Facebook Google+ Twitter

W Polsce nie ma epidemii sepsy - zapewniają specjaliści

16-latka z Warszawy i 57-letni lekarz z Radomia to dwie, ostatnie ofiary sepsy w Polsce. O życie walczy jeszcze jeden chory z Radomia. W październiku przypadki sepsy pojawiły się między innymi na porodówce szpitala MSWiA w Krakowie. - W Polsce nie ma epidemii - zapewniają jednak specjaliści.

W Polsce nie ma epidemii sepsy. Sepsa w Polsce występuje około 300 razy rocznie. W USA około 750 tys. razy na rok / Fot. NaszeMiastoSepsą nie można się zarazić, ale można stać się nosicielem bakterii mogących ją wywołać - meningokoków. – Najczęściej od nosicieli zarażają się osoby o osłabionej odporności – mówi dla Wiadomości24.pl dr Paweł Stefanow z Zakładu Epidemiologii Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie. – Ale wymagany jest bardzo bliski kontakt przez dłuższy czas – zaznacza.

Sepsa jest reakcją zapalną całego organizmu wywołaną zakażeniem – można przeczytać na stronie Polskiej Grupy Roboczej ds. sepsy. Nie jest oddzielną chorobą, jest zbiorem objawów wywołanych gwałtowną reakcją organizmu na zakażenie, które mogą prowadzić do niewydolności narządów i śmierci. Może towarzyszyć wielu chorobom, takim jak zapalenie płuc czy zapalenie opon mózgowych. Nie jest też chorobą nową. Wcześniej była znana jako „zakażenie krwi”.

Nosicielami meningokoków jest wiele osób, nawet do 25 procent populacji, jednak przypadki sepsy są wyjątkowo rzadkie. Mimo doniesień mediów o kolejnych przypadkach kończących się śmiercią, nie można mówić o epidemii. – W latach 80. było kilkaset zachorowań rocznie i 80 - 100 zgonów rocznie. Wówczas nie mówiło się o epidemii – wyjaśnia dr Stefanow. – Ostatnio było tylko kilka zgonów na rok. Niedawno ta liczba zwiększyła się, głównie z powodu pojawienia się nowych szczepów meningokoków.

Doktor Stefanow dodaje, że obecnie w Polsce notuje się około 300 przypadków zachorowań na sepsę rocznie. Tymczasem, jak podaje Grupa Robocza ds. sepsy, w USA notuje się rocznie około 750 tys. przypadków sepsy. Na całym świecie jest ona jedną z głównych przyczyn śmierci na oddziałach intensywnej terapii.

Bliski kontakt jest konieczny do zakażenia, ponieważ meningokoki nie potrafią przetrwać poza organizmem gospodarza, albo żyją poza nim tylko kilka minut. Dlatego nie można się zarazić przebywając z chorą osobą w szkole, środkach komunikacji publicznej czy samolotach. Nosicielem bakterii można się stać na przykład przez całowanie, lub palenie jednego papierosa przez kilka osób.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, w którym prawdopodobnie na skutek sepsy zmarł 57-letni lekarz. W szpitalu przebywa też 21 -letni pacjent, u którego stwierdzono tę chorobę. / Fot. PAP/Piotr PolakDziś na Śląsku, w Bytomiu i Piekarach Śląskich, rozpoczynają się szczepienia dzieci przeciw meningokokom. Zostaną zaszczepieni uczniowie z roczników 1992-1994, w sumie około 8 tys. osób. Szczepienia są obowiązkowe, finansowane z pieniędzy Ministerstwa Zdrowia. Na przełomie maja i czerwca poddano szczepieniom młodzież z roczników 1989-1991. Anna Popławska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bytomiu, wyjaśnia nam dlaczego zdecydowano się na szczepienia:
– Wskaźnik zachorowań na posocznicę w Piekarach Śląskich jest ośmiokrotnie większy niż w reszcie Polski.
Dodała, że z tego powodu, oraz przez wysoką śmiertelność chorych na wywoływaną przez meningokoki posocznicę, zdecydowano się na akcję.

Zdaniem dr Stefanowa, nie ma sensu wprowadzać obowiązkowych szczepień w całej Polsce. – Szczepienie nie jest przeciwko sepsie, a przeciwko meningokokom i to tylko jednemu ich rodzajowi – uważa. Według doktora Stefanowa, lekarze w Polsce są przygotowani do diagnozowania sepsy i jej leczenia. – Zalecenia dla lekarzy są im przekazywane – powiedział. – Lekarze są przygotowani do leczenia sepsy. Jego zdaniem przypadek zmarłej w sobotę w Warszawie 16-latki mógł być szczególny. Przyznał, że sepsa tym razem mogła być nie dość szybko rozpoznana.

Czytaj też:
- 16-letnia Ola zmarła na sepsę w warszawskim szpitalu
- Kolejna ofiara sepsy, tym razem w szpitalu w Radomiu
- Sepsa na porodówce w Krakowie
- Sepsa znów atakuje

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Plus za temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zamiast się szczepić, moim zdaniem, wystarczy obserwować swój organizm i nie lekceważyć gorączki czy torsji, myśląc, że to może tylko grypa albo zatrucie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bzdura. Sepsa to nie choroba, ale zakażenie ogólne organizmu i jako takie jest trudne do wykrycia (początkowo mało niepokojące objawy). Moim skromnym zdaniem całą panikę nakręcają firmy farmaceutyczne; czy ktoś cztery-pięć lat temu słyszał o szczepionkach na sepsę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Epidemii może nie ma, ale jeśli z pierwszymi niepokającymi objawami ludzie nie będą jechać na pogotowie czy do szpitala, to zrobi się groźnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.