Facebook Google+ Twitter

W Rosję można tylko wierzyć. Recenzja książki "Myśli o Rosji"

Nawet Putin automatycznie cytuje wiersz Tiutczewa zaczynający się od słów "Nie sposób pojąć jej rozumem", odpowiadając Sarkozemu, gdy ten wyznaje, iż chciałby Rosję lepiej poznać. I podobnie chciałoby się rzec po przeczytaniu książki Adama Daniela Rotfelda.

"Myśli o Rosji...i nie tylko" Adama Daniela Rotfelda / Fot. Okładka książkiAdam Daniel Rotfeld doświadczył w swoim życiu wiele przeżyć podczas II Wojny Światowej, np. gdy zakonnicy ukrywali go przed Niemcami w klasztorze w Uniejowie. Również już po wojnie, gdy miewał wiele przykrości ze strony władz Polski Ludowej i ZSRR, ze względu na swoje żydowskie pochodzenie. Przez długi czas zajmował się kwestią niemiecką, ale jak mówi: nie był w stanie zrozumieć poprzez żadną teorię naukową wszystkich okropności, jakie Niemcy czynili podczas wojny. Zajął się więc tematyką rosyjską i mimo jej złożoności, wydaje się, iż tym razem całkiem dobrze sobie poradził. Napisał książkę o współczesnej Rosji. O pozytywnym, ale jednocześnie obiektywnym spojrzeniu na rozwijający się kraj, budzący się do życia po upadku ZSRR. Kraj, który trudno jest zrozumieć, ale trzeba próbować i wierzyć, że to kiedyś nastąpi.

Książka "Myśli o Rosji...i nie tylko" jest antologią esejów autora, jakie się ukazały w prasie, ale również wywiadów z samym Rotfeldem zrealizowanych przez dziennikarzy prasowych. Autor uporządkował je w ogólne rozdziały, dokładnie opisujące rzeczywistość rosyjską. Większość artykułów jest nieco przedawnionych, ale mimo to całkiem dobrze przedstawiają współczesną politykę i strategię przywódców rosyjskich. Aby w ogóle zacząć czytać tę pozycję, należałoby cokolwiek wiedzieć o Rosji i o jej stosunkach międzynarodowych, głównie z sąsiadami, z Polską, z podległymi republikami i z tymi, które już się od Rosji oddzieliły, z NATO, Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską. Nie jest więc to książka do poduszki, ani nawet do poczytania w fotelu z kubkiem gorącej czekolady w ręku.

Rotfeld wykazuje, iż Rosja ciągle jeszcze jest w okresie zmian. Wcześniej carska, a później bolszewicka, buduje dopiero nową tożsamość, której nigdy nie miała. Metodą prób i błędów Rosja próbuje ją sobie dopiero stworzyć, korzystając z ideologii Zachodu, ale też nie zapominając o swoim dziedzictwie i swojej złożoności. Autor "Myśli o Rosji" wierzy, że ten kraj nie ma przesłanek mocarstwowych, nawet broni Putina po tym, co powiedział w kwietniu 2005 roku, iż największą katastrofą XX wieku, był rozpad Związku Radzieckiego i mówi, że Putin zapewne się przejęzyczył. Istnieje tam mit heroicznego Stalina, a Putin głośno mówi o tym, że Rosja jest sukcesorem Związku Radzieckiego. Tak również uważa reszta rosyjskiego społeczeństwa. Rotfeld widzi w postępowaniu przywódców Rosji powolne odchodzenie od tego typu myślenia. Stopniowo Miedwiediew i Putin demontują ten obraz z opinii swoich rodaków. To kolejny element dopiero co kształtującej się tożsamości tego kraju.

Czytaj dalej --->


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.