Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Zdrowie > W pabianickiej aptece czas cofa się o ponad 100 lat

Pozycja materiału w rankingach:

3086 miejsce

Dział: Zdrowie

Ocena: 0pkt

Oceń:

W pabianickiej aptece czas cofa się o ponad 100 lat

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • 2006-10-27 14:47
  • Odsłon: 4197
  • Komentarzy: 2

Niczym w muzeum zostały tu zgromadzone wiekowe przyrządy i naczynia używane kiedyś do przygotowywania medykamentów. Najstarsze eksponaty pochodzą z 1898 roku i zadziwiają swoim wyglądem.

fot. Marek Kowal, Express IlustrowanyPacjenci, którzy przychodzą tu po leki, zerkają na wielkie porcelanowe moździerze ustawione na parapetach. Te unikalne egzemplarze dawno już nie są używane do przygotowywania maści.

50 ml trucizny


– Mamy ponad 200 starych aptecznych szkieł i innych farmaceutycznych urządzeń, których nie spotka się już teraz w aptekach – mówi mgr farmacji Bożena Kabza, właścicielka pabianickiej placówki. – Są to unikalne eksponaty, które gromadziliśmy przez kilkanaście lat. Warto je zachować dla potomnych.
W pomieszczeniu, gdzie wykonuje się leki recepturowe, uwagę przyciągają piękne kryształowe szkła apteczne: białe, brązowe, czerwone i fioletowe. Nie ma takich nawet Muzeum Farmacji w Krakowie. Te butelki mają wtopione naklejki z fot. Marek Kowal, Express Ilustrowanynazwami substancji, które były w nich przechowywane. Na przykład sproszkowany korzeń waleriany do robienia kropli na serce. Największa butelka ma pojemność 5 l, a najmniejsza, w której trzymano środki trujące, 50 ml.

Nietypowe jest również szklane naczynie, przypominające karafkę. Zadziwia żeliwne urządzenie do korkowania butelek oraz przyrząd do robienia czopków. Eksponaty nadają charakterystyczny klimat aptece, mającej wielu klientów, którzy od 30 lat kupują w niej leki.

fot. Marek Kowal, Express IlustrowanyMaść dla... konia


Duży, ciężki, liczący prawie sto lat, żeliwny moździerz stoi na podłodze. Służył do kruszenia leczniczych substancji, używanych do robienia maści dla koni. Można też usiąść w wysłużonym fotelu, który pamięta jeszcze czasy pierwszego właściciela apteki, prowizora (magistra) farmacji – Jana Bolechowskiego. Znajduje się on w małym pomieszczeniu, spełniającym dawniej rolę lodówki – przechowywano tam leki wymagające niskiejfot. Marek Kowal, Express Ilustrowany temperatury. Można tutaj obejrzeć kilkudziesięcioletnią księgę rachunkową. Zapisywano w niej wszystkie wydatki. Atrakcją są również dwie wagi aptekarskie z maleńkimi szalkami służące do precyzyjnego odważania substancji leczniczych. *

elżbieta włodarczyk
fot. marek kowal


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Marta Miłak 28.10.2006 20:00

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 33

ja anwet nie wiedzialam o tej akcji :D fajnie ze cos takiego powstalo :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniel Siwak 27.10.2006 15:20

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 49

A jednak Pabianice wyprzedziły Łódź w stworzeniu muzeum :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.