Facebook Google+ Twitter

W poszukiwaniu normalności

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-11-14 13:34

Im więcej mówi się w mediach o uczniach, tym tragiczniejszy rysuje się obraz polskiej młodzieży. W świecie kreowanym przez serwisy informacyjne nastolatki są chamskie i brutalne. Które z tych opinii są zgodne z prawdą?

2006 rok: Wieluń, 18 – letnia Daria kilkakrotnie pchnięta nożem przez swojego chłopaka, umiera. Gdańsk, 14-letnia Ania po tym jak była molestowana na oczach całej klasy, popełnia samobójstwo we własnym domu. Elbląg, 16 – letnia Monika z nieustalonych do tej pory przyczyn wiesza się w salce katechetycznej.

W mediach coraz częściej pojawiają się podobne informacje. Pierwsze takie doniesienia wstrząsały Polską, dziś wiadomości te przyjmuje się niemalże jako element codzienności. Z medialnych raportów wyłania się obraz młodego człowieka, który jest uzależniony od używek, nie radzi sobie z realnym światem, nie respektuje żadnych zasad, a w najlepszym wypadku jest do granic obojętny na to, co dzieje się wokół niego. Czy faktycznie właśnie w ten sposób prezentuje się normalny nastolatek?

fot. Bartłomiej MiędzybrodzkiNormalność codzienna

W jednym z gimnazjów na warszawskim Mokotowie jest w sumie osiem klas. Wśród uczniów kilkunastu chuliganów, młodzież zdolna i mniej zdolna, lepiej i gorzej sytuowana, mniej lub bardziej oryginalna. Wydawałoby się, że jest standardowo, jednak kiedy   wyjawiłam nauczycielom cel swojej wizyty – poszukiwanie wzoru normalnego nastolatka, spotkałam się z przyjazną, lecz nieco   powątpiewającą odpowiedzią: „Nie wiem, czy u nas takich znajdziesz”.

Klasa 2b wydała się wszystkim tym, czego szukam. Natalia z czerwonymi włosami, Filip z fryzurą a’la Bob Marley, Marcin w szerokich spodniach, Marlena w bojówkach, chłopcy którym na twarzy nieśmiało pokazuje się pierwszy wąsik, dziewczyny z kiepskim makijażem, kilka osób nie wyróżniających się zupełnie niczym.

O 8 rano zaskakiwała przede wszystkim absolutna cisza panująca w klasie. Temat, wiersz, dyskusja – wszystko sprawnie i dynamicznie. Uczniowie z chęcią zajęli się Szymborską, w toku ożywionej wymiany zdań wypłynęło kilka zaskakujących, ale i trafnych interpretacji. Widać, że lubią mieć własne poglądy, lubią o nich mówić. Lubią, gdy pozwala im się odbiegać od podręcznikowego schematu.

Opinia 1: nastolatkom nic się nie chce

Kasia, podczas lekcji matematyki posługuje się kalkulatorem w telefonie komórkowym, zaraz potem wysyła sms. Liczy na to, że nauczycielka nie zorientuje się w różnicy. W tym gimnazjum komórek na lekcji się nie używa.
Ma szczęście, w tym samym czasie matematyczka strofuje Michała: „Nie mogło ci wyjść dobrze, bo nie potrafisz dodawać”.
– Jak mogą wiedzieć cokolwiek o matematyce, skoro nie chce im się nawet liczyć w pamięci – mówi cicho po lekcji – wydaje się, że po prostu coraz mniej chce się im robić cokolwiek – dodaje ze smutkiem.

Jednak lekcja polskiego pokazała co innego. Skąd ta różnica?
– Polski był ciekawy – podsumowała Natalia, która na kolejnej lekcji odczytała jako pracę domową wydruk z „Wikipedii”.

Opinia 2: nastolatki biorą narkotyki, piją i palą

fot. Lidia RaśKlasa 2b o narkotykach wie dużo. Uczniowie znają przede wszystkim nazwy, słyszeli coś o działaniu, z łatwością rozpoznają symbole oznaczające kolejne środki psychotropowe. Jednak, kiedy okazuje się, że w szkole odbywała się rutynowa kontrola antynarkotykowa, zaczynają się denerwować. Pomimo, że nie mieli z narkotykami styczności zaczynają bać się sankcji.
– Ale czy jeśli w jakimś pomieszczeniu ktoś będzie palił trawkę, potem wyjdzie a ja tam wejdę, to mój plecak przesiąknie zapachem i pies go rozpozna? – niepewnie zastanawia się Kamil.

Podczas zajęć ze szkolnym psychologiem uczniowie wymieniają kilkanaście powodów, dla których młodzież sięga po narkotyki. Najczęściej pojawia się ciekawość. „Z czym połączylibyście ciekawość?” – pani Alina zadaje klasie pytanie. Odpowiedź pada natychmiast: „z głupotą”.

Opinia 3: nastolatki są agresywne

Przerwa. Na korytarzu szturchają się chłopcy z 2a, 1c gania się z dziewczynami (chłopcy zabrali jednej z nich piórnik) – wszystko na żarty. Jednak w tych częściach szkoły, w których akurat nie ma nauczycieli sytuacja wygląda zgoła inaczej.

Szkolny sklepik. Ubrany w zbyt krótkie jeansy, noszący okulary chłopiec stoi w kolejce. Po kilkunastu sekundach zostaje z niej wyrzucony przez dwóch byczków w bluzach.
– Masz k…a szczęście, że tym razem mam kasę. Spier... – rzuca jeden z nich przez ramię.

Na korytarzu przed salą biologiczną kilku chłopców śmieje się z lekko upośledzonej Agnieszki. Podczas, gdy dziewczyna usiłuje czytać książkę, ubrani w szerokie bluzy ciągną ją za plecak, niby niechcący popychają. Na korytarzu jest wielu innych uczniów, ale nikt nie reaguje. Czemu nie szuka pomocy u nauczycieli?
– To pogorszy sytuację proszę Pani – mówi Asia z 1b – jak ktoś zwróci im uwagę to się odczepiają, a na następnej przerwie, mimo że doniósł ktoś inny, to
na niej wyżywają się „za kablowanie”.

Opinia 4: nastolatki są wulgarne i chamskie

W mokotowskim gimnazjum załomy ścian pokryte są malowanymi dziecięcą ręką fallusami i przekleństwami. Jednak prawdziwym Hyde Parkiem są toalety. „Berenika to suka”, „palę bo lubię”, „sex to zdrowie, póki mama się nie dowie” – to tylko niektóre z napisów na ścianach i drzwiach. 
fot. Lidia Raś – Wyzwiska łatwo jest napisać, bo nikt nie widzi. Piszemy je też w szatni od wf – konspiracyjnie mówi Martyna z 2c.

Na przerwach sporadycznie słychać przekleństwa. Wszystko jednak ucina się jak brzytwą, w momencie kiedy pojawia się nauczyciel. Złapany na przeklinaniu i wezwany na rozmowę uczeń natychmiast pokornieje, lub… wręcz przeciwnie. Kiedy belfer odchodzi, rzuca za nim wiązankę.
– Trzeba to sobie powiedzieć jasno: uczniowie z każdym rokiem są coraz bardziej wulgarni – mówi pani Joanna, polonistka. – Najgorzej jest w naszej eksperymentalnej klasie integracyjnej. Chodzą do niej uczniowie z ADHD, więc mają papiery na to, że więcej im wolno. To rodzi pospolite chamstwo, z którym nie można walczyć, bo „to przecież chore dzieci”.

Opinia 5: nastolatki nie umieją się zachować

Moja wizyta w gimnazjum przypadła na dzień poprzedzający święto 11 listopada. Uczniowie mieli przyjść ubrani na galowo. Dostosowali się wszyscy. Oprócz integracyjnej 3b. W czasie, kiedy licealiści występujący w przygotowanym przez siebie spektaklu śpiewali „Janek Wiśniewski padł”, jedna z uczennic 3b też padła. Na podłogę ze śmiechu!

2b w spokoju uczestniczyła w akademii. Ale nawet wśród uczniów tej spokojnej klasy pojawiały się komentarze: „to nudne”, „ale o co chodzi”. Bo nastolatkowie, jeśli mają coś do powiedzenia – mówią, jeśli coś ich nudzi – szukają innych bodźców. Jak Mariola, która podczas występu słuchała muzyki z odtwarzacza MP3.

DSM IV – wykładnia normalności

Według naukowców normalność jest definiowalna i wymierzalna. W celu usprawnienia diagnozowania zaburzeń psychicznych stworzona została skala DSM IV. Stan pacjenta rozpatruje się na pięciu osiach, z których każda dotyczy innej sfery życia.
– Osie czwarta i piąta są szczególnie istotne, bo to wykładnik uznania przez świat naukowy funkcjonowania w środowisku jako elementu zdrowia psychicznego lub jego zaburzenia – mówi Kamila Milewska, z warszawskiej Akademii Medycznej. – Problemy w szkole, w grupie rówieśniczej, w domu, niezadowalające funkcjonowanie na tych polach, niewydolność wychowawcza rodziców – wszystko to wpływa na, powiedzmy, nieharmonijny rozwój psychiczny – tłumaczy.

fot. Lidia Raś Opinia 6: nastolatki to zagadka

W oparciu o DSM IV, bardzo trudno scharakteryzować normalnego nastolatka. A i podczas obserwacji wyłania się właściwie tylko jedna cecha wspólna. Wszyscy uczniowie, z którymi się spotkałam, nieustannie próbują swoich sił: w starciu z nauczycielem, kiedy cały czas badają na ile mogą sobie w jego obecności pozwolić i co będzie od nich wymagane. W konfrontacji z rówieśnikami, gdy muszą odnaleźć i obronić swoją pozycję w grupie. Wreszcie, z samymi sobą, w chwilach kiedy nie są pewni, czy są jeszcze dziećmi, czy już jak dorosłymi. Jak w tej ciągłej walce pozostać normalnym?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Normalność niestety nie jest zdefiniowana i mierzalna, ani w DSM IV ani w naukach o człowieku. Niemniej, pomysł na tekst super :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doskonały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aniu, cieszę się, że się udało! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

super artykul:):):)masz pomysly dziewczyno:)tak dalej:)!olbrzymi plus!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetne! podoba mi się bardzo! plusik

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.