Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17971 miejsce

W Ruhpolding rozpoczęły się MŚ w biathlonie

Najmocniejszą polską bronią w Ruhpolding będzie reprezentacja kobiet. Polscy kibice liczą jednak, że niespodziankę sprawi weteran Tomasz Sikora. Nasza ekipa start w mistrzostwach świata w dwuboju zimowym rozpoczęła od sztafety mieszanej.

Biathloniści na strzelnicy / Fot. Götz A. Primke, licencja CC Attribution-Share Alike 2.0 GenericDziś, od rywalizacji sztafet mieszanych, rozpoczęły się mistrzostwa świata w biathlonie. Tym razem gospodarzem jest niemieckie miasto Ruhpolding. W pierwszym starcie wzięło udział dwadzieścia siedem drużyn, w tym ekipa z Polski. W jej skład weszli: Krystyna Pałka, Weronika Nowakowska-Ziemniak, Tomasz Sikora i Krzysztof Pływaczyk.

To jednak nie nasza drużyna była zaliczana do faworytów, a reprezentacja francuska, rosyjska i przede wszystkim niemiecka. W ekipie gospodarzy na drugiej zmianie wystąpiła utytułowana Magdalena Neuner, dla której są to ostatnie mistrzostwa świata przed zakończeniem kariery. Ma ona nadzieję, że będzie to dla niej złota impreza, podczas której wywalczy mnóstwo krążków z najcenniejszego kruszcu.

Urodzona w Garmisch-Partenkirchen 25-latka miała okazję już dziś wykonać pierwszy krok w kierunku realizacji postawionego celu. Niestety, wraz z Andreą Henkel, Andreasem Birnbacherem i Arndem Peifferem wywalczyli jedynie brązowy medal w sztafecie mieszanej (32,8 s straty do zwycięzców). Triumfowała ekipa z Norwegii, biegnąca w składzie: Tora Berger, Synnoeve Solemdal, Ole Einar Bjoerndalen i Emil Hegle Svendsen (1:12,29,3 h).

Z kolei "srebro" przypadło niespodziewanie drużynie słoweńskiej: Andrei Mali, Tei Gregorin, Klemenowi Bauerowi i Jakowi Fakowi (20,2 s straty). A zapowiadało się nawet na sensację, ponieważ Jakow Fak jako pierwszy przekroczył linię mety. Jednak później okazało się, że system niesłusznie nie uznał jednego strzału na strzelnicy Ole Einarowi Bjoerndalenowi. Dzięki temu ekipa ze Skandynawii otrzymała 30 s bonifikaty i wirtualnie wyprzedziła reprezentację Słowenii.

Drużyna polska ukończyła zawody na trzynastej pozycji (2.50,3 min straty). Krystyna Pałka była bezbłędna podczas pierwszego strzelania, ale "w stójce" aż trzy razy dobierała naboje, przez co straciła sporo czasu. Weronika Nowakowska-Ziemniak spisała się podobnie jak jej koleżanka z kadry. Najpierw nie spudłowała w pozycji leżącej, a przy drugiej wizycie na strzelnicy dobierała dwa razy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.