Pozycja materiału w rankingach:
Najstarszy czytelnik Żywej Biblioteki, Jan Balcerzak z Bykowiny miał 64 lata, a najmłodszy Kamil Sokołowski z Wirka lat 11. W ubiegłą sobotę największą poczytnością cieszyły się Książki: Wytatuowany i Cudzoziemiec. Nikt nie został sczytany do szczętu!
Gorole, którzy czują się stuprocentowymi Ślązakami i stworzyli słownik gwar śląskich dla hanysów, Romka, która pisze cygańskie poezje po polsku, Sudańczyk, który jest lekarzem i rudzkim radnym miejskim, Żydówka, Samotny Ojciec, Gej, Bezdomny, Wytatuowany, Kibic Ruchu Chorzów i - wydawałoby się zawzięty jego przeciwnik- Kibic Górnika Zabrze. Razem - 10 osób, nieznających się wcześniej. Spotkali się pod gościnnym dachem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rudzie Śląskiej, gdzie rankiem, w sobotę 9 maja, wystartowała pierwsza w historii miasta Żywa Biblioteka. A oni byli Żywymi Książkami.
W sobotę każdy chętny mógł zajrzeć do Biblioteki Miejskiej i wypożyczyć ciekawą osobę na półgodzinną pogawędkę przy tradycyjnej bonkafie i kołoczu ze syrem abo śliwczoku. Żeby wypożyczyć Żywą Książkę, potencjalny czytelnik musiał się zarejestrować i dostać specjalną kartę biblioteczną, zapoznać się z regulaminem, a następnie z katalogiem dostępnych Książek. Mógł przy tym liczyć na wsparcie miłych i sympatycznych pań bibliotekarek z MBP, które pomagały w wyborze odpowiedniego „tytułu”. Cała ta procedura miała oczywiście dość lekki charakter. Natomiast całkiem poważne i niekiedy niezwykle trudne były dysputy toczone przy stolikach, pełne dociekliwości, złożone z zaskakujących pytań i niebanalnych odpowiedzi.
Na tym nie kończyły się sobotnie atrakcje w Żywej Bibliotece. Członkowie Amnesty International poprowadzili dla uczniów gimnazjów i liceów warsztaty na temat praw człowieka. Pokazano też wystawę plakatów o wykluczeniu społecznym.


Zobacz także:
Artykuły
(896)
Galerie
(263)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 18.05.2009 12:36
Bardzo dziekuje, ze miłe słowa i przychylne komentarze. Słów: gorol jak i hansys można używac,jesli się nie chce nimi dotkąć człowieka. serdeczności - Adam
Adam Lutostański 11.05.2009 00:14
(+) inicjatywa dobra ale czy kogoś kto mieszka na Śląsku 33 lata można nazwać tak zwanym gorolem (człowiekiem niestąd)? Zresztą ja bym w ogóle nie używał takich wyrazów jak hanys czy gorol. To tylko niepotrzebnie tworzy podziały.
Łukasz Mróz 10.05.2009 23:17
+ Największy ze wszystkich, jakie dotychczas przyznałem. Na prawdę świetna relacja. Żałuję, że nic na temat tej Żywej Biblioteki nie słyszałem, mimo, iż jestem mieszkańcem Rudy Śląskiej - i w dodatku Gorolem:)
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)