Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > W przestrzeni publicznej stolicy panuje chaos

Pozycja materiału w rankingach:

22951 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 20pkt

Oceń:

W przestrzeni publicznej stolicy panuje chaos


Miejsca, które powinny być przeznaczone na sztukę zajmuje komercja. Brakuje miejsc magicznych o pozytywnych wibracjach, gdzie można odetchnąć. "Stwórz swój Dotleniacz, wymyśl swoje miejsce w Warszawie" - apelują we wspólnej akcji Gazeta Wyborcza i Urząd Miasta.

Informacje z regionu
mazowsze.naszemiasto.pl


Dziś w przestrzeni publicznej stolicy panuje chaos


Miejsca, które powinny być przeznaczone na sztukę zajmuje komercja. Brakuje miejsc magicznych o pozytywnych wibracjach, gdzie można odetchnąć. Miejscami, w których spotykają się i spędzają swój wolny czas warszawiacy są centra handlowe. Obrzeża Warszawy to królestwo wielkich blokowisk, osiedli „sypialni”, gdzie intelekt architektów nie sięgał tak daleko by zaplanować miejsca do interakcji społecznych: skwery, boiska, obiekty sportowe, place zabaw. Miejsca przestrzeni trwałej - mówiąc za Edwardem T.Hallem – przestrzeni publicznej, determinują nasze zachowania. Ludzie nie mający możliwości godnego spędzania czasu, wygodnych miejsc spotkań zamykają się w swoich mieszkaniach a co za tym idzie zamykają się na innych.

Nie jestem malkontentem-gawędziarzem. Zmiany są. Stolica jest już prestiżowym miejscem festiwalowym czego przykładem są Warszawska Jesień czy Warszawski Festiwal Filmowy, o „świętej trójcy jazzu” (Jazz Jamboree, Jazz na Starówce i Warsaw Summer Jazz Days) nie wspominając. Mamy festiwal Sztuka Ulicy, Noc Muzeów i wiele innych.Jednak czas na więcej zmian. Chcę „Park Kultury”, imprez typu, „Parada Krów” czy tegoroczne bombardowanie wierszami Starówki, w rocznicę wybuchu Powstania. Formą i miejscem inteligentnie ingerującą w urbanistykę, ale i doskonale wtapiająca się w przestrzeń publiczną miasta.

Czy wiecie, że jest propozycje nazwania mostu Północnego mostem Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK?
 / Fot. Tomasz Gzell PAP  / Fot. Radek Pietruszka PAP
Ewa Szafranowicz OFFline profil autora

Autor: Ewa Szafranowicz

Napisz do autora

Artykuły (263) Galerie (50) Średnia ocen (4.33)

Wiek: 39 | Miejscowość: warszawa | Kraj: polska

O mnie: Zaratustra "Przyszłość należy do lwów, które umieją się śmiać."... Jestem zodiakalną Lwicą o ogromnym poczuciu humoru! "Lepiej spieprzyć coś po swojemu, niż według czyjejś podpowiedzi" Dziadek Honzy

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Magdalena Gawryś 23.11.2009 22:05

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 110

Pozytywne wibracje znajdują się w okolicach fontanny w Metropolitanie na placu Piłsudskiego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Jędrasiak 23.11.2009 20:49

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 62

Takie chaosy znajdziemy w kazdym polskim miescie....;/ Niestety

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 23.11.2009 20:45

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 65

Pisze autorka "Brakuje miejsc magicznych o pozytywnych wibracjach, gdzie można odetchnąć."

refleksja:
W tegoroczną noc poetów w Warszawie, po czytaniu wierszy pod Kolumną Zygmunta, nastrojona tak pozytywnie magiczna chwilą z poezją, wybrałam się na nocna włóczęgę po mieście. Chodziłam bez azymutu, i tak wędrując nocnymi ulicami starego miasta, natrafiałam na pomniki związane z martyrologia z okresu II Wojny Światowej. Zatrzymując się przy każdym z nich, czytając tablice upamiętniających pomordowanych, moja radość pod tymi tablicami zostawiałam. I patrząc na te ciemne pomnikowe, zimne postacie zapominałam że jest piękna noc, i ze przecież radość z obcowania z poezja w sobie mam. Chciałam gdzieś usiąść i jeszcze raz przeżyć "strofy wierszy", tą radość w sobie na dni przyszłe zachować. I szłam dalej w poszukiwaniu miejsca gdzie mogła bym radością cieszyć się, może fontanny, a może sztuki-pomnika co kolorami życia cieszyć się pozwali. Idąc na Lenartowicza, do mojej warszawskiej przyjaciółki po drodze jeszcze te krzyże czarne na platformie spotkałam. Gdy w nocy dotarłam ona zatroskana moim brakiem uśmiech spytała czy cos się stało - co miałam jej powiedzieć że tylko pomniki opowiadające o śmierci, tak o bohaterskiej śmierci ale o śmierci widziałam po drodze...

Tak w Warszawie tak bardzo "Brakuje miejsc magicznych o pozytywnych wibracjach, gdzie można odetchnąć."

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.