Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1893 miejsce

W pracy mam olane

Firma, zakład pracy, korporacja. Miejsce pracy, przyjemności i problemów. Przede wszystkim jednak obowiązków. I cóż z tego, gdy jedni mają je schowane głęboko, a inni tyrają za dwoje?

 / Fot. Katarzyna DziedzicNiestety, tak to już jest, że przychodząc rano do pracy na kacu, który trudno ugasić. Czynności wstępne przygotowania do pracy, kilka żartów z kolegami. Co by tu zrobić? Może maile, może kawa, może wydruk, może kanapka? Och, ta gonitwa myśli, a od myśli aż się pot na czole zbiera.
Telefon, telefon, telefon i ogień…. a w myśli- ach kiedy dzień ten się skończy?!!!

I szef wzywa na dywanik, ukłony w pas, tak, oczywiście i i zakryte usta niegrzecznie ręką. I jeszcze chwila upewnienia się czy oby świeża miętowa drażetka wylądowała tam gdzie trzeba. Może nas nie zwolni i nie każe dmuchać w balonik. Nagły zimny pot występuje na czoło na myśl, że za chwilę można otrzymać przysłowiową dyscyplinarkę. Nie, nie. Teraz tylko krzyk, że nadal nie odpowiedziano na dwadzieścia maili na wczoraj. Już się robi szefie!!! Oj, jak chce się pracować!!!

Odpowiedzieć tylko na te dwadzieścia maili i kawa. Wymarzona kawa!


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.