Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

67306 miejsce

W poszukiwaniu uczniowskiej motywacji

Uczniowie klas szkoły zawodowej stanowią bardzo zróżnicowaną grupę. Znajdują się tu zarówno osoby, którym nauka sprawia trudność jak i tacy, którzy nie chcą się uczyć, choć mają ku temu sprzyjające warunki.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Grzegorz Hawałej/PAPW listopadzie 2006 roku omawiałam z uczniami (ZSPS w Poznaniu) na lekcjach języka niemieckiego tradycje świąt Bożego Narodzenia w Niemczech. Przy tej okazji chciałam nauczyć ich również kilku znanych kolęd niemieckich. Pierwszą zaproponowaną kolędą była "Lass uns froh und munter sein" ("Bądźmy radośni i szczęśliwi).

Uczniowie szybko podchwycili melodię i bardzo ładnie zaśpiewali. Wówczas jedna z uczennic spontanicznie zaproponowała występ przed nauczycielami. Natychmiast zaaprobowałam ten pomysł, żeby podtrzymać aktywność i inicjatywę młodzieży.

Po wspólnym opracowaniu programu na wieczornicę, rozpoczęły się regularne próby. Przy pierwszych spotkaniach uczniowie byli bardzo zaangażowani w to, co robili i chętnie stosowali się do moich wskazówek. Była to ciężka praca dla nas wszystkich. Jednak z czasem, gdy pora występu się zbliżała z uczniami zaczęło dziać się coś niezwykle niepokojącego. Nie przychodzili na próby, stali się drażliwi, kłócili się ze sobą, w ogóle ogarnęła ich pasywność, niechęć do jakiejkolwiek aktywności.

Uczniowie klas szkoły zawodowej stanowią bardzo zróżnicowaną grupę. Znajdują się tu zarówno osoby, którym nauka sprawia trudność jak i tacy, którzy nie chcą się uczyć, choć mają ku temu sprzyjające warunki. Wśród nich znajdują się również młodzież z środowisk niesprzyjających właściwemu wychowaniu.

Mimo tych różnic można tu jednak odnaleźć pewną cechę, która kjest wspólna dla tych uczniów - ich samoocena jest zaniżona. Potrzebują dowartościowania. Myślę, że podświadomie czują tę potrzebę i dlatego szybko, spontanicznie przyjęli propozycję występu. To dawałoby im możliwość wyjścia z kręgu negatywnego myślenia o sobie. W początkowej fazie projektowania przedstawienia przyświecała im pewnie myśl "my pokażemy, że klasy zawodowe też potrafią". Nie zdawali sobie sprawy, że przed wystąpieniem muszą włożyć bardzo dużo wysiłku, aby przedstawienie było udane.

Wszystko powinno być szczegółowo dopracowane. To nie było zwykłe zadanie domowe, z którego można otrzymać ocenę lepszą lub gorszą. Swoje kwestie musieli opanować bardzo dobrze.
Próby odsłaniały ich niedoskonałości. Musiałam pokazywać i korygować błędy. Oczywiście chwaliłam uczniów za poprawę błędów i prace w to włożoną.

Gdy było już wszystko opracowane i zaproszeni nauczyciele, nastąpiło coś zupełnie nieoczekiwanego – nagłe załamanie i niechęć. Uczniowie oznajmili mi, że nie wystąpią. Nie podali żadnej sensownej przyczyny. Ich determinacja wynikała z lęku występu po raz pierwszy przed publicznością, strachem, obawą skompromitowania się, brakiem wiary we własne siły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

I jeszcze raz potwierdziło się powiedzenie, że MUZYKA ŁAGODZI OBYCZAJE.
I niech tak zostanie.
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wszystko prawda, tylko szkoda, że ostatnia sentencja trochę dzisiaj odchodzi w zapomnienie. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w relacjach z młodzieżą :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

BrawoI Tak trzymać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.