Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

150859 miejsce

W Rudzie Śląskiej z Książkami można porozmawiać

Najstarszy czytelnik Żywej Biblioteki, Jan Balcerzak z Bykowiny miał 64 lata, a najmłodszy Kamil Sokołowski z Wirka lat 11. W ubiegłą sobotę największą poczytnością cieszyły się Książki: Wytatuowany i Cudzoziemiec. Nikt nie został sczytany do szczętu!

Najmłodszy czytelnik w rozmowie z Gorolem. / Fot. OrganizatorGorole, którzy czują się stuprocentowymi Ślązakami i stworzyli słownik gwar śląskich dla hanysów, Romka, która pisze cygańskie poezje po polsku, Sudańczyk, który jest lekarzem i rudzkim radnym miejskim, Żydówka, Samotny Ojciec, Gej, Bezdomny, Wytatuowany, Kibic Ruchu Chorzów i - wydawałoby się zawzięty jego przeciwnik- Kibic Górnika Zabrze. Razem - 10 osób, nieznających się wcześniej. Spotkali się pod gościnnym dachem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej, gdzie rankiem, w sobotę 9 maja, wystartowała pierwsza w historii miasta Żywa Biblioteka. A oni byli Żywymi Książkami.Gorolka / Fot. Organizatorzy

- Żywa Biblioteka to projekt, który w nietypowy sposób przełamuje problem nietolerancji i uprzedzeń – przekonują organizatorzy: Magdalena Hadała i Daniel Piechnik, studenci Uniwersytetu Śląskiego. - Do udziału w nim zaproszone zostały Żywe Książki – osoby reprezentujące grupy społeczne, które na co dzień spotykają się z nie zawsze miłymi i łatwymi do akceptacji stereotypami na swój temat.

Romka / Fot. Adam PodgórskiW sobotę każdy chętny mógł zajrzeć do Biblioteki Miejskiej i wypożyczyć ciekawą osobę na półgodzinną pogawędkę przy tradycyjnej bonkafie i kołoczu ze syrem abo śliwczoku. Żeby wypożyczyć Żywą Książkę, potencjalny czytelnik musiał się zarejestrować i dostać specjalną kartę biblioteczną, zapoznać się z regulaminem, a następnie z katalogiem dostępnych Książek. Mógł przy tym liczyć na wsparcie miłych i sympatycznych pań bibliotekarek z MBP, które pomagały w wyborze odpowiedniego „tytułu”. Cała ta procedura miała oczywiście dość lekki charakter. Natomiast całkiem poważne i niekiedy niezwykle trudne były dysputy toczone przy stolikach, pełne dociekliwości, złożone z zaskakujących pytań i niebanalnych odpowiedzi.

W Żywej Bibliotece pojawiło się ponad 120 osób. Każdą Żywą Książkę wypożyczano po kilka, kilkanaście razy. Książki odwiedzały się też nawzajem. Największą poczytnością cieszyły się, ku pewnemu zaskoczeniu wszystkich, także zainteresowanych, Książki: Wytatuowany i Cudzoziemiec. Nikt nie został sczytany do szczętu! Najstarszy czytelnik Żywej Biblioteki, Jan Balcerzak z Bykowiny miał 64 lata, a najmłodszy Kamil Sokołowski z Wirka – lat 11. – Śląsk to fajne miejsce na Ziemi! – oznajmił swemu rozmówcy Gorolowi. Najbardziej lubi czytać książki Sienkiewicza: „W pustyni i w puszczy” oraz „Potop”. Ogląda serial „Pierwsza miłość.” Kocha matematykę, język angielski, no i oczywiście śląski. Nie może nadziwić się, że niektórzy jego rówieśnicy, urodzeni na Śląsku, zapytani odpowiadają, że nie mają w domu szolek albo sztrahecli.

Żywe Książki / Fot. OrganizatorNa tym nie kończyły się sobotnie atrakcje w Żywej Bibliotece. Członkowie Amnesty International poprowadzili dla uczniów gimnazjów i liceów warsztaty na temat praw człowieka. Pokazano też wystawę plakatów o wykluczeniu społecznym.

Projekt zrealizowano w ramach pozarządowego programu Theodor-Heuss-Kolleg Fundacji Roberta Boscha, który wspiera młodych ludzi zaangażowanych w sprawy obywatelskie i społeczne.

Więcej na ten temat można poczytać na stronach: www.zywabiblioteka.free.pl;
http://www.theodor-heuss-kolleg.org/; Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej http://biblioteka.r-sl.pl/ Urzędu Miasta Ruda Śląska http://www.ruda-sl.pl/; Amnesty International http://katowice.amnesty.org.pl/, czy Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Rudzie Śląskiej http://lo2ruda.edupage.org/;

Przeciw nietolerancji / Fot. OrganizatorzyRomka / Fot. Adam PodgorskiŻywe Książki / Fot. Organizatorzy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo dziekuje, ze miłe słowa i przychylne komentarze. Słów: gorol jak i hansys można używac,jesli się nie chce nimi dotkąć człowieka. serdeczności - Adam

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) bo tam mi źle się wysłało :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) inicjatywa dobra ale czy kogoś kto mieszka na Śląsku 33 lata można nazwać tak zwanym gorolem (człowiekiem niestąd)? Zresztą ja bym w ogóle nie używał takich wyrazów jak hanys czy gorol. To tylko niepotrzebnie tworzy podziały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Największy ze wszystkich, jakie dotychczas przyznałem. Na prawdę świetna relacja. Żałuję, że nic na temat tej Żywej Biblioteki nie słyszałem, mimo, iż jestem mieszkańcem Rudy Śląskiej - i w dodatku Gorolem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.