Facebook Google+ Twitter

W Polsce nie ma bezrobocia

Jeden z wykładowców Uniwersytetu Szczecińskiego twierdzi, że w Polsce nie ma bezrobocia. Teza kontrowersyjna, ale czy to oznacza, że nieprawdziwa?

Z pewnością takie słowa uderzą każdego, kto wyjechał z kraju za pracą, bo nie mógł jej znaleźć w Polsce. No i tu się pojawia pytanie: nie mógł jej znaleźć? czy może była, ale za niższe pieniądze? W każdym razie, unijny urząd statystyczny Eurostat podaje, że bezrobocie w Polsce we wrześniu wynosiło 8,8% i w dalszym ciągu notuje tendencję spadkową (według tego samego urzędu, bezrobocie rok wcześniej wynosiło 12,9%).

Według polskiego Głównego Urzędu Statystycznego, także bezrobocie ma tendencję spadkową, tylko że w tym wypadku, wynosi ono 11,6%. Duża różnica wyników, prawda? Spójrzmy, więc jak prowadzone są badania w obu firmach. Pierwsza firma, Eurostat, badała osoby zdolne do pracy w wieku 15-74 lata, które przyjęłyby pracę w najbliższych dwóch tygodniach i które aktywnie szukają pracy od kilku tygodni w odniesieniu do wszystkich osób w wieku produkcyjnym. GUS, badał natomiast, odsetek bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wobec całości cywilnej ludności aktywnej zawodowo. Dla mnie, pierwsze badanie, znacznie bardziej oddaje zjawisko bezrobocia.

"Bezrobocie jest zjawiskiem społecznym, polegającym na tym, że część ludzi zdolnych do pracy i deklarujących chęć jej podjęcia nie znajduje faktycznego zatrudnienia z różnych powodów. Pod pojęciem bezrobotnego można rozumieć osobę niezatrudnioną, nie prowadzącą działalności gospodarczej i nie wykonującą innej pracy zarobkowej, zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia (w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy)" - tak jest wyjaśnione bezrobocie przez Wikipedię. Najważniejszym punktem tej definicji, jest fakt, że ludzie bezrobotni deklarują chęć podjęcia pracy. Co za tym idzie, nie możemy uznać za osobę bezrobotną, tę która może dostać pracę, lecz ją odrzuca z powodów finansowych (zbyt nisko płatna). Dlatego też, chyba bardziej niż nad zjawiskiem bezrobocia, powinniśmy się zainteresować, jak opłacalna jest praca w Polsce.

Przeglądając strony internetowe, gazety można się natknąć na skrajne opinie na temat ludzi bezrobotnych, Jedni twierdzą, że praca jest wszędzie, a bezrobotni to najzwyczajniejsi "leserzy", jeszcze inni twierdzą, że po prostu pracy nie ma. Myślę, że trzeba wziąc pod uwagę oszar kraju, o którym mówimy, a także, czy to miasto, czy wieś. Ci, którzy potrafią tylko zwymyślać bezrobotnych siedząc przed komputerem, powinni udać się na wieś, gdzie nie ma żadnych przedsiębiorstw, a ludzie z popgrowskich wsi, wciąż czekają, aż państwo zacznie działać. Nie można wszystkich mierzyć jedną miarą.

Powracam jednak do wykładowcy, o którym wspomniałem na samym początku. Choć jego zdanie jest kontrowersyjne, to chyba jednak do przyjęcia. Gdyż on przypomina o terminie "samozatrudnienie". Przestrzega przed byciem malkontentem, natomiast zachęca do otwierania własnych działalności gospodarczych. Ostatnio przeczytałem na W24, że w Niemczech, Polacy stanowią czołówkę, jeżeli chodzi o otwieranie nowych firm. Dlaczego nie potrafimy tego samego robić w Polsce? Oczywiście tu są inne przepisy i inne realia. Możemy się zgadzać, bądź nie, z tezą zawartą w nagłówku artykułu. Nie możemy jednak pesymistycznie patrzeć na świat, tylko brać się do pracy przede wszystkim nad sobą samym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.