Pozycja materiału w rankingach:
Od wielu lat panuje w Polsce moda na obalanie mitu największego bohatera walki z komuną, Lecha Wałęsy. Żadne orzeczenia sądów, IPN-u, ani dokumenty nie są w stanie zmienić świętego przekonania przeciwników Wałęsy, że to agent „Bolek”.

Zobacz także:
Artykuły
(198)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.02)
Wiek: 34 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Jedyny debiutant z milionem odsłon.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 14.06.2007 11:35
Wszelkie siły znane i nieznane, naziemne i podziemne w efekcie skomplikowanych procesów poprowadziły politykę kraju w taki sposób, że Wałęsa został wybrany prezydentem.
Niekt nie miał wątpliwości, że jest prostakiem, "uczeni w pismie" przekładali jego skomplikowane wypowiedzi na język zrozumiały dla wszystkich. Był przedstawicielem klasy robotniczej, szyldem do dziejących się przemian oraz człowiekiem bez kompleksów na swoim punkcie - a nawet kabotynem. I to wówczas bylo potrzebne.W tej chwili szarpanie starzejącego się człowieka jest poprostu opluwaniem własnej dobrej marki - używając handlowego słowa. Dlaczego dopiero teraz?
Czy ktokolwiek, poza jego osobistymi wrogami uwierzy w takie "odwrócenie kota ogonem"? Watpię. Raczej popukają się w czoło i jak zwykle - pójdą dalej.
Ps. Kiedy ukazał się w Polsce wywiad z Oriany Fallaci z Wałęsą?
Marcin Nowak 14.06.2007 11:35
Nobla bym nie przeceniał, bo Nobel od dobrych 25 lat to narzędzie polityczne. Skuteczne. Wtedy zwłaszcza!
Grzegorz Korzeniowski 14.06.2007 11:23
Z tego co mi wiadomo, to nie Amerykanie chcieli Wałęsy na lotnisku, tylko sam Wałęsa się zaproponował...
Jego osobę najlepiej opisują słowa Orwella (cytuję z pamięci): "Po zwycięstwie, każda rewolucja powinna natychmiast odsunąć od władzy swoich przywódców".
Autor usunął profil 14.06.2007 09:39
:-))))))) Stanowczo za duzo Adamow tutaj... :-))))))
Paweł Wężyk 14.06.2007 09:38
Tak jak znecają się nad Wojciechem Jaruzelskim, tak też szarpią Lecha Wałęsę. Ludzie! Kiedy to się skończy?!
Autor usunął profil 14.06.2007 09:26
Beato: na temat wartosci Walesy jako polityka lub jego domniemanej wspolpracy z SB nie moge napisac zbyt wiele. Jak juz wspominalem, niewiele o nim wiem. Zyjac wiele lat poza Polska, nabiera sie sila rzeczy innego spojrzenia na sprawy polskie. Zwiazek emocjonalny z Polska pozostaje, ale patrzy sie troche z boku, jak przecietny obywatel obcego panstwa. Zapamietalem ten wywiad i uczucie wstydu, gdy sluchalem Walesy i to tyle... :-) Podobne uczucie mialem ostatnio, gdy Rzecznik Praw Dziecka byla wysmiewana w niemieckiej telewizji (Teletubbies)
Adamie: masz racje, obecny prezydent kompromituje sie nawet bardziej niz Walesa... w koncu posiada wyzsze wykszalcenie... :-)
Adam Degler 14.06.2007 08:58
Beato, oczywiście masz rację, to tekst bardzo mocno nacechowany emocjonalnie, jak to w M3G.
Pamiętajmy, że LW nie ma wyższego wykształcenia. Możemy się wywyższać, ale to On jest noblistą:)
Prostota może odnosić się do świata wartości eksprezydenta. To świat wartości trwałych i prostych, któremu właściwie pozostał wierny (katolicyzm, rodzina, Polska).
Szcerość jest cechą Wałęsy. Daltego tyle razy zdarzyło się mu coś "palnąć". Kwachu miał więcej ogłady, chciał podawać i rękę i nogę, wygrał wybory, ale czy jest symbolem? No, może recydywy postkomuny...
Cieszę się, że zamiast lekko rzucanych oskarżeń, miała miejsce na W24 dyskusja na temat Wałęsy. Będę dalej bronił prezydenta.
A co myślicie o tym, o czym się nie mówi praktycznie, ale ja pamiętam, że zaraz po wyborach było gdzieś takie zestawienie, kto głosował na Kczyńskiego i z niego wynikało, że duża część dawnych wyborców Wałęsy głosowała właśnie na drugiego Lecha? A czy obecny prezydent Irasiadem, małpą w czerwonym i odznaczeniem dla Jaruzela nie skompromitował się ani trochę?
Autor usunął profil 14.06.2007 08:28
(+) Niewiele wiem o Walesie. Podczas jego prezydentury mieszkalem juz poza Polska. Przypominam sobie jeden z wywiadow, ktory Walesa udzielil telewizji francuskiej. Fragmenty tego wywiadu byly emitowane przez francusko-niemiecki program ARTE. Dziennikarz mowil po francusku, Walesa odpowiadal po polsku, napisy byly w jezyku niemieckim. Wbil mi sie w pamiec nastepujacy dialog:
Dzinnikarz: - czy uwaza Pan, ze dal Pan Polakom wolnosc?
Walesa: - Panie, panie... co to jest wolnosc? Dla Indianina jest wolnoscia przeskoczyc przez plot, zdjac majteczki i zrobic siusiu.
Niemieckie napisy: "Czym jest wolnosc? Indianin jest wolny, gdy ucieknie z rezerwatu"
Cale szczescie, ze ktos odrobinke skorygowal wypowiedz Walesy...
Plusik za jasny tekst i otwarte wypowiadanie swoich opinii. Jednak "prostota i szczerosc"? Szczerosc moze tak, "prostote" zmienilbym na "prostactwo"...
Marcin Nowak 13.06.2007 22:59
"Wiatr zrywa czapki z głów, ja nie kocham cię już..."