Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > W sanatorium już nie poszalejesz...
1158 miejsce

Dział: Styl życia

Ocena: 87pkt

Oceń:

W sanatorium już nie poszalejesz...


Na temat tego, co dzieje się w sanatoriach, narosło wiele mitów. W tych mitach o sanatorium jest coś z klimatów z Barei. Taka... prawdziwa Polska i prawdziwi Polacy.

Według obiegowej opinii kuracjusze zamiast się leczyć, wykorzystują pobyty w sanatorium na „łowy” (biegusiem na dancing, żeby poderwać najlepsze babki, (facetów) bo później zostaną tylko pasztety) rozpusta i picie. Ktoś napisał nawet piosenkę o sanatoryjnych podrywaczach w Ciechocinku:

W Ciechocinku tam gdzie park zdrojowy,
Maxi Katz rusza na łowy
W cieniu fontann czai się na panie,
Każda szansę dziś swą dostanie

Ref. Taki ze mnie Maxi Katz,
Ale tylko jeden raz...

Jednak dzisiejsza rzeczywistość nie potwierdza tych opinii, bo z sanatoriów korzystają coraz starsze osoby. Kiedyś do sanatoriów jeździli 60-latkowie, teraz średnia wieku to 75 lat, a kolejki do sanatoriów są coraz dłuższe - mówi Małgorzata Krajewska z NFZ. Do NFZ trafia
o 30 proc. więcej skierowań niż rok temu. Skąd ten wzrost? Zwiększona liczba podań o sanatoria może być skutkiem kryzysu. Pacjenci traktują sanatoria jak niedrogie wczasy. Najwięcej wniosków wpływa na sezon letni. Chorzy latem wybierają morze, zimą w góry. Wyjazd kosztuje od 150 do 600 zł - to część kosztów żywieniowo-hotelowych, za które płaci chory. Za zabiegi lecznicze i częściowe utrzymanie płaci Fundusz.

Byłem w sierpniu w sanatorium w Kamieniu Pomorskim i potwierdziła się opinia przedstawicielki NFZ - średnia wieku to 60 lat plus 22 proc. VAT. Trudno, aby w tym wieku była mowa o rozpuście, piciu, chociaż nie wyklucza to łowów, bo duży procent kuracjuszy to wdowy i wdowcy szukający bratniej duszy, a nawet drugiej połowy.

Oto wypowiedź jednego z 70-letnich pacjentów: - W sanatorium w Zakopanem ani razu nie narzekałem na brak interesującego damskiego towarzystwa i w góry można było wyjść i na potańcówkę. Nawet podryw wychodził całkiem przypadkiem, bo było się uprzejmym. Sanatorium to była fajna rzecz, rano gimnastyka, zabiegi i inhalacje, potem wyjście na spacer, powrót, wieczorem taniec i danie w łapę recepcjonistce, żeby otworzyła drzwi po 22, potem skradanie się obok pokoju pielęgniarek i... spać.

Zobacz także:

Zdzisław, Wincenty Sadowski OFFline profil autora

Autor: Zdzisław, Wincenty Sadowski

Napisz do autora

Artykuły (200) Galerie (0) Średnia ocen (4.75)

Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska

O mnie: Jako dziennikarz obywatelski pisałem teksty do Głosu i Kuriera Szczecińskiego

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Kuracjusz

Kuracjusz 19.01.2012 13:35

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

A ja poszalałem w Ciechocinku, jak jeszcze nigdy w życiu. Panie do wyboru, do koloru, młodsze i starsze, niedostępne i dostępne. Było w czym wybierać!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tina Bork

Tina Bork 13.05.2011 17:50

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 28

jeszcze dodam, że latem wolę góry, ponieważ górski klimat mi bardziej służy - nie potrafię się prażyć jak placek na słońcu, to mnie wymęcza... więc argumentacja co do tego że latem morze jest wybierane - śmieszna... Wystarczy procedurę przydzielania skierowań z NFZ weryfikować skrupulatniej, bez "kręcenia" i problem sam się wyeliminuje...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tina Bork

Tina Bork 13.05.2011 17:33

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 25

ja mam zaledwie 45 ale muszę korzystać z takiego wynalazku cywilizacji ja sanatorium, ponieważ mam poważne zwyrodnienia kręgosłupa. A niestety w naszych przychodniach dopóki doczekasz się rehabilitacji na miejscu prędzej umrzesz. Po takim turnusie 21 dzień chuje się jak nowo narodzona i mam siły i chęć do pracy, a właśnie takie staruszkowie (nie neguję, że im to się też należy) czasami blokują młodszym szansę na wykurowanie się i dalszą pracę. Tanie wczasy powinny sobie fundować na własny rachunek, a nie kosztem chorych... Czemu ja mam czekać po kilka miesięcy w przychodniach i 2 lata na sanatorium, a staruszka sąsiadka "co roku" jeździ do sanatorium i "latem" tylko dla tego, że ma znajomości wśród lekarzy i w NFZ... Więc najpierw niech szanowne NFZ zrobi porządek w swoich szeregach a nie lichy jak kuracjusze spędzają czas wolny i jaki mają wiek...Ponieważ tylko od nich zależy JAK WERYFIKUJĄ dokumentację leczniczą oraz ustalają terminy wyjazdów...

Komentarz został ukrytyrozwiń
barbara kotowicz

barbara kotowicz 25.01.2011 16:45

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 48

tak wcale nie jest panowie,ja bylam dwa razy i udalo mi się dostać morze,bo zresztą tam się dobrze czuje :) i nie bylo tak zle,byla zgrana paczka w wieku 40-50lat i było i do tanca i do rozanca,warunki tez nawet nawet,pozdrawiam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdzisław, Wincenty Sadowski 05.09.2009 19:06

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 42

Tak Maxi Kaz, ale zmieniłem na Katz, od kaca

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dariusz Grzesista 05.09.2009 10:20

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 33

Nie czasem: Maxi Kaz? Tzn. od imienia Kazimierz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.