Czy można zabić osobę, aby uratować dziesięć? Guantanamo to jedno z tych miejsc z których istnienia nigdy nie będziemy dumni, ale za które w duchu jesteśmy wdzięczni. Cierpienie kilku osób, może bowiem uratować tysiące. Może już uratowało.
Tak jak w przyrodzie, gdy ścierają się ze sobą płyty tektoniczne, uwalniając w czasie trzęsień ziemi olbrzymie ilości energii, tak w stosunkach międzynarodowych, w relacjach między cywilizacjami, dochodzi do tarć, które uwalniają olbrzymią moc. Ta siła może być wykorzystana twórczo, jeśli tylko zostanie odpowiednio ukierunkowana. Niestety tak jak w świecie zachodu, nie ma na to pomysłu, tak ważna część świata islamu nie wykazuje ku temu woli. Pozostaje więc utrzymanie status quo, bezcelowe dążenie do wprowadzenia demokracji tam gdzie jej nie chcą i z góry skazane na porażkę próby zniszczenia "wielkiego szatana".Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.79)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: student
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Seredyński 16.01.2008 00:21
Jestem przerażony tym tekstem. Wg Ciebie można przetrzymywać przez 5 lat osobę w obcym kraju, bijąc ją, torturując, upokarzając a potem powiedzieć "Sorry, ale myśleliśmy, że naprawdę byłeś terrorystą"?
A wiesz, że niedawno brytyjski parlament uchwalił ustawę, wg której KAZDY obywatel brytyjski może zostać deportowany do USA bez wcześniejszej zgody sądu? Boję się, że obudzę się kiedyś w kraju, w którym Ty będziesz siedzieć w więzieniu, ktoś inny będzie torturowany, a ja będę musiał pisać dla gazetki w podziemiu.
Agnieszka Wojewoda 14.01.2008 23:06
"Kobietę w chuście postrzegamy jako zacofaną, a to taka sama manifestacja religinjości jak np. noszenie krzyżyka."
Piszę coś na ten temat właśnie. Może i opublikuję.
A teraz zastanawiam się, czy aby nie dać minusa za ten tekst tutaj. Konkretnie chodzi mi o ostatni paragraf, który jest niezrozumiały. Bo co znaczy to zdanie:
"Kolejnym incydentom, jeśli w przypadku Nowego Jorku, Bali, Londynu czy Madrytu słowo incydent jest właściwym, stają się takie miejsca jak Guantanamo, bo na polityków nie można liczyć. "
Michał Kosek 14.01.2008 21:36
Jak ktoś planuje zamach terrorystyczny to przecież nie napada na bank, tylko stara się działać w ukryciu nie zwracając na siebie uwagi. Mocno naciągana ta argumentacja.
Paweł Skawiński 14.01.2008 21:35
Smoku: 'no wlasnie, ale idealy islamu tez sa naginane i relatywizowane. w tym kontekscie czym jest walka o przetrwanie? przetrwanie - w sensie kogo i czego...'
I to jeszcze jak te ideały islamu są naginane! Problem w tym, że poglądy rozkrzyczanej mniejszości, fundamentalistów, są przenoszone na całą społeczność. Kobietę w chuście postrzegamy jako zacofaną, a to taka sama manifestacja religinjości jak np. noszenie krzyżyka.
Islam nie jest jednorodny, tak naprawdę jest niesamowicie podzielony. Nie mówi się tego wyraźnie ale walczące między sobą bojówki religijne w Iraku, wykorzystują religię jako pretekst do zdobycia władzy. Motyw stary jak świat.
Co do terroru masowego: Al-Kaida okazała się b.innowacyjna i nowoczesna, wymyśliła WTC i przewidziała jaki będzie efekt medialny. Czy na pewno europejscy terroryści nie poszliby tą drogą? Terrorysta jest w końcu terrorystą, liczy się cel, a nie środki.
Adam Kożuchowski 14.01.2008 21:21
No a przestepcy ktory napadnie na bank... to kwestia tego kto na kogo moze doniesc... uspione komorki... nie da sie zlikwidowac wszystkich, ale jedna wycieta, to zawsze punkt dla nas :)
Michał Kosek 14.01.2008 21:11
Hm...
"Kolejnym incydentom mogą zapobiec takie miejsca jak Guantanamo, bo na polityków nie można liczyć."
A na jakiej podstawie uważasz, że mogą zapobiec? Że niby takiemu terroryście, który się planuje wysadzić w zamachu ma robić różnicę, czy w razie niepowodzenia trafi do Guantanamo czy do normalnego więzienia?
Adam Kożuchowski 14.01.2008 21:06
>>Opinie ignorantów zza biurek zadecydowały...
opinie ignorantow byly opiniami ignorantow. nie przewidzialy miedzy innymi ze w miasto, tu za amerykanskimi czolgami wyjda biedacy i przestepcy z saddam city ;D
Adam Kożuchowski 14.01.2008 21:04
Poeta, tak ceniony... chybil ze slowami, za co przeprasza. Chodzilo o cos w desen "moga zapobiec".
>>którego artykuł o zderzeniu cywilizacji ukazał się 15 lat temu
doceniam kogos, kto ma swiadomosc istnienia artzkulu, a nie jedynie ksiayki :)
z reszta komentarza skawela sie zgadzam, ale zwracam uwage ze terror lewicowcow czy separatystow nie mial charakteru masowego - vide baskowie ktorzy jednak celuja w pojedynczych przedstawicieli wladzy. b-m to przeszlosc. zgadzam sie przy tym ze a-q to kolejny szyld, co wiecej byla opcja na zlapanie bin-ladena, ale ktos w waszyngtonie powiedzial "niet", co ladnie opisano w "jawbreakerze" (polecam).
>>jeśli ideały Zachodu można dowolnie naginać i relatywizować, to nie wiem czy rzeczywiście warto ich w ogóle bronić. Może już uczciwiej powiedzieć, że jesteśmy tacy sami i walczymy o przetrwanie za wszelką cenę.
no wlasnie, ale idealy islamu tez sa naginane i relatywizowane. w tym kontekscie czym jest walka o przetrwanie? przetrwanie - w sensie kogo i czego...
Paweł Skawiński 14.01.2008 20:53
Obarex: 'I opinie ignorantow (ekspertow zza biurka, z lewackiej lektury) tez'.
Opinie ignorantów zza biurek zadecydowały inwazji na Irak. Niektórym widocznie trudno było uwierzyć, że przeciętny obywatel kraju arabskiego martwi się, co włoży następnego dnia do garnka, a gdzieś ma mułłów i własną skorumpowaną elitę.
Michał Kosek 14.01.2008 20:41
"Kolejnym incydentom, jeśli w przypadku Nowego Jorku, Bali, Londynu czy Madrytu słowo incydent jest właściwym, stają się takie miejsca jak Guantanamo, bo na polityków nie można liczyć."
Kompletnie nie rozumiem tego zdania. Co poeta chciał przez to powiedzieć?