Facebook Google+ Twitter

W pogoni za Lisem czyli o przetasowaniach w mediach

Tomasz Lis. Dla jednych wzór dziennikarza, dla innych showman i celebryta. W ciągu kilku ostatnich tygodni stracił pracę we "Wprost", uruchomił portal "NaTemat.pl" i znalazł nową posadę w "Newsweeku". Kto nie śledził na bieżąco doniesień ze świata mediów, może się pogubić. Dokąd więc zmierza Lis?

Zwolnienia Tomasza Lisa są zawsze szeroko komentowane przez opinie publiczną / Fot. Fot. Slawek, Creative Commons 2.0Rynek mediów jest specyficznym miejscem. Nie każdy konsument treści prezentowanych przez mass media interesuje się zakulisowymi rozgrywkami pomiędzy wydawcami czy redaktorami naczelnymi poszczególnych tytułów. Są tacy, którzy korzystają z danego medium tylko po to, aby mieć świeże, rzetelne informacje. Nie interesują ich kulisy działalności koncernów medialnych. Często sięgają po te same tytuły czy stale przeglądają ulubione portale internetowe. Inni sięgają po dany tytuł właśnie ze względu na osobę redaktora naczelnego czy felietonistów tam piszących. Ci drudzy, którzy interesują się tym, kto stoi za danym tytułem, wiedzą jak to się przekłada na politykę redakcyjną i są aktywnymi konsumentami mediów, w ostatnich dniach mogli nie nadążyć za przetestowaniami na rynku mediów. Wszystko za sprawą Pana Tomasza Lisa.

Osoby Pana Tomasza nikomu nie trzeba przedstawiać, gdyż jest on jednym z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy w Polsce. Można go lubić lub nie, ale jedno trzeba przyznać. W ostatnich tygodniach to właśnie on stał się głównym rozgrywającym na polskim rynku medialnym. Spróbujmy to przeanalizować.

 / Fot. W24Na początku lutego, Tomasz Lis - po prawie dwóch latach pracy - został zwolniony z pełnienia obowiązków redaktora naczelnego tygodnika "Wprost". W mediach zawrzało. Atmosferę dodatkowo nakręcał fakt, że dziennikarz został zwolniony tuż przed galą Człowieka Roku 2011 "Wprost". Tytuł ten przypadł premierowi Donaldowi Tuskowi. Premier w geście solidarności ze zwolnionym redaktorem, na mównicę wszedł z pluszową maskotką lisa, co przez wiele osób było odbierane jako przekroczenie granic dobrego smaku przez szefa rządu. Pod sterami Lisa, tygodnik znacznie zwiększył swoją sprzedaż. Wyprowadził pismo z kryzysu i dzięki reorganizacji zyskał wielu czytelników. Wszystko ma jednak swój kres.

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

f
  • f
  • 29.02.2012 16:02

Lisy roznoszą wściekliznę,lepiej je omijać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jakubie. Zaprezentowany artykuł jest moją opinią co jest zaznaczone w tekście. Może się z nią Pan zgadzać lub nie. Ma Pan do tego pełne prawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jakub
  • Jakub
  • 29.02.2012 15:31

Artykuł pana Mariusza złośliwy i stronniczy,

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jakub
  • Jakub
  • 29.02.2012 15:30

Tomasz Lis to wybitny dziennikarz . Wyciągnął Wprost z dołka ekonomicznego . Wprost za 2011r uzyskał najlepszy wynik ze sprzedaży gazety i reklam . Wydawca NEWSWEEKA wie co robi . Lis ma wyciągnąć ten tygodnik na pierwsze miejsce w kraju .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A Newsweek to się czymś w ogóle różni od Wprost?

Komentarz został ukrytyrozwiń
jo
  • jo
  • 29.02.2012 12:38

nie rozumiem dlaczego nie zatrudnia lisa w mediach rydzykowo katolickich .to wielki grzech albowiem zwiekszylyby sprzedaz ktory jest obecnie mizerny .na pewno by doszlo do przetasowan korzystnych dla pism.nawet ja bym zakupil i poczytal

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Bat
  • Jan Bat
  • 29.02.2012 12:16

... czy wnosi coś nowego ten artykuł. Przeżywasz autorze więcej jak sam Lis

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.