Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28363 miejsce

W poszukiwaniu narodowej mitologii

Nominowana do nagrody Nike "Niesamowita Słowiańszczyzna" Marii Janion jest alternatywną opowieścią o naszej tożsamości. Kluczem do interpretacji polskiej mentalności mogą stać się wyparte ze świadomości słowiańskie korzenie.

Maria Janion - "Niesamowita Słowiańszczyzna" / Fot. Lidia RaśW najnowszym zbiorze esejów Maria Janion podejmuje próbę określenia przyczyn osobliwego stosunku Polaków do Zachodu i Wschodu. Paradoksalnie charakteryzuje go bowiem jednocześnie megalomania oraz kompleks niższości. Janion sugeruje, że ten swoisty kod genetyczny Polaków może być konsekwencją wydziedziczenia z rodzimej kultury. Dumni z otrzymania chrztu w obrządku łacińskim i nobilitacji do kręgu kultury zachodniej nie pamiętamy, że wiązała się z tym faktem utrata lokalnej mitologii i zniszczenie słowiańskiej tożsamości. Zostaliśmy "trochę na zachód od Wschodu i na wschód od Zachodu" - jak trafnie określił to Sławomir Mrożek. Z czasem wyparliśmy korzenie słowiańskie ze swej świadomości, bo Wschód dość trwale kojarzył nam się z Rosją, a więc z agresorem.

Utracone korzenie rekompensował paradygmat romantyczny z typowymi kalkami: Polak-katolik, mesjanizm, martyrologia. Na nim długo opierał się nasz patriotyzm. Dowartościowaliśmy się romantycznymi mitami, sakralizując Polskę. Janion określa mentalność Polaków mianem postkolonialnej. Podlegli kolonizatorowi - Rosji, szukaliśmy kogoś, wobec kogo my też moglibyśmy być panami. Nasz stosunek do Ukrainy, Białorusi, a nawet Rosji (sic!) - pisze Maria Janion - wywodzi się z poczucia wyższości wobec Wschodu, które demonstrowaliśmy. Niestety nie przybliżało nas to do Zachodu, a raczej czyniło "Europejczykami w prasłowiańskich gaciach" - jak pisał Jerzy Pilch.

Przełom XX i XXI wieku przyniósł kryzys kultury. Dla nowych pokoleń idee romantyzmu stały się skostniałe. Według Marii Janion to jedna z przyczyn wyjazdu Polaków z kraju, który nieustannie wymaga demonstracji patriotyzmu. Jak u Mrożka - potrzeba nam więc nowej idei i formy. Słowiańszczyzna to jakaś idea - stawia tezę Maria Janion. Nieznana, tajemnicza... Warto poszukać dla niej formy, która stałaby się spoiwem dla narodu.

Lektura tej książki zmusza do intelektualnej ekwilibrystyki. Śmiałe hipotezy intrygują, nawet jeśli nie zawsze ze wszystkimi się zgadzamy. Problemem staje się jednak -jak sądzę- forma przyjęta przez autorkę. "Niesamowita Słowiańszczyzna" jest w dużej mierze kompilacją tekstów wielu autorów. Kilkustostronicowe przypisy, kończące każdy esej, mogą amatorów zniechęcać, co zawęzi grono czytelników jedynie do fachowców. Niemniej jednak, zachęcam do lektury, bo obraz Słowiańszczyzny jest w niej naprawdę niesamowity.


Maria Janion
"Niesamowita Słowiańszczyzna"
Wydawnictwo Literackie 2007 r.
stron 327


Czytaj także:
Patryk Szczerba Nagroda NIKE 2007 dla Wiesława Myśliwskiego

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Profesor Janion najpierw zaraziła świat Grassem... Teraz narodową mitologią :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za dobrą i trudną robotę. Przeczytało teksty naszej akcji już prawie 2000 osób.
To oznacza, że jednak nie tylko sensacja sprzedaje się czytelnikom. To dobrze:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziękuję za dobre slowo :-) Tym bardziej, że odcięta od internetu przez "padnięty" dysk nie wprowadzilam wersji rozszerzonej! Beatko, ja mam spore wątpliwości co do tego skondensowania :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaczęłam czytać :) Wciągająca książka. Swoją drogą pojawiają się tam wszystkie te aspekty, które szokowały mnie w porównaniu z Irlandią (wspomnianą zresztą właśnie w tym kontekście w książce). Tłumaczenie, że u nas po prostu wszystko było drewniane, dlatego nic nie przetrwało jest naiwne. Wiara, że nie mieliśmy żadnych wierzeń, żadnych legend, że "niczego nie było" nasza wiara, że nie mamy głębszych korzeni... jest rzeczywiście straszna.
Irlandię chrystianizowano w V w. ale szacunek, jaki przy tej okazji przejawiano do miejscowych ludzi i ich obrazu świata jest nieporównywalny z tym, co działo się na terenach słowiańskich.
Maria Janion zadaje trudne pytania, na które będziemy musieli sobie znaleźć odpowiedź. Np. czemu uważamy, że wywodzimy się z kręgu kultury śródziemnomorskiej i judeo-chrześcijańskiej, całkowicie gubiąc słowiańskie korzenie? Książka na pewno jest ogromną szansą na odzyskanie części utraconej tożsamości. Tylko teraz stajemy przed problemem, jak to zrobić, żeby z kolei nie odrzucić tego jej fragmentu, który pochodzi z czasów późniejszych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dzięki Twojej recenzji link dzie_13084.html przeczytałam "Gottland". Wiem, że mogę polegać na Twojej opinii :) Teraz czas na Janion ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna recenzja, książka zapowiada się wspaniale, też wybieram się do księgarni, może spotkam przedmówców? :) Patrząc na wszystkie recenzje to byłby mój typ do Nike.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ i muszę ją mieć, bo kocham Marię Janion.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja też;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm. Chyba jutro pójdę do księgarni :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.