Pozycja materiału w rankingach:
Ich wyprawa ma w sobie coś z romantycznego awanturnictwa. Jedyne, czego im nie brakuje to determinacji i nadziei. Jeśli im się uda przejdą do historii. - Musimy dokonać tego, czego od lat nikt nie chce zrobić - tłumaczy Errol Muzawazi.
Do przebycia mają kilkanaście tysięcy kilometrów. Po drodze lwy, krokodyle, tropikalne choroby. A wszystko po to by wsłuchać się w głos Afryki. Cel jeden - sprawdzić czy Czarny Ląd jest gotowy na zmianę. Dlaczego ekspedycja jest szczególna? - To będzie pierwsza wyprawa Afrykańczyka przez Afrykę. Pierwsza udokumentowana - mówi Errol Muzawazi. Prócz niego ekipa liczy jeszcze dwie osoby: Elę Wiejaczkę i Andrzeja Staronia. W poszczególnych krajach będą dołączać uczestnicy etapowi. Ta wyprawa jest ważna jeszcze z innego powodu. Jest wyprawą naukową mającą być pierwszym etapem przygotowań do konferencji młodych Afrykańczyków w 2014 roku. - Czy ja się boję Afryki? Boję - chorób, lwów i krokodyli. Ale właśnie o to chodzi, musimy pokonać te strachy. Musimy dokonać tego, czego od lat nikt nie chce zrobić - mówi Errol. Zobacz także:
Artykuły
(183)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.60)
Miejscowość: Jaworzno/Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ela Wiejaczka 04.02.2010 11:10
Errol (który jest z Zimbabwe) uważa, że jego kraj jest bezpieczny;) Oczywiście myślimy o zagrożeniach, ale raczej - jak dać sobie z nimi radę:) Trzymajcie kciuki!
Autor usunął profil 03.02.2010 23:36
Jarku! Jak Syberia to ja się piszę. Ustaw mnie w kolejce chętnych. Poważnie mówię. Artykuł świetny, tylko nie rozumiem czemu Errol tak się przyczepił do lwów i krokodyli... Najwięcej wypadków śmiertelnych (statystycznie) przydarza się w spotkaniach z hipopotamami. Jednym kłapnięciem paszczy, potrafią nawet krokodyla podzielić na dwa kawałki:) Jednak lwy i krokodyle są bardziej "medialne":)))
Tadeusz Śledziewski 03.02.2010 21:55
Boże! Jestem zachwycony! Dlaczego Wielcy tego Świata nie przystąpią właśnie do takiej działalności? W taki sposób na pewno szybciej doczekano by poprawy sytuacji, tak materialnej, jak i intelektualnej, niż poprzez ingerowanie zbrojne. Niech im Bóg Błogosławi w podróżowaniu i powrocie.
Magdalena Gawryś 03.02.2010 21:49
Godni następcy Kazimierza Nowaka ...