospolitej, co więcej wchodząc w konszachty z PRL-owskim reżimem, zalegalizowali jego działalność, utrwalili jego mandat sprawowania władzy nad narodem. Śmiem nawet twierdzić, ze "Solidarność" i ludzie z nią związani, podzielili się z komunistami osłabioną gospodarczo i zmęczoną walka o suwerenność Polską. Rozdarli ją między siebie, pozwolili komunistom prześlizgnąć się bez przeszkód do nowej polityczno-społecznej rzeczywistości. Wszystko to robili w porozumieniu z gen. Jaruzelskim, którego dziś nazywają często "kryminalistą" i "zbrodniarzem".Zobacz także:
Artykuły
(344)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jenner 15.12.2010 21:08
Panie Jerzy, powiem tak: pan na scenie politycznej dostrzega światełko w ciemności, a ja na razie widzę tylko ciemność.
Jerzy Coras 15.12.2010 15:41
@ Marta Jenner
Nie wiem dlaczego, ale oprócz KPN i ogólnie Solidarności, starannie unika pani we wnioskach wymienienia innych ugrupowań czy wskazania palcem na byłych hamulcowych lub dzisiaj obłudnie "gardłujących, którzy jako parlamentarzyści, mają możliwość działania w bardziej skutecznych formach" (?).
Tymczasem rozliczenia i lustrację zablokowało skutecznie na długie lata środowisko Michnika (GW i wtórujące jej medialne satelity), Mazowieckiego (zwanego "żółwiem" i głównym hamulcowym przemian, Unia Demokratyczna i U.Wolności) oraz Kwaśniewskiego (postkomuniści).
Tusk (wówczas KLD i Unia Wolności) brał udział w słynnej "Nocnej zmianie", która pod przewodnictwem Wałęsy ustaliła szczegóły obalenia rozliczeniowo usposobionego rządu Olszewskiego i przejęcia władzy.
Ponowiona próba lustracji oraz innych rozliczeń przez PiS spotkała się z jeszcze bardziej zmasowanym i wściekłym oporem większości mediów, środowisk akademickich, sądowniczych, politycznych itd., niż kiedyś zamiary KPN i rządu Olszewskiego.
Platforma zaś pilnie dbająca o makijaż, aby nie stać się brzydką jak PiS, spośrod rozliczeń wybrała jedynie te, dotyczące poprzedniej władzy, której po trzech latach komisyjnego i sądownego "lustrowania", niewiele można zarzucić z prawnego punktu widzenia.
Magda Wieczorek 15.12.2010 09:21
Panie Robercie proszę konkretnie powiedzieć kogo Pan nazywa"dzisiejszą Targowicą"?
Robert Grzeszczyk 14.12.2010 20:24
Panie Michale, tylko jak ten naród ocenia te generalskie występki. Bo póki co, więcej ludzi jest zdania, że krzywda stała się mniejsza niż mogłaby się stać. Oczywiście, gdy wymrą uczestnicy tamtych czasów, to można będzie przedstawiać historię tak jak należy, jednoznacznie: Jaruzelski to zbrodniarz a Solidarność to herosi.
Sytuacja jaka jest to wynik kompromisu w którym uczestniczyła Solidarność i uczestniczyła PZPR. Czy kraj jaki w wyniku tego powstał to kraj wyglądany, oczekiwany, to rzeczywiście Rzeczypospolita? Jestem przekonany, że nie! I słusznie wskazuje Pan Tomasz na winy w zgoła innym kierunku, gdyż tak naprawdę tam trzeba ich szukać. A nie w ćwierćwiekowej zaszłości. Bo miną kolejne dekady a my wciąż będziem dreptać i szukać winnych. Może już po cmentarzach. A prawdziwi zbrodniarze to "dzisiejsza targowica". I dobrze ich znamy.
Roman Kożmiński 14.12.2010 19:28
Zgadzam sie z panią p. Marto .Otoż to że wykonawcy" Stanu Wojennego" nie zostali osądzeni i ukarani; zadbali o to czołowi politycy nieboszczki Uni Wolności i KLD. A dzisiaj Ci niezmordowani specjaliści doradzają Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.
Pozdrawiam .
Marta Jenner 14.12.2010 19:12
@Panowie Jerzy i Roman
Szkoda, że odnieśli się panowie wyłącznie do akapitu (a właściwie jego fragmentu) poświęconego prezydentowi Kaczyńskiemu. Istotą mojej wypowiedzi był bowiem fakt, że tylko partia niezwiązana z "Solidarnością" i Okrągłym Stołem od początku dążyła do osądzenia i ukarania pomysłodawców i realizatorów stanu wojennego, jej działania zostały jednak szybko storpedowane, a lider - publicznie napiętnowany z wykorzystaniem esbeckich archiwów. Dodam, napiętnowany przez osoby, którym teoretycznie powinno zależeć na jak najszybszej dekomunizacji i lustracji. Skompromitowany na podstawie dokumentów, których prawdziwość w wielu innych przypadkach kwestionowano. Już wtedy politycy rodem z "Solidarności" byli hamulcowymi rozliczenia z przeszłością.
Dlatego dziś zwykli, szarzy obywatele mogą sobie tylko pokrzyczeć - to nic nie da, bo była solidarnościowa elita wymieszała się jak w tyglu z postkomuną, ugrzęzła w układach i układzikach po uszy. I obłudnie brzmi w moich uszach gardłowanie polityków, którzy przecież, jako parlamentarzyści, mają możliwość działania w bardziej skutecznych formach.
To jest oczywiście mój prywatny wniosek, nie zamierzam go nikomu narzucać, dlatego namawiałam do własnych przemyśleń.
Przypomnę:
- od 2001 r. Sąd Okręgowy w Warszawie prowadzi proces siedmiu oskarżonych o "sprawstwo kierownicze" zabójstwa 44 robotników z Wybrzeża w 1970 r.
- od października 2004 r. katowicki IPN prowadzi śledztwo w sprawie wprowadzenia stanu wojennego
- od marca 2006 r. IPN w Warszawie bada, czy wszcząć śledztwo przeciw m.in. gen. Jaruzelskiemu o "zdradę ojczyzny poprzez poddanie polskich sił zbrojnych pełnej zależności dowództwu Układu Warszawskiego" (na podstawie doniesienia Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych).
Czas płynie, zbrodnie ulegają przedawnieniu: link
Jerzy Coras 14.12.2010 15:19
@ Marta Jenner
"Wnioski proszę sobie wyciągnąć samodzielnie".
Ja bym jednak uprzejmie poprosił, aby przedstawiła je samodzielnie pani. Bo wygląda na to, iż nie bez kłopotów z postawieniem konkluzji, zabrakło jej w komentarzu...
Do fragmentu "Prezydent Kaczyński odznaczył Jaruzelskiego Krzyżem Zesłańców Sybiru" należało chyba dodać, iż stało się tak z powodu niedostatecznej uwagi ekipy prezydenta, która nie dostrzegła w porę "kreciej roboty" pozostawionych łaskawie w kancelarii, byłych współpracowników Kwaśniewskiego.
Jerzy Coras 14.12.2010 14:19
@ Adam Jacek Pisula
" Zaczyna mi się kręcić w głowie..."
Nic nadzwyczajnego. Wielu miłośnikom okrągłego stołu kręci się jeszcze w głowie. Wielu zakręciło się tak, że wpadli w objęcia radziecko-polskich generałów, od 1945 roku heblujących potajemnie dostojny mebel.
" Marta Jenner otrzymuje 6 minusów za swój komentarz.
Wczesnokapitalistyczny idiotyzm, czy wrodzony strach przed rozsądkiem i inteligencja? "
Z pana obywatelską mądrością, wypadałoby zachować większą wstrzemięźliwość w zarzucaniu innym obywatelom niedostatków umysłowych.
A przysłowia (A blind man won't thank you for a mirror) nie dobrał pan najlepiej.
Przecież: Mądry nie podaje lustra ślepcowi.
Ossad 14.12.2010 09:31
Uważaj, Mariko, bo jest tu Pan, który dostaje regularnego skrętu szyi, kiedy widzi powroty po dwóch latach. Bo - jak sam pisał - siedzi przed monitorem i kręci z niedowierzaniem głową.
;)
Roman Kożmiński 14.12.2010 06:42
@ Marta Jenner. Jaruzelski miał lecieć z Prezydentem Lechem Kaczynskim, nie dlatego że ten go bardzo kochał ,czy ze względów ideologicznych - tylko ze wzgledu na splot różnych dziwnych okoliczności , oraz( nacisk mediów ) nie wypadało go nie zabrać.Trudno by Jaruzelski leciał osobno drugim samolotem!!Zresztą Jaruzelski sam twierdzł że nie chce być traktowany przez Prezydenta jak bagaż.Dlatego zgodził się razem lecieć z generałem.