Facebook Google+ Twitter

W obronie jasnowidza - wywiad z Krzysztofem Janoszką

Studenci WSPol wydali oświadczenie, w którym przeciwstawiali się szkalowaniu jasnowidza Jackowskiego. Przewodniczył im Krzysztof Janoszka – student nagrodzony za najlepszą pracę licencjacką obronioną w polskiej szkole policyjnej w 2012 r.

Krzysztof Janoszka - przewodniczący komórki NZS Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, były przewodniczący Naukowego Koła Śledczego, w roku 2012 nagrodzony za najlepszą pracę licencjacką obronioną na Wyższej Szkole Policyjnej w 2012 roku. / Fot. Krzysztof JanoszkaW dniu 25 czerwca jako przewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie przygotowałeś pismo, w którym wzięliście w obronę jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego. Dlaczego zdecydowaliście się na taki krok?

Wraz z innymi członkami NZS WSPol w Szczytnie postanowiliśmy po prostu przedstawić swoje stanowisko dotyczące Pana Krzysztofa Jackowskiego. Co ważne – opierając się na rzetelnych informacjach z różnych stron. Przeprowadziliśmy rozmowy z wieloma osobami, zarówno zwolennikami jego osoby oraz działalności, jak i przeciwnikami. Ponadto zapoznaliśmy się z relacjami policjantów i obszerną dokumentacją urzędową, które potwierdzały jednoznacznie, że takowa współpraca ma miejsce i niejednokrotnie przyniosła wymierne efekty. Nasze stanowisko nie jest więc bez pokrycia. Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających przygotowaliśmy dokument, który postanowiliśmy przekazać Panu Jackowskiemu z wyrażeniem zgody na jego publikację. Nie mamy bowiem jeszcze własnej strony internetowej, a chcieliśmy przedstawić nasze zdanie opinii publicznej.

Po drugie, na przygotowanie stanowiska złożyło się wiele kwestii. Najważniejszą z nich – która sprawiła, że zdecydowaliśmy się na taki krok – to przekonanie, że odwaga i wiara w sens dochodzenia do prawdy, powinny być podstawowym przymiotem nie tylko każdego policjanta, ale również każdego człowieka. Bezpośrednim czynnikiem natomiast było oficjalne stanowisko Komendy Głównej Policji, które jest niezgodne z faktami i obszerną dokumentacją policyjną w której posiadaniu jest Pan Jackowski. Już dawno stanowisko to powinno zostać przeanalizowane i zmienione. Mamy bowiem obecnie do czynienia z paradoksalną sytuacją, w której Policja zaprzecza samej sobie. Wynika ona z przeprowadzonego niegdyś raportu, którego rzetelność była już niejednokrotnie podważana przez naukowców, jak i nawet samych policjantów. Został on przeprowadzony kilkanaście lat temu i wynikało z niego, że współpraca z osobami o szczególnych zdolnościach jest nieefektywna. Od tamtej pory stanowisko rzeczników prasowych Policji jest tożsame z wytycznymi dla służb prasowych, które zakładają informowanie opinii publicznej o braku efektów współpracy z jasnowidzami. Uważam, że powinno się przeanalizować sprawy, w których udział brał Jackowski, na podstawie zgromadzonej przez niego dokumentacji. Wiele z tych spraw miało miejsce już po wydaniu raportu. Trzymanie się ustaleń sprzed wieków jest bez sensu i prowadzi właśnie do takich chorych sytuacji jak ta. Niestety, nie pierwszy i nie ostatni raz w naszym kraju biurokracja okazuje się ważniejsza od człowieka i racjonalnych działań.

Kolejną kwestią, która przyczyniła się do decyzji o przedstawieniu naszego stanowiska była skandaliczna manipulacja w artykule z Gazety Wyborczej, gdzie doszło moim zdaniem do złamania wszystkich zasad Karty Etycznej Mediów oraz zasad etyki dziennikarskiej (sprawa ta obecnie jest rozpatrywana przez Radę Etyki Mediów). Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że można aż tak manipulować faktami w ogólnopolskiej prasie, by przedstawić daną osobę w jak najgorszym świetle i zdyskredytować ją w oczach społeczeństwa. Tym bardziej, że w tym samym okresie ukazał się artykuł w magazynie „Policja 997”(wydawanym pod patronatem KGP), który prezentował zupełnie odmienne treści, opierając się na rzetelnych informacjach i dokumentach policyjnych, które na swojej stronie prezentuje Pan Jackowski. Uważam, że powstanie artykułu w Gazecie Wyborczej mogło mieć pośredni związek z powołaniem Jackowskiego na biegłego przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach. Powołanie to było bowiem dużym wydarzeniem, które mogło wskazywać na faktyczne zdolności Pana Krzysztofa. Musiał więc powstać jakiś „równoważnik”, który by temu zaprzeczył.

Innymi kwestiami są ataki sceptyków, które najczęściej opierają się na wyzwiskach typu hochsztapler, oszust, szaman i listach protestacyjnych do uczelni wyższych, apelujących o odwołanie spotkania z Jackowskim i zorganizowanie spotkania z nimi. Poważni ludzie powinni udać się na takie spotkanie i przedstawić swoją argumentację, a nie urządzać dziecinadę typu „nie bawcie się z nim, bo my go nie lubimy”. Niestety sceptycy wolą szukać odpowiedzi na pytanie: „jak on oszukuje?”, niż zastanawiać się nad możliwością istnienia tego zjawiska i próbach jego zrozumienia.

Ta cała dyskusja jaka się obecnie toczy, a która jest dyskusją o faktach, sprawiła, że postanowiliśmy zaprezentować nasze zdanie. Uważamy, że Policja za te wszystkie sprawy, które udało się rozwiązać dzięki Jackowskiemu, powinna chociaż przyznać, że rzeczywiście jego pomoc przyniosła niejednokrotnie wymierne efekty i dzięki jego wskazaniom rozwiązywano sprawy kryminalne. Tym bardziej, że cały czas zgłaszają się do niego policjanci z prośbą o pomoc. Jackowski nie jest wrogiem Policji, tylko jej sprzymierzeńcem. Ma też zupełne prawo do bronienia swoich racji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.