Facebook Google+ Twitter

W oczekiwaniu na kolejną część sagi "Zmierzch"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-07-12 18:10

Światowa premiera filmu "Księżyc w nowiu" przewidziana jest dopiero na 18 listopada bieżącego roku. W Polsce obejrzeć będziemy ją mogli dwa dni później. Niestety to jeszcze kilka miesięcy, ale myślę, że warto będzie poczekać.

 / Fot. Plakat filmuPo sukcesie jaki odniosła pierwsza część filmu, wszyscy oczekują kolejnego hitu. Po pierwszych trailerach i zapowiedziach można dużo oczekiwać, tym bardziej, że prócz wampirów ujrzeć będziemy mogli także i wilkołaki, o których to w pierwszej części była tylko mała wzmianka.

Losy głównych bohaterów - Belli oraz Edwarda - nieco się skomplikują, po tym, jak na przyjęciu urodzinowym dziewczyna zraniła się w palec, a przybrany brat Edwarda, Jasper nie potrafi już dłużej się kontrolować i rzuca się na nią... Edward nie chcąc dalej narażać na niebezpieczeństwo swojej dziewczyny, zrywa z nią i wyjeżdża.

W filmie zobaczymy tych samych aktorów grających główne role co wcześniej, mianowicie Kristen Stewart, Roberta Pattinsona oraz Taylora Lautnera wcielającego się w rolę Jacoba Blacka. Ten ostatni przygotowując się do roli, musiał przytyć aż 15kg, gdyż jego bohater, w którego miał się wcielić jest bardzo masywnej budowy.

Przyznam szczerze, że nie mogąc doczekać się tego filmu sięgnąłem po książkę, którą dość szybko skończyłem, gdyż nie sposób było się od niej oderwać. Znajduje się w niej dużo więcej akcji niż w części pierwszej. Być może styl, w którym jest pisana jest dość prosty i nie każdemu to zapewne odpowiada to jednak ma w sobie to "coś". Coś co potrafi przyciągać.

Wszystkim takim jak ja, niemogącym się już doczekać filmu, serdecznie polecam odwiedzić księgarnię lub bibliotekę i sięgnąć po książkę autorstwa Stephanie Mayer. Myślę, że się nie zawiedziecie, a znacznie łatwiej Wam będzie wyczekiwać premiery filmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Powiedziałam, że mam nadzieję, że WIĘKSZOŚĆ czytelników (czyli nie wszyscy) to głupiutkie nastolatki:P Czy bedznadziejny styl można nazwać szczegółem, którego tak się czepiam?;) A przecież jest masa książek, w których nie trzeba ścierpieć żenujących momentów, bo ich tam nie ma... W każdym razie, każde z nas ma swoje zdanie i na tym poprzestańmy;) Amen;)
(Czekam na tekst o HP, tam będę piać z zachwytu:P)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.07.2009 20:57

Oj tam, czepiasz się szczegółów;)) A pozatym, ja to czytam, właściwie to kończę ostatnią część sagi i czy uważasz mnie za głupiutkiego nastolatka?? (ok może nie odpowiadaj ;)) )
Po prostu jak dla mnie jest to wciągające... fakt, że momentami jest żenująco, ale da się ścierpieć;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ano pewnie, że jest dużo osób, które to czytają, choć mam nadzieję, że większość to głupiutkie nastolatki:)Myślę, że gdyby akcja była trochę dynamiczniejsza, gdyby pisarka poskąpiła trochę szczegółowych opisów i pogłębiła psychologię bohaterów - zwłaszcza Edwarda - (byle bez przegięć), to mogłoby być znacznie ciekawiej:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To chyba jeden z wielu przypadków, kiedy film jest lepszy od książki : )

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.07.2009 14:51

A no i nie zgodzę się niestety z tym, że książka jest nudniejsza od filmu;) w filmie wszystko pokazane jest strasznie pobieżnie i trudno jest wyłapać niektóre fakty, natomiast w książce jest wszystko dobrze opisane, co prawda niezbyt powalającym stylem, ale jest;)

Cóż takie jest moje zdanie;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.07.2009 14:45

No tak trudno się z Tobą nie zgodzić, że styl nie powala;) ja także jak zacząłem czytać miałem trudności, aby wytrwać.. momentami robiło się to żałosne. Ale nie minęło wiele czasu jak wciągnąłem się do tego stopnia, że już przestało mi to przeszkadzać. Bardziej skupiłem się na tym co się dzieje niż na stylu. Po prostu chęć poznania dalszych losów przewyżyła;)

Ale tak właściwie to jest naprawdę wiele osób, które to czytają i zapewne im się to podoba, inaczej każda jedna część nie stała by się bestsellerem;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W filmie widziałam tylko tylko wiecznie niedomknięte usta głównej bohaterki. A jeśli chodzi o styl pisarki... Czytając miałam wrażenie, że to w kółko to samo zdanie, tam się prawie nic nie dzieje. I te szczegółowe opisy w stylu: Zmierzwiłam włosy, potem je rozpuściłam, potem spojrzałam w lewo, następnie w prawo, obciągnęłam bluzkę (ojej, lepiej się układa!), podeszłam do okna, zobaczyłam mgłę... nawet nie wiem, czy można to określić STYLEM.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Historia sama w sobie nie jest zła... mnie bardziej uderza styl autorki. Dlatego w tym wypadku lepiej strawiłam film.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się, te książki to jakaś masakra, jeszcze nudniejsze od filmu... W ogóle nie rozumiem, co w tej historii jest tak zachwycającego. Może Autor nam to wyjaśni:) Bom ciekawa opinii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Przyznam szczerze, że nie mogąc doczekać się tego filmu sięgnąłem po książkę, którą dość szybko skończyłem, gdyż nie sposób było się od niej oderwać."

Przyznam szczerze, że kilka razy próbowałam przeczytać pierwszą część ale mimo najszczerszych chęci nie potrafię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.