Facebook Google+ Twitter

W Pucharze UEFA grali rywale Wisły Kraków

Następna kolejka gier w Pucharze UEFA. Rywale Wisły Kraków grali dla... Wisły! Bardzo dobry mecz w barwach Auxerre zagrał Ireneusz Jeleń. Niespodzianka na Parc De Princes.

W grupie E, gdzie o awans walczy Wisła Kraków, padły wyniki bardzo korzystne dla ekipy Dragomira Okuki. W Bazylei tamtejszy FC Basel zremisował z Nancy 2:2. Ciekawe w tym meczu było to, iż w ciągu trzech minut wpadły trzy bramki.

Kiedy padła bramka wyrównująca na boisku gra zaczęła się zaostrzać. Zrobiło się nerwowo, na co zdecydowanie reagował arbiter. Ukarał najpierw w 68. minucie czerwoną kartką piłkarza Nancy Andre Luiza, następnie w 90. kazał opuścić boisko Franco Costanzo (FC Basel).

FC Basel-Nancy 2:2 (1:2)
0-1 Diaz Kim (31), 1-1 Scott Chipperfield (32), 1:2 Pascal Berenguer (34), 2:2 Mile Sterjovski (57)

W drugim dzisiejszym meczu grupy E, Feyenoord Rotterdam zremisował bezbramkowo z Blackburn Rovers. Jeśli więc Wisła wygra ostatnie dwa mecze w grupie nadal ma szanse awansować! Z grupy wychodzą trzy drużyny, tak więc nie wszystko jeszcze stracone.

Grupa E
1. Blackburn Rovers 7
2. AS Nancy 4
3. Feyenoord 2
4. FC Basel 2
5. Wisła Kraków 0

Ireneusz Jeleń bohaterem

W innym interesującym dla nas meczu Pucharu UEFA pomiędzy Auxerre Galsgow Rangers, bohaterem był polski napastnik Ireneusz Jeleń, który powrócił po kontuzji na boisko. Widać było, że jest spragniony gry. Jego dryblingi i strzały na bramkę Glasgow sprawiały olbrzymie problemy obrońcom. Po jednej z takich akcji Polak w 32. minucie zdobył gola i Auxerre objął prowadzenie 1:0. W 75. minucie po jego dośrodkowaniu rezerwowy Niculae strzelił na 2:1.

Niedługo potem trener zdjął Jelenia z boiska, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 2:2. Bramki dla gości zdobyli Nacho Novo (62. min.) oraz Kris Boyd (84. min.). Auxerre po tym remisie jest w bardzo trudnej sytuacji. Po dwóch meczach ma zaledwie jeden punkt, ale jeśli w kolejnych spotkaniach pełne 90 minut zagra Ireneusz Jeleń, jestem przekonany, że Francuzi wyjdą z grupy A.

Niespodzianka na Parc De Princes

Bardzo ciekawy mecz odbył się na Parc De Princes, gdzie gospodarz PSG podejmował wicelidera ligi izraelskiej Hapoel Tel Aviv. Po siedmiu minutach meczu piłkarze z Tal Avivu, po golach Salima Toemei prowadzili 2:0. Izraelczycy tak byli tym faktem zaskoczeni, że zapomnieli, iż mecz trwa 90 minut.

PSG ruszył do odrabiania strat, co nie okazało się trudne, bo po 24 minutach gry był remis. Bramki dla Paryżan strzelili Frau (15. min.) oraz Pedro Pauleta (24. min.). Mecz zaczął się od nowa. W tym momencie nastąpiło rozluźnienie w szeregach francuskich piłkarzy, co udanie wykorzystał Walid Badier (44. min.) i Hapoel ponownie objął prowadzenie. Pierwsza połowa zakończyła się więc wynikiem 2:3!

Nie wiem co powiedział w przerwie trener Hapoelu do swoich piłkarzy, ale wyszli na drugą część meczu z wiarą, że naprawdę mogą wygrać! W 57. minucie na listę strzelców wpisał się Elianiv Barda i było już 2:4! Taki wynik utrzymał się już do końca tego pasjonującego meczu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.