Facebook Google+ Twitter

W piątek umarło calcio

Piątkowe derby Sycylii zakończone zamieszkami na stadionie oraz na ulicach Katanii postawiły pod znakiem zapytania sens rozgrywania ligowych spotkań na Półwyspie Apenińskim. Dziś trudno powiedzieć co czeka włoski futbol w najbliższym czasie

Po piątkowych wydarzeniach, w których zginął jeden z policjant, a 150 osób zostało rannych - wszelkie rozgrywki we Włoszech zostały bezterminowo zawieszone. Swoje najbliższe spotkania odwołała również drużyna narodowa, prowadzona przez Roberto Donadoniego, oraz młodzieżowa reprezentacja Italii. Do kiedy? Tego nie wiadomo.

Przypomina się również, że derby Sycylii zostały specjalnie przesunięte na piątek, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim kibicom i mieszkańcom miasta. W sobotę Katania obchodziła święto patronki swojego miasta – św. Agaty.

 

Jednym głosem przemawiają prezydent - komisarz FIGC – Luca Pancalli, prezes Lega Calcio – Antonio Matarrese, przedstawiciele rządu Romano Prodiego z premierem na czele oraz prezydent kraju – Giorgio Napolitano. Komisarz włoskiej federacji piłki nożnej (FIGC) – Luca Pancalli, zapowiedział, że żadne decyzje nie zostaną pojęte zanim nie odbędzie się pogrzeb zmarłego policjanta Filippo Raciti. Rozmowy jednak już trwają. Dzisiaj dojdzie do kolejnych, które być może doprowadzą do wypracowania jednolitego stanowiska.

O potrzebie zmian przypomina podsekretarz stanu w ministerstwie sportu – Giovanni Lilli, który zaprezentował wstrząsające statystyki. W zeszłym sezonie podczas wykonywania swojej pracy przy zabezpieczaniu spotkań piłkarskich rannych zostało 142 policjantów, w tym sezonie już 202!

 

Przedstawiciele Stowarzyszenia Piłkarzy domagają się rocznej przerwy w rozgrywkach. Tak, by możliwa była radykalna zmiana obecnej sytuacji. Jej prezes – Sergio Campana, uważa, że przez ten czas możliwa jest również zmiana pokoleń we włoskim futbolu, co wydaje się niezbędnym czynnikiem w procesie uzdrawiania calcio.

Jednak prawdopodobniejszym rozwiązaniem wydaje się kilkutygodniowa przerwa, po której rozgrywki zostaną wznowione. Mecze do końca obecnego sezonu miałyby odbywać się bez udziału publiczności. Pozostaje pytanie czy futbol bez kibiców to jeszcze futbol? I czy ma wtedy jakikolwiek sens?

 

Jednym z pomysłów zminimalizowania niebezpieczeństwa jest poprawienie i ostre przestrzeganie zasad, na których kluby otrzymują licencję ligową. Nie od dzisiaj wiadomo, że zdecydowana większość zespołów nie zapewnia odpowiedniego bezpieczeństwa podczas imprez sportowych. Rozwiązaniem miałby być obowiązek grania spotkań daleko od własnego miasta, bez udziału publiczności. Jednak doszłoby wówczas do paradoksalnej sytuacji, albowiem obecnie licencyjne zasady spełniają tylko cztery włoskie obiekty – San Siro w Mediolanie (Inter i Milan), Stadio Olimpico w Turynie (Torino i drugoligowy Juventus) i w Rzymie (Roma i Lazio) oraz Stadio Renza Barbera, gdzie na co dzień swoje mecze rozgrywa Palermo.


Morderstwo?

Tymczasem pojawił się nowy trop w sprawie śmierci 38-letniego policjanta – Filippo Raciti. Stróże prawa zasugerowali, że śmierć ich pracownika nie była przypadkiem, a zaplanowaną zbrodnią. Okazuje się, że zabity policjant był kluczowym świadkiem w procesie przeciw pseudokibicom Catanii. Koledzy przypominają, że sąd okazał się dla chuliganów łaskawy i ukarał ich wyrokami w zawieszeniu. W ostatnim czasie świadek-policjant dla własnego bezpieczeństwa został przeniesiony do pracy za biurkiem. Jednak nie akceptował swojego nowego miejsca pracy i na własne życzenie powrócił do pracy przy zabezpieczaniu spotkań piłkarskich.

Dodatkowo ten trop potwierdzają piątkowe wydarzenia, które nie wykluczają możliwości, że policjant zginął w zastawionej pułapce. Raciti jadący samochodem najpierw został trafiony kamieniem, a potem do pojazdu została wrzucona bomba domowej roboty. Zmarł pomimo godzinnej reanimacji z powodu licznych obrażeń wątroby i innych organów wewnętrznych. Szef policji Katanii – Ignazio Fonzo przyznał, że za to wydarzenie odpowiedzialni są kibice z jego miasta, a goście nie mieli z tym zajściem nic wspólnego. Zastrzegł jednak, że jest jeszcze za wcześnie by mówić o morderstwie z premedytacją.

 

Śmierć calcio

Włoskie media zgodnie podkreślają, że miarka się przebrała i wzywają futbolowe jak i państwowe władzę do zdecydowanych działań, które zakończą ciąg dramatycznych wydarzeń jakie wstrząsają włoską piłką. Watykański dziennik „L'Osservatore Romano” ogłosiła w sobotę śmierć włoskiego calcio. Wydarzenia z Sycylii porównuje się we wspomnianym artykule do wojny w Bejrucie czy Bagdadzie. Katolicka gazeta dodaje również, że to co stało się z włoską piłką z pewnością nie zostanie naprawione w przeciągu kilku dni czy tygodni. Dlatego też przerwa w rozgrywkach powinna potrwać rok, a nie tydzień czy dwa. Przy okazji drwi się ze zdobytego na początku lipca mistrzostwa świata, które wobec ostatnich wydarzeń wydaje się być tylko „świstkiem papieru”.

 

„La Sampa” nawołuje natomiast do wycofania włoskiej kandydatury z walki o możliwość organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Jednak ciężko uwierzyć, że taka decyzja mogłaby zostać podjęta. Tym bardziej, że nowowybrany prezydent Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) – Michele Platini powiedział, że obecna sytuacja we włoskim futbolu nie powinna mieć wpływu na ostateczną decyzję w sprawie przyznania prawa organizacji EURO 2012.

 

Ostatni raz rozgrywki na Półwyspie Apenińskim zostały wstrzymane równo 12 lat temu. 5 lutego 1995 roku przerwę spowodowała śmierć kibica z Genui, który został pchnięty nożem przed meczem z Milanem.

Czytaj również:

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pilkarskie_rozgrywki_we_wloszech_zawieszone_18309.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.