Pozycja materiału w rankingach:
Dziara na ręku nadal przypomina Jackowi o ciupie. I o naczelnych zasadach wśród więźniów: aby klawiszy zwalczać, nie kablować i z frajerami nie trzymać.
Jacek to żywiołowy młody mężczyzna pełen uśmiechu. Mijając go na ulicy, nawet byś nie przypuszczał, że ten dwudziestokilkuletni chłopak już tak wiele przeszedł. - Nie miałem pełnej rodziny. Matula rozwiodła się z ojcem, kiedy miałem sześć lat, ponieważ ojciec był alkoholikiem - opowiada Jacek - Po prostu matula miała dosyć, bo ojciec to, co zarabiał, to przepijał. Wszystkie pieniądze. Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.61)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
O mnie: Początkująca dziennikarka. Pełna empatii i obiektywizmu. Wyczulona na ludzkie problemy, poszukująca nieprzeciętnych osobowości. www.agnieszkadrazek.blog.interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Kalińska 14.06.2010 18:37
Ciekawe, czy istnieje " gen alkoholizmu" -przypominają mi się jakieś sugestie, o których kiedyś czytałam.
Wiesław Tuszyński 14.06.2010 16:48
Najlepsze stwierdzenie to piłem z głodu coś okropnego aż uwierzyć się nie chce alkohol w Polsce jest za darmo chyba?
Tomasz Hens 14.06.2010 13:33
Tekst jest rewelacyjny. Nagroda jak najbardziej zasłużona.
Anna Krajewska 13.06.2010 18:57
Można żyć uczciwie i wylądować w" pierdlu",życie jest przewrotne i pełne niespodzianek.Nikt więźniów nie musi pilnować,Ci którzy siedzą na "otwartych" chodzą do pracy.A to ,że nie pracują nie jest ich winą.Każdy z nich ,nawet bezpłatnie poszedłby do pracy.
Więźniom nie żyje się lekko.A cała bajeczka i "otoczka" o świetnym jedzeniu i warunkach jest przesadzona.
Janusz Chwastek 13.06.2010 18:25
pytanie retoryczne " a czy ma byc lekko ?",
ja osobiscie i sadze, że wiekszosc ( mam nadzieje) 50 lat przeżyłem uczciwie i w "pierdlu"
za przeproszeniem nie byłem a tez miałem dzieciństwo trudne ( ale o mnie przeciez nikt nie napisze), za artykuł dałbym -5
Patrycja Fiećko 13.06.2010 16:39
Zgadzam się z Panem Tadeuszem, praca wiele by mogła ich nauczyć. Była ku temu okazja w ostatnich dniach... Przy powodzi każda para rąk by się przydała do pomocy... Pewnie jedynym problemem byłoby to, kto by więźniów miał pilnować... W jakiś sposób powinni zapracować na swój "więzienny byt", wszak ktoś musi za to płacić...
Tadeusz Śledziewski 13.06.2010 14:28
Uważam, że więźniom się żyje za lekko. Oni, jak każdy inny obywatel społeczności powinni na siebie zarobić. Państwo powinno im stworzyć do tego warunki. Myślę, że praca miałaby dodatni wpływ na psychikę, morale i na cała postawę delikwenta. To, że więźniowie nie pracują, jest wielkim błędem demokracji.
Jolanta Paczkowska 13.06.2010 13:25
Ee, chyba nie jest tak źle - aresztowani jedzą szyneczki i polędwiczki - link
Marcin Dudziuk 13.06.2010 13:03
Ja mam nadzieję ,że Jacek zmieni się na lepsze .
Mariusz Wójcik 13.06.2010 13:02
Cierpią nie tylko osadzeni, ich najbliżsi także - link
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +376)