Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38403 miejsce

W polskim internecie III RP zdechła wcześniej niż w realu

Rozmowa z Galbą. Ten nick znają prawie wszyscy internauci. Przez jednych wyśmiewany przez drugich podziwiany. Z pewnością najgłośniejszy polski bloger. Jednocześnie zwycięzca Konkursu Wiadomości24.pl na Blogera 2006 Roku w kategorii Polityka.

GalbaGalba. Czyli prywatnie Marcin Michta. Niepokorny autor bloga Prawy Prosty . Znany również z internetowych forów. Zwycięzca konkursu organizowanego przez gazetę internetową Wiadomości24.pl w kategorii Polityka. Z Galbą porozmawiam o mediach, prawicy, rzymskim cesarzu, Matce Boskiej, Michniku i oczywiście o polityce. Zapraszam gorąco!

Marcin Nowak: Marcinie, imienniku... wybacz, może trąci banałem, ale czy spodziewałeś się tryumfu w tego typu plebiscycie?

Marcin Michta: Cóż, nie zgłosiłem swojego bloga sam. Zrobił to ktoś inny, ja wskazałem (nominacja) bloga "Perły przed Wieprze" . Co do wygranej to spodziewałem się, że wyląduję w pierwszej 5, ale na ostatecznego tryumfatora typowałem blog Janusza Korwina-Mikke. On zawsze wygrywa w internecie...

Prowadzisz bloga politycznego. Wygrałeś z politykiem. I to na dodatek najpopularniejszym politykiem polskiego internetu...

blog Prawy Prosty– No właśnie to mnie zaskoczyło. Ale nie da się ukryć , że jestem osobą dosyć dobrze rozpoznawalną w polskim internecie. Szczerze mówiąc nie ma takiego forum, gdzie mógłbym się wpisać i nie być przywitany słowami "o Jezu, to i tutaj pojawił się Galba...".

Wiadomości24.pl to forma portalu informacyjnego opartego na działalności dziennikarzy obywatelskich. Co sądzisz o dziennikarstwie obywatelskim? Skazane na sukces? Czy lobby dziennikarskie nie da sobie wytrącić cennej pałeczki?

– Trudne pytanie. I chyba nie do mnie. Ja nie czuję się żadnym dziennikarzem. Nawet społecznym. Co do dziennikarzy "profesjonalnych" to, jak wiadomo, mam o nich jak najgorsze zdanie. Niewielu jest w tym środowisku ludzi, którzy nie sprzeniewierzają się misji tego zawodu.

No dobrze, ale niewątpliwie Tobie można przypiąć miano nie tylko najsłynniejszego polskiego Blogera, ale w takim razie najsłynniejszego publicysty obywatelskiego. Może być?

– Nie przesadzajmy z tą sławą. Z wrażenia aż się krzesło pode mną rozjechało. A że nie ważę zbyt wiele, więc przyczyną musiała być emocja wywołana taką opinią. Nawet słowo "publicysta" uważam za przesadne. Raczej osoba prywatna, która stoi sobie z boku, patrzy i czasem skomentuje to, co widzi.

No, no! Odczuwam przesadna skromność. Zapytałem celowo. Przecież jesteś również prawdopodobnie jedynym blogerem, którego publikacje miały wydźwięk w telewizji i innych mediach. W kilka dni po uruchomieniu bloga redaktor Gazety Wyborczej Ewy Milewicz, wdałeś się z nią w ostrą polemikę, która to polemika została naświetlona w materiale Polsatu na temat blogów. Padłeś wtedy ofiarą pewnej prowokacji prawda?

– Tak. Ta sprawa była swego czasu dosyć głośna w "internecie politycznym". Pani Milewicz jako funkcjonariuszka GW (tam nie ma dziennikarzy tylko funkcjonariusze) tworzy teksty typowe dla tego środowiska. Pełno w nich nienawiści, poczucia wyższości i ślepej agresji wobec tych, których Gazeta uznaje za swych wrogów. Pewnego razu na swoim blogu zamieściła tekst, w którym dosyć swobodnie babrała się w sferze życia prywatnego polityków prawicy.

Zasugerowałem pani Ewie, że to nieładnie i zaserwowałem jej kilka pytań, których bym normalnie nie zadał ale zaznaczyłem, że są one utrzymane w konwencji jej wywodu. Pani Ewa się wściekła ponieważ dopatrzyła się w tych pytaniach śladów antysemityzmu. W kilku następnych notkach na swoim blogu pani Ewa raczyła w dosyć niewyszukany sposób odnosić się do mojej osoby, ale nie znalazła wielkiego uznania w oczach czytelników. Wkrótce potem otrzymałem telefon z Polsatu z propozycją odpowiedzi na kilka ogólnych pytań do materiału o blogach. Nagraliśmy rozmowę, w której faktycznie padły standardowe, neutralne pytania: „czemu robisz bloga?”, „o czym piszesz?”.

Poza kamerą pani przygotowująca nagranie, zagadnęła mnie na temat pani Milewicz, ale raczej na zasadzie ciekawostki ("podobno miał pan jakieś spięcie z nią") niż czegoś konkretnego. Gdy wyemitowano materiał w Wydarzeniach Polsatu okazało się, że występuje w nim również pani Milewicz i mówi wyłącznie o tym, jak ją brutalnie zaatakowałem i że jestem antysemitą, który przypomina jej tych, którzy mordowali jej rodziców. Do tego dodano zamanipulowany, całkowicie odarty z sensu cytat ze mnie. Następnie pokazano moją wypowiedź na tematy ogólne. Uważam to za brak profesjonalizmu i nieuczciwości ze strony pani red. Mosór (Polsat).

Zestawiono dwie strony konfliktu z tym, że tylko jedna z nich wiedziała o czym ma być materiał. Drugą (mnie) potraktowano jako gościa, na którym należy wykonać egzekucję medialną. Najbardziej odrażające w tej sprawie, gdy ją wspominam, jest to, że redaktorka TV była wręcz lokajsko uniżona, gdy zabiegała o wywiad ze mną. Po czym zmajstrowała coś tak ohydnego... Oczywiście już po emisji pani z Polsatu nie miała najmniejszej ochoty na jakikolwiek kontakt i wytłumaczenie się. W sumie się nie dziwię, gdybym ja się tak zeszmacił, pewnie też bym nie mógł nikomu spojrzeć w oczy. Żałosne jest to, że pani Milewicz nie mogąc poradzić sobie z jednym z czytelników swojego bloga poprosiła o taką przysługę koleżankę z medium o większej niż gazeta sile rażenia. Pozytywne są dwie rzeczy:
1. czegoś się dzięki temu nauczyłem o mediach
2. moja popularność w sieci wzrosła...

A słynna sprawa z wizerunkiem Matki Boskiej o twarzy Adolfa Hitlera? Z tego co pamiętam twoje błyskawiczne śledztwo postawiło Gazetę i wiele innych portali w stan konsternacji. Przypomnisz tą zabawną sytuację?

 poprzedni blog Galby i głośny artykuł o Matce Boskiej Michnikowskiej  - O tak. To zabawna historia, lekka choć pokazująca pewne mechanizmy. Chodziło o to, że GW opublikowała tekst na temat plakatu, który pojawił się chyba w Poznaniu. Na plakacie był wizerunek Matki Boskiej z dwojgiem Jezusów. Niemowlęta miały twarze braci Kaczyńskich a Matka Boska, wg Gazety, miała twarz Hitlera. W sumie publikacja tego tekstu była zwykłą złośliwością wobec nielubianych polityków – połączyć w świadomości czytelników „bliźniaków” z wodzem III Rzeszy. Problem w tym, że… ta twarz Hitlera to była w rzeczywistości buzia Adama Michnika. Funkcjonariusz Gazety piszący artykuł najwyraźniej tak nienawidzi Kaczyńskich, że uznał, iż trzecią postacią musi być jakiś zbrodniarz. Nie rozpoznał własnego szefa. Zresztą sporo osób się dało nabrać. Gdy coś jest napisane (Hitler), to większość odbiorców już nie analizuje samodzielnie całości. Ja spojrzałem na obrazek i po sekundzie wiedziałem, że „jaja” są większe niż się wydawało przygotowującemu materiał pismakowi… Szybko znalazłem zdjęcie Michnika, którym posłużył się autor plakatu i na swoim blogu opisałem sprawę. Nieźle się wtedy pośmialiśmy z geniuszy z Wyborczej. Ku mojemu zaskoczeniu sprawa została później opisana w kilku poważniejszych niż mój blog mediach. Dla mnie był to element rewanżu za opisywaną wcześniej akcję pani Milewicz.

  Kochają Cię w Gazecie Wyborczej? Liczyłeś ile postów popełniłeś na gazeta.pl, a ile wycieli moderatorzy ?

– Na forum Gazetra.pl jestem prawie od jego początku. To już jakieś 6 lat. Tak więc sądzę, że tych postów będzie z kilka tysięcy. A co do wycinania to nie jest tak źle. Mnie raczej rzadko tną a często zdarza się, że muszą te posty przywracać, bo administrator po mojej interwencji nie potrafi wskazać który punkt regulaminu naruszyłem. Tak na marginesie to forum Gazety.pl jest chyba najlepsze w kraju pod względem technicznym.

Należy uczciwie zaznaczyć, że początkowo twój blog należał do serwisu BLOX Agory. Jakiś czas temu przeniosłeś go „na swoje". Bałeś się oskarżenia o hipokryzję?

– Często padało to pytanie, zarzut: atakujesz GW a masz bloga na jej serwerze. Nie da się ukryć, że dla czystości sytuacji faktycznie najlepszym rozwiązaniem było usamodzielnienie się. Ale poprzednia sytuacja też miała w sobie coś fajnego. Punktować Gazetę narzędziem przez nią dostarczonym... Coś jak wieszanie kapitalistów na sznurze, którzy sami sprzedali swoim oprawcom.

  W bliźniaczym plebiscycie największego polskiego portalu, w kategorii polityka, wygrał blog Adama Haribu. Również mocno prawicowy. Autor propaguje w nim podobny do Twojego sposób analizy życia politycznego w Polsce. I co z tym fantem zrobić? Czym tłumaczysz zwycięstwo "ciemnogrodu" w internecie?

– To, dla odmiany, pytanie bardzo proste. Ludzie prawicy są po prostu bardziej pracowici. Nie ma dobrych blogów lewicowych. Albo ja ich nie znam. Nawet kiedyś myślałem, żeby taki założyć. Dla śmiechu. Pod innym nickiem. Ale w sumie żal mi było czasu. No i nie byłoby to do końca fair. internetowa lewica w swoim pisaniu ogranicza się do tekstów typu "hahaha, kaczki, jakie to śmieszne" plus jakieś głupawe zdjęcia. To za mało, by cokolwiek osiągnąć. Zresztą np. w USA także prawica lepiej się organizuje (choćby sieć tysięcy konserwatywnych Talk Radio). Widać prawica jest genetycznie lepsza (śmiech).

  Blogi polityków czytasz?

- Raczej nie. Nudne są. Blog Marcinkiewicza widziałem ze dwa razy i zebrało mi się na mdłości od tego infantylizmu. Jedynie blog Ryszarda Czarneckiego nadaje się do czytania. Czasem są tam ciekawe informacje zza kulis.

  Lewica ma jeden dosyć głośny, że tak powiem, blog polityczny. Prowadzi go Joanna Senyszyn. Głośny od kilku dni za sprawa lingwistycznego skandalu. Wymyśliła słowo katoprawica. Zaliczasz się do katoprawicy?

– Małe sprostowanie. "Katoprawica" to nie wynalazek Senyszyn. Takie sformułowanie pojawiło się już na początku lat 90. i służyło do werbalnej walki z tymi formacjami, które na innym odcinku, rozbijał zespół płk. Lesiaka. Bloga pani Senyszyn nie czytam, bo nie interesują mnie przemyślenia dosyć wulgarnej staruszki odzianej w skórzano-gumowy kombinezonik. Czy jestem "katoprawicą"? Niby tak, bo jestem i prawicowcem i katolikiem. Ale akurat wydaje mi się, że element katolicki nie odgrywa w moim pisaniu oraz wyborach politycznych większej roli. Sympatyzuję z niektórymi odłamami kościoła protestanckiego w USA. Nie jestem więc katolickim doktrynerem.

Na swoim blogu napisałeś niedawno: „Nie wiem czy mamy IV, ale III RP z pewnością już zdechła”. A jak tam Panie w polskim internecie sprawa wygląda? III RP trzyma się mocno?

– W polskim internecie III RP zdechła jeszcze wcześniej niż w realu. Prawica w sieci zawsze była mocna.

  Marcinie a dlaczego Galba?

– Trzeba było wybrać jakiś nick, gdy pojawiłem się na forum gazeta.pl. Interesuję się trochę historią starożytną, więc chciałem wybrać kogoś z tego okresu. Galba wydawał się w sam raz – mało znany dzisiejszej publiczności, konserwatysta, miał poczucie humoru, no i był skąpy... Dla mniej zorientowanych w historii czytelników krótka notka biograficzna:

Galba był cesarzem Imperium Romanum przez pół roku (przełom lat 68/69), obalił Nerona, niestety był już bardzo stary a sytuacja w państwie bardzo niestabilna, dlatego sam również szybko został obalony. Zresztą jego następca (Oton) porządził jeszcze krócej. Gdyby sięgnął po purpurę wcześniej prawdopodobnie byłby wielkim władcą.

Lubię następującą anegdotę dotyczącą tej postaci: Galba, będąc namiestnikiem Hiszpanii, musiał wydawać wyroki w imieniu Cesarza. Pewnego razu przyszło mu sądzić mordercę. Nasz bohater, zgodnie z prawem i sprawiedliwością, wydał wyrok śmierci przez ukrzyżowanie. Skazaniec oburzył się i stwierdził, że jako obywatel rzymski (tylko niewielki procent mieszkańców Imperium miało rzymskie obywatelstwo – to była swego rodzaju elita) ma swoje prawa i godność więc wieszanie go na krzyżu jak zwykłego bandziora jest niedopuszczalne. Galba przyznał mu rację… i kazał ów krzyż bardzo ładnie pomalować. Myślę, że nie do końca o to chodziło skazańcowi. Podoba mi się ten rodzaj poczucia humoru… Poza tym jestem zwolennikiem kary śmierci.

  A prywatnie. Galba to... Ekonomista prawda?

– Tak. Marcin Michta, 31-letni wrocławianin, ekonomista z wykształcenia i wykonywanego zawodu.

Galba prywatnie miłośnik psów. Na zdjęciu ze swoim pupilem jako zwyciezcy Miedzynarodowej Wystawy Psów we WrocławiuA z zamiłowania?

– Ostatnio jeździec, konie to moje hobby. Także psy rasowe. (patrz zdjęcie - przyp. red.)

Czy otrzymałeś kiedyś propozycje napisania czegoś dla, wybacz za określenie "prawdziwych mediów" ?

– Tak. Pisania i wygłaszania tego co napisałem. To była propozycja z pewnego radia. Od razu zaznaczam, bo takie będą domysły, że nie chodziło o Radio Maryja. Odmówiłem.

O, najpopularniejszy bloger i jednocześnie ekonomista pewnie mi powie: Czy na blogu można zarobić?

– To zależy ile... Powiedzmy, że mój blog zarabia na siebie i zostaje jeszcze trochę na drobne wydatki. Bardzo drobne. Powiedzmy, że wystarcza na finansowanie hobby, o którym mówiłem wcześniej.

Zerknijmy na twoją witrynę. Czytelnicy już wiedzą. Na razie kilkadziesiąt komentarzy. Ale zazwyczaj docelowo jest kilkaset. Czytam gratulacje. Również z lewej strony. Zwolennicy, jak i niektórzy oponenci twierdzą, że masz zdolność przewidywania wielu wydarzeń politycznych i często Twoje analizy się sprawdzają. Na koniec proszę więc o drobna analizę polityczną. Co nas czeka w najbliższym tygodniu lub miesiącu? Będzie partia Rokity i Marcinkiewicza?

– Albo będzie albo jej nie będzie. To na pewno. (śmiech) A poważnie, to myślę, że Rokita w PO nie ma już przyszłości. Ale czy będzie go stać na męską decyzję i wyjście z partii? To pewnie wie tylko Nelly.

Coś jeszcze? Czego możemy się spodziewać?

– Cóż, ostatnio dziwnie cicho siedzi Roman Giertych. I to mnie niepokoi. Myślę, że w dłuższej perspektywie umacniać się będzie Lewica i Demokraci, która to koalicja wchłonie lewe skrzydło Platformy.

Dobrze Marcinie. Gratuluję raz jeszcze tytułu. Może na koniec słowo od siebie dla czytelników i twórców serwisu Wiadomości24.pl?

– Cóż, nie będę oryginalny: życzę czytelnikom pomyślności we wciąż jeszcze nowym 2007 roku, i żeby umacniała się ta nasza IV RP :). Twórcom Wiadomości24.pl za to życzę, by nie dopadł ich wirus Michnikowszczyzny. Jako ludzie mediów są nim szczególnie zagrożeni.

Dziękuję za rozmowę, życzę jeszcze większej popularności

- Dziękuję.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=629&w=14066933&a=14687902

Tak to Galba szanuje prawo. Metoda godna piewcy IV RP. Brawo wandalu Michta!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rok czterech cesarzy. A w rzeczywistości pięciu. 69 r. po Chr. Najpierw Galba, po Neronie. Panuje od 9 czerwca 68 r. do 15 stycznia 69 r., kiedy zostaje zakatrupiony na Forum ciosem miecza prosto w gardło, opuszczony przez swoją przyboczną gwardię, nie zdążył nawet wygramolić się z lektyki puszczonej na ziemię przez śmiertlnie przerażonych niewolników. Jeden z szeregowców odcina mu głowę i nabija ją na włócznię, ciało zostaje spalone. Najsłynniejszy pisarz rzymski podsumowuje: "Większym się zdawał nad prywatnego, będąc prywatnym. A powszechnym zdaniem godzien berła - póki go nie miał". Tak naprawdę to już 15 stycznia 69 r. rano było w Imperium czterech cesarzy: Galba (składa ofiary na Palatynie, wróżbita przepowiada mu zdradę i wojnę domową), Pizon, wyznaczony przez Galbę na swojego następcę (tzw. człowiek z nikąd, jak Skrzypek itp.), Oton (obwołany właśnie cesarzem w koszarach pretorianów) i Witeliusz okrzyknięty cesarzem przez legiony nad Renem. Po kilku godzinach zostało tylko dwóch: Oton i Witeliusz. No to mamy wywróżoną wojnę domową. Jednak w momencie, kiedy ma dojść do decydującej bitwy pod Bedriakum nad Padem, Oton popełnia samobójstwo, wywołując swoistą psychozę i falę samobójstw wśród swoich żołnierzy. Obżrtuch i tłuścioch Witeliusz zupełnie nie docenił tego aktu godnego "prawdziwego Rzymianina" i skwitował sytuację komentarzem: "Zabity wróg pachnie ładnie, ale jeszcze piękniej pachnie zabity obywatel". No, psychol wojenny, typowy ("Czas Apokalipsy": zapach napalmu o poranku, itp.). Miał jednak pecha, bo 1 lipca 69 r. legiony w Aleksandrii w Egipcie obwołały cesarzem Wespazjana. 20 grudnia skończył swój żywot WIteliusz, najpierw prowadzony półnagi przez Forum, z mieczem przystawionym do gardła, obrzucany gnojem i wyzwiskami, a nsatępnie zatłuczony na śmierć. Ciało wrzucono do Tybru.

Tak kończyli kiedyś politycy, którzy się nie sprawdzili!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grześ,
1. Nie lubię ani Gomobrowicza anie Sienkiewicza. Obaj jednako nudni.

2. "Krwawe rozwiązania"... cóż... najwyraźniej lewactwo jest bardziej ponurackie niż sądziłem. Przypominasz mi Lisa z Żakowskim podniecających się, że w rubryce satyrycznej GP napisano o posłaniu pod ścianę Schetynescu i Tuscu.

3. O tobie mógłbym napisać, że jesteś nazistą bo kłamiesz jak Goebbels.

4. Cenzura? Raczej rządy prawa. Ja ci nie zakazuję głoszenia nawet kłamstw. Tylko musisz mieć świadomość, że WSZĘDZIE za kłamstwa się odpowiada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Emenefix: Krótko - ten "wywiad" nie wygląda jak wywiad, a jak rozmowa dwóch kumpli. A nie powinien. Takie moje zdanie.

@Galba:

"bardzo mi miło, że wywiad ze mną wzbudził takie emocje. Nic gorszego nie mogłoby mnie spotkać niż obojętne wzruszenie ramionami."

Muszę Cię zmartwić. W ogóle nie odnosiłem się do Twoich wypowiedzi z wywiadu. Skrytykowałem jedynie jego formę. Uwagi odnosiłem do Emenefixa, który błędy pewnie popełniał nieumyślnie.

"Oj, nieładnie. Czyżby liczyło się nie to, CO ktoś mówi, pisze i robi tylko to KTO to robi?"

Odpowiem cytatem: "Nie my mówimy słowa, lecz słowa nas mówią". To KIM jesteśmy określa wyłącznie CO robimy i mówimy. Nie wiem czy zrozumiesz, bo podobno prawicowcy od Gombrowicza wolą Sienkiewicza...

"Rozumiem, że "faszystą" jest się z nadania pana Grzesia a nie w efekcie jakichś obiektywnych czynników."

A to już kompletna bzdura. Każdy, kto nawołuje do "krwawych rozwiązań" (tak! to cytat z Twojego bloga) wobec opozycji jest w moim mniemaniu zwykłym faszystą.

"Gdyby mi się chciało to odpowiedziałbyś przed sądem za tego faszystę i parę innych kłamstw."

Nie wątpię. W końcu wolność słowa to w tym kraju durny wymysł lewaków... Ale po co ja to piszę do kogoś, kto popiera cenzurę?

Teraz przeczytaj jeszcze raz swój post i poszukaj argumentów. Zaznaczam, że insynuacje i groźby to nie to samo co argumenty...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam, bardzo mi miło, że wywiad ze mną wzbudził takie emocje. Nic gorszego nie mogłoby mnie spotkać niż obojętne wzruszenie ramionami. A teraz konkret:

Grzesie2k:
> Zwykły błąd. Pomyliłem Emenefixa z kimś innym.

Oj, nieładnie. Czyżby liczyło się nie to, CO ktoś mówi, pisze i robi tylko to KTO to robi? Rozumiem, że "faszystą" jest się z nadania pana Grzesia a nie w efekcie jakichś obiektywnych czynników.

PS. Gdyby mi się chciało to odpowiedziałbyś przed sądem za tego faszystę i parę innych kłamstw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam bardzo. Galba wygrał głosami internautów.
"a teraz, Marcinku, opowiedz jak dowaliłeś Michnikowi". -No i o co chodzi? Zrobiłem to samo co w przypadku, gdybym piekarza spytał "a teraz mistrzu piekarzu, opowiedz jak pieczesz chleb"

Piekarz jest dobry w sprawnym pieczeniu chleba, Galba w skutecznym krytykowaniu Michnika

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Teolog: Zwykły błąd. Pomyliłem Emenefixa z kimś innym. Galbę uważam za faszystę i uważać za niego będę nadal. To w końcu typ, który nawoływał do "krwawych rozwiązań" wobec opozycji.

@Emenefix: Przepraszam za to określenie, przeprosiłem zresztą od razu, gdy dostrzegłem swój błąd. Wywiad jest ostro propagandowy. Znałeś odpowiedź na każde pytanie zanim je zadałeś. Z tekstu uderza wizerunek Galby-znawcy-od-wszystkiego; zrobiłeś z niego wybitnego analityka, mimo iż jego prognozy prawie nigdy się nie sprawdzają a szczytem wszystkiego był tekst w stylu "a teraz, Marcinku, opowiedz jak dowaliłeś Michnikowi".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zrobiło się nieprzyjemnie :/ Komuś tu żyłka pęka nie wiem czemu. Wymiana poglądów, dyskusja, inny punkt widzenia. Ludzie? Czy wy wstydu mnie macie ? Trochę się kompromitujecie. Być może z powodu naiwności, infantylności, nie wiem... ograniczenia? Część czytelników uznała wywiad za dobry. MNIE to wystarczy :D Równie dobrze można przechwycić wasze wilgotne rozumowanie i zdeprecjonować Wasz pogląd myślenia do bolszewickiego lewackiego i dyletanckiego. Ale po co? Zapraszam was serdecznie do zrobienia wywiadu z osobą z drugiej strony. Troszkę trzeba się wysilić. Ale wątpie. Galba niezwykle trafnie wskazał, że oponenci obecnej władzy ograniczają się do "haha hihi kaczki, faszyści, ble ble ble"

Przeczytałem własny wywiad. Proszę o podanie konkretów. Gdzie i jak lizusowałem. "drogi Marcinie" - tutaj? :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

(1) Taka rozmowa dwóch faszyzujących prawicowców,
(2) Bardzo przepraszam Cię, Emenefixie, za epitet "faszyzujący". Odnosił się on do Galby, nie do Ciebie.

To Galba jest w 2 osobach? Gresiek chyba nie panuje nad tym co mówi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo przepraszam Cię, Emenefixie, za epitet "faszyzujący". Odnosił się on do Galby, nie do Ciebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.