Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9340 miejsce

W pogoni za tolerancją...

Ich przygody z nietolerancją zazwyczaj zaczynają się w szkole podstawowej. Potem rozprzestrzeniają się na inne miejsca - ulice, gabinety lekarskie, nawet kościół... Odmieńcy?

Ostatnio zauważam, że bardzo modne jest mówienie o tolerancji. Ludzie bez problemu potrafią wyrecytować regułkę tego pojęcia. O potrzebie bycia tolerancyjnym mówi się już w szkołach podstawowych. Nic dziwnego - problemy z nietolerowaniem innych pojawiają się bardzo wcześnie. Najgorsze jest jednak to, że potem nie znikają! Co więcej, nasilają się... Trudno jest przejść od teorii do praktyki, nie tylko dzieciom...

Kinga, 20 lat

Może kiedyś wrócę do Polski... / Fot. Kinga Cz.Ćwieki, glany, przeważnie czarne ciuchy. Włosy długie, czarne, grzywka kolorowa, aktualnie fioletowa. Do tego ostry makijaż. W Polsce omijana szerokim łukiem, a tam, gdzie teraz mieszka - wręcz przeciwnie. Zaczepiana. Bo ma swój fajny, oryginalny styl... Kinga ma 20 lat. Jest Polką. Lecz jak sama zaznacza, nie lubi Polski. Nie lubi Polaków. Od 2006 roku mieszka w Lincoln, w Anglii. Planuje zostać tam na stałe. "Chyba,że w Polsce coś się zmieni" – mówi. I nie chodzi jej o polski rząd, o to, że nie ma pracy. To nie główny powód tego, że ludzie wyjeżdżają za granicę. Tolerancja - w tym tkwi sedno...

Z przeciwieństwem tolerancji, Kinga spotkała sie po raz pierwszy w szkole podstawowej. – Byłam gruba. Dzieci się ze mnie wyśmiewały. Przeszkadzało im to, jaka byłam – mówi. Minęło trochę czasu. Kinga poszła do gimnazjum. Zaczęła się interesować muzyką i stylem punków. W wieku 16 lat przyszła pora na piercing. Teraz nie umiem zliczyć jej kolczyków na twarzy. Widzę, że z fascynacją opowiada o każdym z nich. Trzy to tzw. kolce. Naprawdę kłują. Kiedy idzie po ulicach w Polsce, ludzie omijają ją łukiem, patrzą złowróżbnie, wytrzeszczają ze zdumienia oczy. Kinga widzi te spojrzenia. – Mój styl to nie forma odzewu ani ataku – zaznacza. Cieszę się, że stworzyłam dla siebie miejsce, do którego wszyscy dziwnie patrzący na mnie ludzie, nie mają prawa wstępu...

Kinga ostro pracuje. Szczytem jej marzeń jest własne studio piercingu. – Oprócz kłucia siebie odczuwam też przyjemność w kłuciu innych – śmieje się. Nie jest to jednak takie proste. Pomimo że Kinga ma zrobiony kurs piercingu i jeździ co jakiś czas do Londynu, by się doskonalić, ciężko jest jej zaczepić się gdzieś na stałe. Lincoln w końcu nie jest metropolią.

Znam Kingę 20 lat, czyli od zawsze. I choć się od siebie różnimy, to toleruję ją taką, jaka jest. Uważam, że jest jedną z najciekawszych osób, jakie udało mi się spotkać w moim dotychczasowym życiu. Rozmawiamy o wszystkim. Głównie o książkach, bo z niej jest niezły mól. Ale też o kulturze, języku, pracy. Jest bardzo inteligentna i ma najbardziej błyskotliwe teksty. Ma po prostu to "coś"...

Paulina, 17 lat

Może kiedyś wyjadę z Polski... / Fot. Pulina M. Miła i sympatyczna dziewczyna. Do tego bardzo dobra uczennica. Problemy w szkole jednak jej nie ominęły. Powód? Wygląd. Swoją przygodę z kolczykami zaczęła w gimnazjum. Choć jak sama mówi: "piercingiem interesowałam się już w 5 klasie podstawówki". W wieku 16 lat zrobiła dready. W szkole niektórzy nauczyciele kazali jej wyciągać kolczyki, dyrektor tłumaczył to tym, iż w regulaminie istnieje przepis, który mówi: "żadnego kolczykowania twarzy, żadnych tipsów, krótkich spódniczek".

Paulina przyznaje, że jej wygląd może budzić jakieś kontrowersje, nie wszystkim musi się podobać, ale tu chodzi o tolerancję! Nie musi od razu słyszeć: "Ona jest popie*ona, jak można się tak kolczykować, jak ona wygląda"? Nie musi słyszeć "brudas"! Powód, dla którego Paulina "tak wygląda" jest bardzo prosty: – Piercing wciąga...i to bardzo! Uwielbiam to, to jest całe moje życie – przyznaje. Podkreśla przy tym: – Tolerancja w Polsce? Tu jej nie ma! Ludzie obgadują na ulicy kogoś, kto ma swój styl, kto choć trochę odstaje od reszty społeczeństwa. Nie wygląd się liczy, a właśnie z jego powodu miałam w szkole problemy, choć uczę się bardzo dobrze. Marzenie Pauliny? – Własne studio piercingu i tatuażu. I wyjazd z rodzinnych stron...

Adam, 19 lat

Wysoki, szczupły i uśmiechnięty. Ma szerokie pole zainteresowań - historia, geografia, literatura, fantastyka. Gra w amatorskich sztukach teatralnych (m.in. W "Balladynie", "Kwiaty polskie"). Jednym słowem - ciekawie zapowiadająca się osobistość. Jakiś problem? Owszem, długie włosy. I koszulka Nirvany.

Adam jest teraz trochę zapracowany. W maju zdaje maturę. Marzy o studiowaniu historii na UJ. Ma świetną pamięć do szczegółów. Z nietolerancją spotkał się na ulicy i w... kościele! – W wieku 10 lat wstąpiłem w szeregi ministrantów. Było to dla mnie coś wyjątkowego. Msza nabrała nowego znaczenia. Lubiłem chodzić do kościoła. Czułem się tam swobodnie – wspomina. Do czasu. Adama zawsze interesował rock. Zaczął więc zapuszczać włosy. Nie podobało się to księdzu proboszczowi. – Widziałem, że patrzy na mnie z obrzydzeniem. Któregoś dnia, przed mszą, popatrzył mi głęboko w oczy i powiedział: "Chce mi się rzygać na twój widok". Jak on mógł tak powiedzieć, katolik, ksiądz, który za parę minut miał odprawić Eucharystię! W głowie mi się to nie mieści. Osoba, która ma być autorytetem dla parafian... A Adam? Od 3 lat nie należy już do służby liturgicznej Kościoła.

Lato, wakacje. Adam miał na sobie koszulkę z nadrukiem Nirvany. Wystarczyło. Z przeciwka szło 5 młodych chłopaków. Łyse głowy, dresy. Nie spodobała się im koszulka Adama. Otoczyli go i jeden z nich powiedział: "możesz dostać wpier* za taką koszulkę, wiesz? Nie ubieraj tego więcej!".

A co na to ci, którzy nie tolerują?

Magda: – Mogę powiedzieć, że nie toleruję właśnie takich osób z kolczykami. Moim zdaniem, osoby te mają coś z głową, to jest zwykłe samo okaleczanie się. Odsuwam się od takich ludzi i nie wstydzę się do tego przyznać. Kiedy czekam z dzieckiem na wizytę u lekarza i do poczekalni wchodzi o kolczykowana osoba, wychodzę i proszę w recepcji, by mnie zawiadomiono, kiedy lekarz mnie wywoła. Nie chcę mieć z "takimi ludźmi" nic wspólnego".

Kamil: – Hm... tak, nie toleruję grubych osób. Uważam, że same są sobie winne, że tak wyglądają. Ich tusza świadczy o braku samokontroli i silnej psychiki. Nie zadaję się ze słabymi ludźmi.

Adrian: – Miałem kiedyś koleżankę, która urodziła się z zajęczą wargą. Strasznie mnie to obrzydza i odrzuca. Wraz z kolegami dokuczaliśmy jej, nawet baliśmy się jej dotykać. Naprawdę wyglądała ohydnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (46):

Sortuj komentarze:

...Że sobie pozwolę zacytować za pewną inną rozmową: pierwotnie słowo tolerować znaczy tyle co "znosić", co nie ma nic wspólnego z promocją odmiennych zachowań, których nie koniecznie musimy być zwolennikami. Tolerancja to przyzwolenie innym na robienie na co mają ochotę, o ile nie szkodzą tym innym...To pokojowe nastawienie do innych poglądów niż Twój, o ile nie szkodzą innym (nie dotyczą tym niezainteresowanych). A tolerancja wobec innych kończy się tam, gdzie brak jest tolerancji dla innych. Bo w imię tolerancji nie powinno się doprowadzać do sytuacji gdzie brak jest tolerancji. O ile bowiem ktoś np. chce chodzić na rękach (bo np. uważa, że tak wygodniej) to możemy mówić o tolerancji dla niego, tak długo o ile nie będzie chciał narzucać tego sposobu chodzenia innym lub przez swoja ideologię ograniczać innym ich praw.

Nie tyle słowo "tolerancja" jest błędnie rozumiane, co błędnie używane. Często bowiem mówiąc "tolerancja" ma się na myśli "aprobatę". Tolerować możesz tylko coś z czym się nie zgadzasz, co uważasz za złe, ale dopuszczasz jego istnienie w imię wyższych racji (np. szacunku dla osoby i jej wolności).
Można odnieść wrażenie że często jest to świadoma manipulacja. Używa się bowiem słowa "tolerancja", słowa o pozytywnym znaczeniu, tak naprawdę żądając aprobaty, a więc uznania jakieś rzeczy za dobrą - co jest wręcz wewnętrznie sprzeczne z pojęciem tolerancji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

niezła poczytność, gratuluję!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

super artykuł, życiowy :). Co do braku tolerancji, wielki minus.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2007 19:51

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie Jacku, mogę ewentualnie dorobić sobie czwartą dziurę w lewym uchu, choć szczerze mówiąc chyba już wyrosłam z czasów gdy było to dla mnie takie fajne ;-)

No tak, z tymi obcokrajowcami faktycznie tak jest. Jeszcze pół biedy z białymi..

Komentarz został ukrytyrozwiń

WIem, co to za podręcznik!!! Themen Neu. Też go miałem! Ten punk rzeczywiście miał problemy. Nie chcieli go zatrudnić na poczcie, czy coś. I chyba jakąś pałę dostał w szkole. A irokeza miał super. A z Białorusi jak zwieją tu, do nas, to ciekawe, czy postrzegają nasz kraj jako nietolerancyjny. Choć akurat pod względem imigrantów jesteśmy niezbyt fajni. Mają u nas jak po grudzie. No ale to jest rzeczywisty problem, a nie wydumany, więc raczej off topic :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.11.2007 18:31

Agato :)) Przeciez w Niemczech nie jest inaczej :)))
Ponadto, Ty masz trzy kolczyki w lewym uchu...
Widzisz, tego nie toleruje :)
Toleruje jedynie dwa lub cztery, Ty posiadasz trzy :) I co teraz zrobimy? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmmm, dziś jadąc tramwajem przypomniała mi się pewne sprawa.

Otóż w pewnym podręczniku dla uczących się niemieckiego, wydanego w Niemczech i z którym ja sama zetknęłam się w Niemczech (podkreślam to, żeby nie było, że to polskie wydawnictwo) była historia niemieckiego punka, który ma problemy z akceptacją ze strony otoczenia ze względu na wygląd.

Hmmmm, to chyba nie tylko Polska jest nietolerancyjna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.11.2007 15:59

Moge cos wtracic Asen? Jestes w mniejszosci, to fakt... jednak nie jestes inny. "Inny" jest ten, ktoremu przeszkadza Twoja przynaleznosc do mniejszosci...
Rowniez pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Mariko, nie twierdzę, że zarzzuca mi Pani błąd, iz napisałm ten artykuł. Chodzi o jego mały kawałek: wzmianka, iż o tolerancji mówi się juz w szkole podstawowej. Pani uważa,że nie na miejscu jest podawanie szkoły podstawowej jako przykładu, ja uważam,że pisząc o TYM, nie popełniłam błędu:) I to wszystko:)
Co do Polski jako wolnego kraju... zgadzam się. Polska jest wolnym krajem. I nie wszystko wszystkim musi się podobać. Tak swoja drogą, mnie piercing w ogóle sie nie podoba. Ale toleruję takich ludzi:):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.