Facebook Google+ Twitter

W Polsce czuję się normalnie

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-05-01 15:41

- Po licencjacie zamierzam robić magisterkę z grafiki komputerowej. Równocześnie kończę Akademię Młodych Dyplomatów w Warszawie i zamierzam zostać w Polsce.

- Po licencjacie zamierzam robić magisterkę z grafiki komputerowej. Równocześnie kończę Akademię Młodych Dyplomatów w Warszawie i zamierzam zostać w Polsce. Chcę otworzyć firmę, a o wiele łatwiej mi będzie, jak dostanę polskie obywatelstwo – wyznaje Ulyana, ukraińska studentka Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Większe możliwości rozwoju niż w rodzimym kraju oraz interesująca polska kultura to główne przyczyny przyciągające do Polski zagranicznych studentów.

Jak podała Informacyjna Agencja Radiowa w roku akademickim 2007- 2008 na polskich uczelniach studiowało blisko 14 tysięcy obcokrajowców. Z reguły pochlebnie oceniają nasz kraj i aspekty studiowania w nim.
- Lubię Polskę, nie wiem jak moi koledzy, ale mi jest tu dobrze. Macie ciekawą kulturę i naturę, zupełnie inną niż my. Ciekawe jest to, że w Polsce można spotkać aż tylu katolików – poświadcza młody Irańczyk. Dodaje, że jeden z najczęstszych problemów, z którym spotykają się obcokrajowcy to język. - Studenci na uczelni mają problem z komunikacją i z całym system elektronicznym. Czasem dochodzi do sytuacji, że nie wiedzą, jak mają coś zrobić. Wykładowcy, pomimo tego, że jesteśmy tu już dwa lata, czasem mają problemy ze zrozumieniem, o co nam chodzi i to bywa kłopotliwe - wyznaje chłopak.

W podobnym tonie wypowiada się Volodymyr, student z Ukrainy. - Czuje się normalnie w Polsce, nigdy nie odczułem żadnych przykrych zachowań w stosunku do mnie. Ludzie są mili i sympatyczni, a nauka u was daje mi wiele radości i perspektywy - mówi. - Na uczelni w Polsce, przede wszystkim pozytywnie zaskakuje mnie duży dostęp do internetu, co na Ukrainie jest prawie niespotykane. Volodymyr dodaje, że jako obywatel Ukrainy musi spełnić dużą liczbę formalności, aby przekroczyć bramy polskich uczelni. Aby otrzymać kartę tymczasowego pobytu, będącą przepustką do studiowania, musi okazać m.in. akt urodzenia z jego przetłumaczeniem, a także umowę o zamieszkaniu z meldunkiem tymczasowym, o który niezwykle ciężko obcokrajowcom. Potrzebuje też zaświadczenie ze studiów oraz ubezpieczenie zdrowotne. - Od niedawna muszę również przedstawić zaświadczenie z banku wraz z historia konta o posiadaniu na nim kwoty min 10 tys. złotych - wyznaje chłopak. Jak sam mówi jedyne, co go pociesza to paradoksalnie kryzys finansowy, ponieważ dzięki wzmocnieniu się kursu dolara do złotówki, za każdego jednego „zielonego”, którego rodzice przysyłają mu z Ukrainy obecnie dostaje w kantorze blisko 25% więcej.

Wśród wielu studentów zagranicznych schlebiających studiowaniu w Polsce, można spotkać takich, którzy krytykują nasz poziom edukacji. - Poziom nauczania w Polsce jest mimo wszystko niższy, jest mniej zajęć niż w Rosji. W Polsce nie uczy się myślenia, bardziej stawia się na czystą wiedzę - twierdzi Antonina, była studentka socjologii w Uniwersytecie Humanistycznym ZIGMU w Moskwie. Prawie wszyscy młodzi ludzie podkreślają, że pobyt i studiowanie w Polsce, posiadanie karty pobytu lub w perspektywie obywatelstwa, daje im oprócz szansy na dyplom polskiej uczelni, także swobodę i wolność podróżowania. Będąc w Polsce, zarazem w strefie Schengen, jak sami przyznają mają okazje, aby bezwizowo, praktycznie bez ograniczeń podróżować po Europie.

Tekst opublikowany wcześniej na: Studentcafe.pl
Arkadiusz Maciejowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.