Facebook Google+ Twitter

W Orange wszystko po 5 złotych

Bardzo to lubię jak po drugiej stronie słuchawki słyszę: "...czego?...pytam grzecznie, pan sobie życzy?"

Jakoś tak ostatnio, po doświadczeniach z operatorem telefonii komórkowej Era nabrałem przekonania, że należy gigantom patrzyć na ręce.

No bo cóż taki maluczki posiadacz jednego telefonu może chcieć od Goliata, który ma ich tyle i na dodatek ma monopol na racje, a prócz tego za sobą sztab prawników, którzy tak wykręcą kota ogonem, iż udowodnią ci, że dzwoniłeś, nawet wtedy gdy nie masz u nich telefonu. Wmówią ci także, że regulamin który zaakceptowałeś i którego zapisów uporczywie się trzymasz, stanowi zupełnie coś innego niż w nim zapisane. O sprawiedliwości ludowa dla maluczkich - gdzie jesteś?

Minęło już trochę czasu od momentu że i ja - jako, że cała moja rodzina i większość znajomych korzysta z usług Orange - dołączyłem do grona wielbicieli tej sieci. Skłamałbym, gdybym teraz powiedział, że coś było nie tak. Przejrzyste taryfy, jasne zasady, atrakcyjne promocje itp. akceptowałem bez zmrużenia oka i cieszyłem się, że to jedyna sieć, która ma jakieś zasady i raczy ich dotrzymywać.

Aż tu kilka dni temu moja koleżanka małżonka, ni z gruchy ni z pietruchy, na swój numer otrzymuje serię sms-owych wiadomości informujących ją: "dziękujemy za doładowanie konta kwotą 5 PLN" (i to dwukrotnie).
Twoja obecna taryfa to 60 gr za minutę i 40 za sms. Nie było by w tym nic specjalnego gdyby nie fakt, że znacznie wcześniej doładowała konto kwotą 50 PLN, co upoważnia ją według zapisów taryfy do rozmów po trzydzieści groszy za minutę, a termin ważności i środki na koncie nie wskazywały na jakąkolwiek potrzebę doładowywania się za pięć złotych. No cóż pomyśleliśmy, pomyłka jakaś, więc w te pędy dzwonimy do biura
obsługi z prośba, aby pani w call center raczyła sprawdzić te operacje w systemie i przywróciła poprzedni status taryfowy. Wybaczcie, że nie opiszę przebiegu tej rozmowy, ale w skrócie przypominała ona sytuację dziada który gada do obrazu lub to słynne powiedzonko: czego ?...pytam grzecznie, pan sobie życzy ?.

No może przeszedłbym nad tym do porządku dziennego, gdyby nie fakt, że dzisiaj mój serdeczny przyjaciel podał mi swój nowy numer telefonu - bo stary mu wcięło i chciałem przekierować usługę „z jednym numerem za darmo” ze starego na ten jego nowy numer. A co, chłopy też czasem lubią sobie pogadać. Skorzystałem tedy z internetowego panelu obsługi, w którym zapisane było, że zmiana ta wykonana przy pomocy internetu = 0 zł . Zatwierdziwszy operację po chwili otrzymałem sms-a: Twoje konto zostało pomniejszone o 5 zł.

Wiecie co, nadal jednak lubię Orange, bo tam jak w tych małych sklepikach: Wszystko po 5 złotych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.