Facebook Google+ Twitter

W oczekiwaniu na apokalipsę…

Rok 2012 zbliża się nieuchronnie, a czym bliżej tej daty, tym większe niepokoje. Zaczynamy się na serio zastanawiać, ile może być prawdy w tych wszystkich przekazach, przepowiedniach, obliczeniach czy prognozach.

Czterech jeźdźców Apokalipsy, drzeworyt Albrechta Dürera / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Durer_Revelation_Four_Riders.jpg&filetimestamp=20080831131934Rok 2012 zbliża się nieuchronnie, a im bliżej tej daty, tym większe niepokoje. Zaczynamy się na serio zastanawiać, ile może być prawdy w tych wszystkich przekazach, przepowiedniach, obliczeniach czy prognozach. Ludzie szukają odpowiedzi na cieszących się niestety coraz większą popularnością przeróżnych "sympozjach" organizowanych przez "specjalistów" od siedmiu boleści oraz innych "znawców tematu 2012" krzyczących "nie ma nadziei", żerując bezczelnie na strachu i naiwności... Budzi się lęk przed przyszłością, przed nieznanym, lęk dający coraz silniej o sobie znać.

Mamy schyłek 2009 roku, czyli do tej daty zostało tylko niewiele ponad dwa lata. A jakby tego było mało, niedawno na ekrany kin wszedł film Rolanda Emmericha pt. "2012". Obraz nastawiony jest rzecz jasna na krociowe zyski z legendy 2012 i niewątpliwie takowe przyniesie. Niektórzy mówią, że 2012 jest kolejną po "Armagedonie" czy "Pojutrze" kiczowatą, naciąganą bajeczką. Być może tak, ale to niesamowicie widowiskowy, przemawiający do wyobraźni odbiorców film, no i ta magiczna data 2012, która dla wielu stała się swoistym symbolem. Większość oczywiście produkcję Emmericha potraktuje tylko jako wspomnianą bajeczkę, jednak, co niepokojące, są również tacy, którzy już zobaczyli w 2012 obrazy ukazujące to, co ma nadejść. Dla nich ten film jest kolejnym potwierdzeniem tego, co czeka naszą cywilizację za nieco ponad dwa lata. Ich zdaniem "2012" wiernie ukazuje nam przerażającą skalę tych wydarzeń.

Zagłada jest nieunikniona

Publicysta magazynu "Foreign Policy" Joshua Keating przedstawił niedawno pięć scenariuszy końca świata. A więc:

Uderzenie w Ziemię asteroidy

Keating przypomina, iż powszechnie uważa się, że asteroida o średnicy 15 km przyczyniła się do wyginięcia dinozaurów ok. 65 mln lat temu. Naukowcy twierdzą, że aby zaburzyć równowagę w przyrodzie i spowodować zagładę ludzkości, wystarczyłoby uderzenie ognistej kuli o średnicy 1 km. W 1908 roku asteroida o średnicy ok. 30-50 m spowodowała wielką eksplozję nad rzeką Dolna Tunguska na Syberii. Zniszczeniu uległ wówczas obszar lasu o powierzchni 2150 km kw., a falę uderzeniową odnotowały nawet urządzenia pomiarowe w Anglii.

Specjaliści z NASA twierdzą, że obiekty o tak dużych rozmiarach bardzo rzadko zbliżają się do kuli ziemskiej.

Według danych agencji, najbliższa asteroida dotrze do naszej planety około roku 2880. Trzeba jednak zaznaczyć, że NASA monitoruje tylko niektóre fragmenty przestrzeni kosmicznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Odgłosy mogą być wynikiem turbulencji magmy. A poprzedzające przebiegunowanie Ziemi zakłócenia magmy słychać w ostatnio występujących odgłosach. Takie zdanie mają sejsmolodzy. A naukowcy ze sfer politycznych i wojskowych? link Nowa generacja silników?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytam, czytam i już sama mam pomysł na koniec świata...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.11.2009 19:09

"Proroctwo Oriona na rok 2012", "Jak przeżyć kataklizm roku 2012" Patrick Geryl, warto przeczytać:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co ma przebiegunowanie zrobić?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Przebiegunowanie_Ziemi
http://en.wikipedia.org/wiki/Geomagnetic_reversal#Effects_on_biosphere_and_human_society

W przypadku przebiegunowania ryzykiem może być uszkodzenie sieci elektrycznych - w miastach jesteśmy w pełni od tego uzależnieni.
Bardziej jednak przejmowałbym się samozagładą, jak już czymś chcemy się przejmować ;).

Myślę jednak że trza żyć i zająć się teraźniejszością, i tak wszyscy umrzemy, prędzej czy później ;).

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.11.2009 15:18

może zapytam w ubezpieczeniach czy mogę zrobić polisę, że jak nie będzie końca świata to mi zwrócą kasę!!!! To est pomysł!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.11.2009 15:15

Jeżeli nastąpi gwałtowne przebiegunowanie, to na pewno kataklizmy są nieuniknione, może i dopadnie nas koniec świata, tego poczciwego, dobrze nam znanego, ale za to zdobędziemy szansę zobaczenia na własne oczy mitycznej Atlantydy, która ponoć po poprzeniej zmianie biegunów znalazła się pod lodami Antarktydy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie - przebiegunowanie Ziemi i kataklizmy z tym związane.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.11.2009 15:07

Przebiegunowanie Ziemi jest ponoć nieuniknione. Tak sądzi m.in. prof. Weres, autor "Mandali życia", astrolog. 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie powinno się przechodzić obok zagadnień związanych z 2012 rokiem zupełnie obojętnie, trzeba je po prostu znać." - a po co się dołować? Gdyby data była pewna, to poszłabym w ślady T.T. a tak...

Komentarz został ukrytyrozwiń

... a żyranta masz? bo na mnie nie licz!))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.