Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Edukacja > W ponad stu szkołach w kraju nauczyciele zabierają komórki uczniom

Pozycja materiału w rankingach:

4800 miejsce

Dział: Edukacja

Ocena: 24pkt

Oceń:

W ponad stu szkołach w kraju nauczyciele zabierają komórki uczniom


W co najmniej 100 szkołach na terenie całej Polski nauczyciele zabierają telefony komórkowe swoim uczniom, wynika z informacji samozwańczego Rzecznika Praw Ucznia - Krzysztofa Olędzkiego. 3 kwietnia Olędzki zapoczątkował akcję "Nauczycielu - uszanuj tajemnicę korespondencji - nie dotykaj komórki ucznia!", w której broni praw ucznia do zachowania prywatności.

Pamiętacie aferę sprzed kilku miesięcy dotyczącą rzekomej nielegalności zadawanych prac domowych wywołaną przez Krzysztofa Olędzkiego? Jego Biuro Praw Ucznia i Rodzica od kilku tygodni przygotowywało kampanię.

Plakat kampanii / Fot. screenKampania ma na celu uświadomienie uczniów i nauczycieli o tym, że korespondencję, również w telefonie komórkowym obejmuje tajemnica. Tym samym nauczyciele nie mają prawa żądać od ucznia telefonu, a tym bardziej czytania jego prywatnej korespondencji. Uczniowie mogą zgłaszać swoje szkoły, w których doszło do złamania tajemnicy korespondencji na forum Biura Praw Ucznia i Rodzica
Więcej o kampanii przeczytasz tu

Rozmowa z Krzysztofem Olędzkim


Kiedy zaczną się faza praktycznego działania kampanii?
- Mam nadzieję, jak zgłoszę wnioski o postępowanie dyscyplinarne wobec nauczycieli łamiących prawo, to maszyna ruszy. Chcę żeby kampania trwała dłużej niż trzy dni, tak jak to miało miejsce przy aferze o pracach domowych. A u ciebie w szkole słychać coś o programie o komórkach?

Nic, u mnie cisza. O pracach domowych w mediach i w szkołach, aż wrzało, a o kampanii nie słychać nic. Czy będzie ona w jakiś sposób nagłośniona?
- Jak na razie piszą o nas media lokalne. Mam jednak nadzieję, że będzie o tym głośniej.

Z tego co wiem, to uczniowie zgłaszają do BPUiR przypadki naruszenia tajemnicy korespondencji w swoich szkołach. Ile takich zgłoszeń już otrzymałeś?
- Coś pomiędzy 100 a 200.

Z jakiego typu szkół pochodzi najwięcej tego typu doniesień?
- Najwięcej? Chyba z publicznych gimnazjów.

Jak reagują nauczyciele na sprzeciw ucznia przy próbie konfiskaty telefonu?
- Różnie, ale na to pytanie powinni odpowiedzieć uczniowie. Wiem, że jedna uczennica podstawówki sprzeciwiła się nauczycielowi, który zwykle konfiskował telefony. Dziewczyna twierdziła, że pedagog nie ma do tego prawa. W końcu nauczyciel ustąpił i przestał zabierać komórki.

Krzysztofie dziękuję ci za udzielenie wypowiedzi. Mam nadzieję, że kampania będzie przynosiła efekty, a BPUiR będzie pomagało uczniom.
- Dominiku, ja tobie również dziękuję i liczę na zaangażowanie uczniów w naszą kampanię. Pozdrawiam wszystkich czytelników Wiadomości24.pl.
Dominik Parzych OFFline profil autora

Autor: Dominik Parzych

Napisz do autora

Artykuły (49) Galerie (7) Średnia ocen (4.51)

Wiek: 21 | Miejscowość: Spychowo / Szczytno | Kraj: Polska

O mnie: http://bezladuiskladu.wordpress.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 50

Sortuj komentarze:

????????

???????? 04.05.2011 16:28

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 26

Moim zdaniem to nie fer że nauczyciele mogą im dzwonić komórki a uczniom nie.
Więc nauczyciel i uczeń powinni mieć albo wyciszone albo wyłączone komurki

Komentarz został ukrytyrozwiń
Nie Podam

Nie Podam 10.01.2011 19:08

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 33

Ta, a u mnie na lekcjach sobie nauczyciel odbiera telefon jakby nigdy nic... a jak uczeń coś to nie ma litości -20 pkt. z zachowania...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 19.04.2008 16:55

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 42

W mojej szkole też uczniowie nie mogą korzystać z telefonów komórkowych, już się do tego przyzwyczaili, do nikogo nie mają pretensji. A jeśli już komuś nauczyciel zabiera telefon, to od razu każe mu go wyłączyć i zablokować. Nikt nie łamie niczyjego prawa do prywatności: nauczyciel nie przegląda korespondencji ucznia, a uczeń nie ma możliwości użycia komórki w niecnych celach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Seredyński 18.04.2008 19:52

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 42

"Mam pomysł na następną akcję dla pana Olędzkiego: Nauczycielu, uszanuj psychikę ucznia, nie pytaj go znienacka!"

U nas się nie pyta znienacka :) Nauczyciele zawsze mówią "jutro jest kartkówka, mają wszyscy przyjść i się przygotować" i tak jest. Dzięki temu uczniowie się przygotowują bo zależy im na ocenie i mogą sobie zaplanować naukę nie drżąc ze strachu przed NIEZAPOWIEDZIANA kartkówką.

Co do telefonów komórkowych, u nas obowiązuje zakaz posiadania na lekcji włączonego telefonu. Jeśli komuś zadzwoni podczas lekcji to teoretycznie nauczyciel wg regulaminu powinien kazać uczniowi wyłączyć telefon i DOPIERO WTEDY mu go zabrać. W praktyce nauczyciele nigdy nie zabierają telefonu bo wiedzą, że czasem sami rozmawiają przez telefon, więc tak to jest wprowadzać rygorystyczne przepisy - zawsze pozostają martwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 17.04.2008 08:17

Ocena: Ocena pozytywna 113 Ocena negatywna 38

Komórki powinny być wyciszone albo wylaczone. Zarowno w przypadku nauczycieli jak i uczniow. Lekcje to tylko 45 minut. A nauczyciel powinien pilnowac, by nie pisano sobie smsow na lekcjach.

Oczywiscie rozumiem, ze uczen moze miec awaryjna sytuacje (no nie wiem, np. rodzic w szpitalu) ale przynajmniej w czasach mojego uczniowania o takich sytuacjach wiedzial wychowawca i ciezko byloby cos zmyslic. W takich sytuacjach rozumiem, ze dobrze by uczen byl "pod telefonem", ale na litosc boska, to moze byc komorka z wylaczonym glosem, z ktorej da sie po prostu odczytac smsa :P

A u mnie na uczelni niektorzy prowadzacy przechodzili samych siebie. Jeden gosc na prawie kazdych cwiczeniach odbieral telefon. Nie tylko od znajomych, raz czy dwa prowadzil rozmowe z bankiem :P Zupelnie nie krepujac sie nasza obecnoscia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Jędrasiak 16.04.2008 21:16

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 45

Skawel - ja nie twierdze, ze komorki maja byc wlaczone, owszem to brak kultury. Sam mam komorke wlączoną, ale... wyciszoną! Bo tak powinno byc..zreszta podobnie robia nauczyciele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Zygmunt 16.04.2008 11:33

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 55

Problem w tym, że nauczyciel odbiera, bo ktoś dzwoni - i nie jest to drugi nauczuciel z klasy obok. Odbiera, bo może to waża rozmowa. Uczniowie zaś po prostu się bawią: albo grają, albo nagrywają, albo piszą wiadomości. A jeżeli dzwoni telefon - to najczęściej dzwoni do niego kolega z pierwszej lub ostatniej ławki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dikidu Kuluuu 16.04.2008 09:19

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 44

:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 16.04.2008 07:41

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 43

Patrzcie, wszystkim się spodobało. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 16.04.2008 06:51

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 50

buhahahaha :)))))))))))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.