Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46966 miejsce

W Pekinie bez sprintera na protezach

Oscar Pistorius nie wystąpi na igrzyskach olimpijskich. Biegający na specjalnych protezach 400-metrowiec z RPA miał szansę wystartować w Pekinie z pełnosprawnymi zawodnikami, ale nie zdołał zakwalifikować się do reprezentacji.

Oscar Pistorius od roku biega na zawodach IAAF z pełnosprawnymi rywalami. W Pekinie jednak nie wystartuje / Fot. Elvar Palsson / http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Oscar_Pistorius-2.jpg / licencja: Creative Commons AttributionPrzed dwoma miesiącami informowaliśmy o bezprecedensowej decyzji Trybunału Arbitrażowego MKOl, który orzekł, że Oscar Pistorius może ubiegać się o start na olimpiadzie. – Gdy się dowiedziałem, popłakałem się z radości – mówił wówczas 21-letni zawodnik. Dziś wiemy już, że nie spełni swojego marzenia i nie wystartuje na igrzyskach. Nie zdołał bowiem wypełnić minimum kwalifikacyjnego na 400 m, nie znalazł się też w składzie sztafety 4x400 m reprezentacji RPA.

Zabrakło 0,7 sekundy


- Od samego początku wiedzieliśmy, że Oscar będzie musiał wywalczyć kwalifikację – mówi jego menedżer Peet Van Zyl, cytowany przez Associated Press. – Nie oczekiwaliśmy, że otrzyma jakieś specjalne przyzwolenie na start. Przepisy pozostają przepisami.

Minimum olimpijskie na 400 m wynosiło 45,55 s. Rekord życiowy Pistoriusa przez długi czas był o blisko sekundę gorszy. W minioną środę zdołał poprawić swoje najlepsze osiągnięcie, ale nie na tyle, by uzyskać kwalifikację. Na mityngu w szwajcarskiej Lucernie uzyskał 46,25. Dwa dni później okazało się, że nie będzie też członkiem sztafety RPA. W jej składzie znalazło się czterech 400-metrowców mających lepsze czasy niż Pistorius, do tego doszło dwóch rezerwowych. Dla Pistoriusa to koniec marzeń o wyjeździe na tegoroczną olimpiadę.

Skonfliktowany z IAAF


W ostatnich dniach głośniej niż o próbach uzyskania minimum było jednak o jego konflikcie z IAAF (Międzynarodowym Stowarzyszeniem Federacji Lekkoatletycznych). Poszło o słowa sekretarza generalnego Pierre’a Weissa, który stwierdził, że metalowe protezy mogłyby być niebezpieczne dla innych zawodników, np. w tłoku w strefie zmian podczas rywalizacji sztafetowej. Dodał też, że IAAF nie miałoby możliwości sprawdzać przed każdym startem, czy protezy Pistoriusa spełniają odpowiednie warunki. – To sugestia, że mógłbym oszukiwać – oburzył się reprezentant RPA. – To ostatnia, desperacka próba IAAF, by odebrać mi szansę na kwalifikację olimpijską.

W odpowiedzi IAAF wydało oświadczenie, że w pełni popiera starania Pistoriusa o start na olimpiadzie. A słowa Weissa nie mają żadnego wpływu na możliwość jego występu w Pekinie i nie powinny być odbierane jako atak na jego osobę. Mimo to prawnicy Pistoriusa zdecydowali się podjąć kroki prawne przeciwko IAAF.

Organizacja od samego początku była sceptycznie nastawiona do pomysłu, by Pistorius startował w Pekinie na takich samych prawach jak inni zawodnicy. Przypomnijmy, że pół roku temu IAAF nie chciało go dopuścić do ewentualnego występu na igrzyskach. Przeprowadzone przez IAAF badania sugerowały, iż dzięki protezom zawodnik może mieć przewagę nad pełnosprawnymi zawodnikami. Pistorius odwołał się jednak do Trybunału Arbitrażowego MKOl, który przeprowadził kolejne badania i odrzucił decyzję IAAF.

21-letniego Pistoriusa nie zobaczymy w Pekinie w sierpniu. Pojawi się jednak w chińskiej stolicy już miesiąc później, podczas igrzysk paraolimpijskich. Ma wystartować na 100, 200 i 400 metrów i w każdej z tych konkurencji będzie murowanym faworytem do złotego medalu.

źródła: Reuters, Associated Press

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.07.2008 23:12

A co się stanie jak zaczną się pojawiać niepełnosprawni z protezami mózgowymi? Wszyscy szachiści i brydżyści oraz z podobnych dyscyplin po prostu wysiądą. Dzisiaj Pistorius ma protezy nóg, które w najbliższym czasie na pewno zostaną tak udoskonalone, że nawet najlepsi biegacze nie dotrzymają im kroku. A co będzie jak za niedługo pojawią się zawodnicy z protezami serc, płuc i innych narządów, powodujących możliwość szybszego przebierania nogami? Powiększenie np. mięśnia sercowego powoduje większą wydolność organizmu, ale na krótki okres czasu - przykład znakomitego polskiego kolarza Halupczoka powinien być przestrogą dla działaczy sportowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2008 16:29

Sprawa Pistoriusa to głównie sprawa techniki. Jeśli po nim przyjdą inni, z usprawnionymi protezami, to będzie trzeba się zastanowić, czy wzorem sportów samochodowych nie wprowadzić odpowiednich kategorii tych urządzeń technicznych (formuła 1,2 3, itp. w zależności od stopnia zaawansowania techniki).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzecz w tym, że skok o tyczce może trenować właściwie każdy, jeśli tylko chce. Bieg na protezach mogą natomiast uprawiać tylko niepełnosprawni.

W tym kontekście warto pamiętać, że ów proponowany "bieg na protezach" już istnieje, tyle że właśnie na zawodach dla niepełnosprawnych. Wg mnie tak właśnie powinno pozostać. Nie ukrywam, że nie byłem i nie jestem zwolennikiem startów Pistoriusa na olimpiadzie czy na MŚ. To niepotrzebne zacieranie różnic pomiędzy rywalizacją niepełnosprawnych a pełnosprawnych. Różnice te istnieją i trzeba to zaakceptować. Za chwilę może się okazać, że ktoś na protezach przebiegnie np. 800 m poniżej 1:40,00. Może się też znaleźć konkurencja, w której medale będą zgarniać tylko zawodnicy niepełnosprawni, pozostawiając pełnosprawnych daleko w tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2008 12:33

Tak dla uzmysłowienia problemu trzeba sobie powiedzieć, że istnieje już sport, gdzie w zasadzie używa się protez i tam bez protez zawodnicy nie mają szans. Chodzi mianowicie o skok wzwyż z pomocą tyczki, ktora wg mnie jest właśnie pewnego rodzaju protezą ręki, pozwalającą skoczyć wzwyż wyżej od tych, którzy nie pomagają sobie przy odbiciu rękami. W sumie w pewnym momencie dokonał się podział skoku wzwyż na tych co skaczą o wlasnych nogach i na tych co skaczą z pomocą pewnego rodzaju protezy.
Myślę, że gdyby wprowadzono możliwość konkurencji dla tych z protezami i ustalono określone normy techniczne dla protez, to tak jak przy wszystkich konkurencjach z wykorzystaniem dodatkowego sprzętu, byłoby możliwe kiedy będzie można wystartować w konkurencji biegu na protezach. Np. czy ma to być proteza zastępująca całą nogę, czy tylko od kolana, a może wystarczyłoby mieć protezę tylko stopy?
Technika idzie do przodu. Pistorius jest pierwszym korzystającym z tego rodzaju protez ( przynajmniej w wymiarze światowym). Ale być może niedługo wymyślą takie protezy, przy których normalni biegacze poczują sie jak oldboye na dobroczynnych zawodach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2008 12:24

Można ewentualnie rozważyć aby w biegach wprowadzić konkurencję na własnych nogach oraz dodatkową na protezach. W wielu innych konkurencjach jest zróżnicowanie w zależności od warunków fizycznych zawodnika lub sprzętu. Przykładem niech będą sporty siłowe ( zapasy, boks itp) gdzie są kategorie wagowe, czy np. wyścigi motocyklowe z podziałem na kategorie wg pojemności silnika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno powiedzieć, czy upadł... Moim zdaniem cała sprawa jest kontrowersyjna głównie dlatego, że nie wiemy, jak Pistorius biegałby na własnych nogach (gdyby je miał) zamiast na protezach. Jedne badania pokazały, że protezy dają mu przewagę, inne badania - zupełnie coś innego.

Niestety pewnie nigdy się nie dowiemy, jak jest naprawdę. Bo żeby się dowiedzieć, trzeba by chyba - mówiąc bez ogródek - odciąć Jeremy'emu Warinerowi nogi poniżej kolan, nauczyć go biegać na protezach i zobaczyć, jakie zrobi wyniki. A nuż okazałoby się, że na protezach przebiegłby 400 m np. poniżej 43 sekund?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2008 10:06

Nie mam pojęcia o sportowych zwyczajach. Jednak gdy czytam : jego menedżer, jego prawnicy - to mam wrażenie, że chodzi o jakiegoś sztukmistrza objeżdżającego świat ze swoim show....

Rzecz - zapewne - jednak budująca dla innych ludzi, niekoniecznie sportowców, zmuszonych do korzystania z różnego rodzaju protez.

Niemniej argument o niedozwolonych korzyściach z wynikających technologii protez chyba ostatecznie upadł, wobec niespełnienia minimum?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.07.2008 00:46

Sprawa sportowca, który używa protez, jest bardzo drażliwą sprawą. Z jednej strony ambicje niepełnosprawnego sportowca, a z drugiej twarda rzeczywistość. Bardzo często w normalnym życiu dochodzi do sytuacji, kiedy osoba niepełnosprawna w jednym zakresie, uzyskuje wysoką sprawność w innym zakresie. Np. bardzo często osoby niewidome są stroicielami fortepianów. Jest to normalna rzecz, kiedy organizm ludzki sam sobie wykształci wyższą sprawność jednego z organów w sytuacji gdy inny organ jest niepełnosprawny.Jednak wykazywanie przez niepełnosprawnych swojej wyższości nad pełnosprawnymi za pomocą różnego rodzaju przyrządów czy nawet aparatów, to zupełnie coś innego. Przecież Pistorius osiąga te wyniki nie dzięki swoim mięśniom, tylko dlatego, że ma specyficzne protezy, które nie są ( moim zdaniem ) protezami, które nadają się do normalnego codziennego użytkowania. To są wyjątkowe protezy, zbudowane specjalnie na potrzeby biegania wyczynowego, a nie do chodzenia codziennego po ulicy czy parku. To coś podobnego, jakby za pomocą działań chirurgicznych doprowadzić do usprawnienia normalnych nóg zawodnika. Takie praktyki w stosunku do pełnosprawnych sportowców są zabronione, tak jak zresztą wszelkie działania medyczne zmieniające organizm ludzki w maszynkę sportową. Pozwolenie Pistoriusowi na rywalizację z normalnymi ludźmi może doprowadzić do dalszej ingerencji w organizm ludzki, tylko po to aby poprawić aktualne rekordy. A co będzie jeśli ktoś, u którego lekarze orzekną np. konieczność amputacji ręki, dostanie protezę, dzięki której rzuci oszczepem, młotem czy dyskiem znacznie dalej niż inni, pełnosprawni sportowcy. Albo osoba mająca protezy stóp dostanie nowe protezy o sprężynujących właściwościach, pozwalające skoczyć wzwyż np. 1 metr wyżej?.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.