Wiadomości24 > Kultura > Książki > W poszukiwaniu cincideli

Książki

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

W poszukiwaniu cincideli

2009-09-09 19:55, aktualizacja: 2009-09-09 20:06:10

5 6 3703 WKP Abe Kobo Abe Kimifusa Kobieta z wydm literatura japońska Mikołaj Melanowicz Hiroshi Teshigahara recenzja

Wzgórza o wiecznie ruchomym piasku, w których kryją się niespotykane owady pustynne - zwabieni kolekcjonerzy wiedzą, że tutaj spotkają chrząszcza cincideli o egzotycznie kuszącej, bladobrzoskwniowej barwie.

okładka książki / Fot. /Na takie poszukiwanie wybiera się Niki Jumpei, bohater jednej z najbardziej znanych, uważanych za kanon literatury japońskiej, książek autorstwa Abe Kobo (właściwie Abe Kimifusa 1924-1993). Mowa tu oczywiście o „Kobiecie z wydm”, powieści nagrodzonej japońską nagrodą literacką Yomiuri, na podstawie której w 1963 roku Hiroshi Teshigahara nakręcił film, nagrodzony Srebrną Palmą w Cannes.

Zafascynowany owadami 31-letni bohater wkracza do malowniczej, ukształtowanej przez wydmy wioski, aby w czasie urlopu poszerzyć swą kolekcję o nowe okazy. Planowany parodniowy pobyt zamienia się niespodziewanie w 7 lat syzyfowej pracy. Bohater zostaje podstępnie złapany w pułapkę przez mieszkańców tej krainy. Zmuszony do przebywania w głębokiej jamie, z kobietą, która nie jest jego żoną, musi walczyć z przyrodą, codziennie wysypując gromadzący się w mieszkaniu piasek. Uciążliwa praca, ale przede wszystkim cierpienia duchowe, burzą jego równowagę psychiczną.

Piasek jest więzieniem. Dosłownym i symbolicznym. Mężczyzna traci wolność, dnie i noce spędza w jamie, z której nie może wyjść. „Wioska istnieje właśnie dzięki temu, że pracujemy pilnie jak pszczoły przy usuwaniu piasku. Gdybyśmy tego zaniechali, nie upłynęłoby dziesięć dni, a zasypałoby całą wieś” – zwierza się Nikiemu kobieta, z którą został zmuszony mieszkać. Mimo to mieszkańcy kochają swoją osadę.

Dla bohatera miejsce, w którym przebywa jest piekłem. Piasek zgrzyta między zębami, wpada do oczu, nosa, ust, pojawia się na ubraniu, posłaniu, stanowi składnik wody - staje się żywiołem o nieposkromionej sile. Aby wytrwać, trzeba się go codziennie pozbywać. Mężczyzna z ogromną determinacją zmaga się z losem. Co prawda nie tęskni za kolegami z pracy czy żoną, ale brak mu prawdziwej wolności, życia, którego reguły ustala on sam. Wyzwala się w nim wiele emocji: wściekłość, bunt, żal, pragnienie ucieczki, zobojętnienie, rozgoryczenie.

Abe Kobo / Fot. Wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/K%C5%8Db%C5%8D_AbeAutor trzyma czytelnika w napięciu. Niezbyt skomplikowana fabuła jest tylko przykrywką. W „Kobiecie z wydm” celem autora jest przede wszystkim skłonienie czytelnika do filozoficznych refleksji dotyczących ludzkiej egzystencji. Abe Kobo już na początku książki zdradza zakończenie. Mężczyzna nie powróci do domu. Pojawia się pytanie: dlaczego? Czy nie będzie miał ku temu możliwości? Co autor miał na myśli twierdząc: „Bez groźby kary nie ma radości w ucieczce”? Kiedy znika przymus, pojawia się wola. Niki Jumpei dopasował się do otoczenia i odnalazł sens życia. Czy my w naszym prostym, codziennym życiu też go odnajdujemy? A może żyjąc w wolności tkwimy w jakiś kajdanach? Zachęcam do głębszych refleksji z „Kobietą z wydm” u boku.

----

Tłumaczenie: Mikołaj Melanowicz
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 188
Sortuj komentarze:

Marek Różycki jr.

Autor usunął profil 09.09.2009 20:09

Beatko, zaciekawiłaś mnie swoją niebanalną recenzją: "Kiedy znika przymus, pojawia się wola. Niki Jumpei dopasował się do otoczenia i odnalazł sens życia. Czy my w naszym prostym, codziennym życiu też go odnajdujemy? A może żyjąc w wolności tkwimy w jakiś kajdanach?" Często rozmyślam na temat ontologii bytu...... 5+ :-))) Marr

Sława Kornacka (S)

Sława Kornacka (S) 09.09.2009 20:52

Utrata wolności może wyrażać się też w tym, że ogranicza się drugiego człowieka w możności wyrażania siebie, swoich pragnień . To także "kajdany", które nie pozwalają na normalną egzystencję nawet jeśli lodówka jest pełna, a w domu jest ciepło .

Bardzo ładna recenzja pisana obrazami z dawką emocji, aż czuć jak "piasek zgrzyta pomiędzy zębami" ... :-)

5*

Beata Biały

Beata Biały 09.09.2009 21:10

Interesująca recenzja. "Kobietę z wydm" czytałam bardzo dawno temu, jeszcze w liceum. Pamiętam jednak, że książka ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie - do dziś mam ją w mojej bibliotece. Ja odczytałam ją nieco inaczej - jako opowieść o... odnalezieniu wolności. Bohater musiał opuścić swoją dawną tożsamość - tę społeczną, utkaną z konwenansów, obyczajów, tradycji, zapomnieć, kim był. Dopiero wtedy, w tej pozornej niewoli wśród piasków, odnalazł wolność - tę prawdziwą, wewnętrzną... Tak to zapamiętałam. Ale kto wie, może dziś odczytałabym "Kobietę z wydm" inaczej? Może pora do niej wrócić? :)

Sława Kornacka (S)

Sława Kornacka (S) 09.09.2009 22:56

Wolność odnajduje tylko ten, który wcześniej ją utracił ...

Paweł Krymarys

Paweł Krymarys 12.09.2009 11:16

no cosi czuje ze sięgnę po tą pozycje

Ira Kasprzak

Ira Kasprzak 02.03.2010 23:24

Tak, pamiętam, bardzo dawno temu... też muszę do niej wrócić.

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.