Czy zdarzyło się Wam kiedyś historia, która nie mieści się w głowie? Czy byliście kiedyś bezradni i nikt nie chciał Wam pomóc? Mnie „takie coś” zdarzyło się nieco ponad 2 tygodnie temu.Teraz gdy emocje już opadły, zamierzam się z Wami podzielić swoimi przeżyciami.
Zobacz także:
Artykuły
(125)
Galerie
(46)
Średnia ocen
(4.44)
Wiek: 25 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Długopisowa kleptomanka. Pożeraczka książek i filmów. Otwarta na każdą muzykę i nowe doznania. Z głową pełną poezji podąża przez świat. Uzależniona od miłości, kota i internetu.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 14.06.2009 12:12
Małgosiu, napisałem przecież żem czepialski ;) Napisałem też, że przedstawione zaniedbania służb są jednoznaczne. Oczywiście też obie sprawy są nie do porównania. Jednak dla mnie pokazują one coś głębszego. Znieczulice wobec prawa wszystkich, także nas. Oczywiście dopóki to my nie jesteśmy pokrzywdzeni. Zauważ też co się stało po akcji z plakatem: "Kilka zdjęć, trochę śmiechu jak to na juwenaliach.".
I napiszę jeszcze raz: "Nie atakuję Autorki. Nie znam Jej, nie wiem jaką osobą jest, jak żyje. Ale w związku z opisaną historią podsuwam coś nad czym warto się zastanowić. Może to Autorki dotyczy, może nie.". Ale na pewno dotyczy sporej części społeczeństwa.
Tomasz Młynek 05.07.2009 08:20
A ja myślę Tomaszu, że nie zrozumiałeś przesłania tego artykułu. Czepiasz się boś czepialski, ale szukasz dziury w całym. Chodzi przecież tutaj o szkodliwość społeczną czynu. Takie pobicie mogło się tragicznie zakończyć, a zerwanie plakatu najwyżej zaśmieceniem ulicy.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)