Pozycja materiału w rankingach:
Arabska Wiosna Ludów to tylko początek, impuls i zachęta. Już niedługo mogą paść kolejne niedemokratyczne systemy.




Zobacz także:
Artykuły
(128)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.21)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Studiuję, pracuję, fotografuję, podróżuję. Dużo za mną, ale jeszcze więcej przede mną.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Andrzej Smentek 16.02.2011 19:09
"Reżim ma nacechowanie negatywne i nie udowodni pan, że w Polsce również mamy reżim. ( czyżby reżim Komorowskiego, może Tuska, a może Kaczyńskiego?)"
Przypomniał mi się cytat: "Nie przekonają mnie, że białe jest białe, a czarne jest czarne". Niemniej o ile z nacechowaniem mogę się zgodzić, to w drugim przypadku nie masz racji. W Polsce mamy jak najbardziej reżim demokratyczny. "Reżimem nazywamy ogół metod, jakimi posługuje się władza w stosunkach z ludnością" (E. Zieliński, Nauka o państwie i polityce). Rozróżniamy reżimy demokratyczne, autorytarne i totalitarne. Jest to podstawa nauki o państwie. Jeśli cytat z książki nie jest wystarczającym dowodem, to zapraszam do specjalistów w zakresie nauki o państwie.
Lidia Raś 16.02.2011 17:42
Eustachy jest praktykantem. By jednak mieć dostęp np. do depesz PAP, musi mieć też uprawnia redaktora (podobnie dzieje się, gdy nasi Autorzy relacjonują np. mecz na żywo). Przy jego nazwisku na górze widnieje tabliczka Praktykant. Przy komentarzach - Wydawca. Tak niestety ustawia to system, który mam nadzieję, wkrótce będzie poprawiony.
Ireneusz Mosiczuk 16.02.2011 17:16
P.S. dziwi mnie u Pana tabliczka wydawcy.
Ireneusz Mosiczuk 16.02.2011 17:16
Faktycznie panie Eustachy zgadzam się z Mariuszem. Ma Pan specyficzny sposób atakowania adwersarza.
Eustachy Bielecki 16.02.2011 17:13
Reżim ma nacechowanie negatywne i nie udowodni pan, że w Polsce również mamy reżim. ( czyżby reżim Komorowskiego, może Tuska, a może Kaczyńskiego?)
Muzułmanie nie pragną zakazów. To, że przestrzegają kanony swojej religii nie oznacza, że chcą pozbawiać siebie całkowicie wolności.
A jeśli chodzi o nieuków polityków i dziennikarzy zachodnich? Cóż, zapraszam Pana w takim razie na Wschód. Tam takich "dewiacji" Pan najprawdopodobniej nie spotka. Polska z kolei jest częścią Zachodu. Cieszę się, że jest!
Mariusz Orłowski 16.02.2011 12:54
Eustachy Bielecki - połowa Pana odpowiedzi na mój komentarz to krytyka mnie (ad personam) i pisanina jakie to ja piszę głupie komentarze, oczywiście w tej pierwszej połowie Pana wypowiedzi nie ma nic poza subiektywną oceną, żadnych popierających ją przesłanek czy argumentów.
W drugiej części Pana wypowiedzi, czyni zaś Pan takie błędy, że nie ma potrzeby się do niej odnosić. Bo np. reżim istnieje też w Polsce, USA czy Izraelu, albowiem reżim to słowo oznaczające porządek, określony i unormowany ład społeczno-polityczny. I jeśli ktoś tego nie wie, tzn. że słucha jedynie propagandy z zachodnich mediów (bo tylko tam nieuki politycy i dziennikarze nie wiedzą co oznacza "reżim"), zaś nie posiada wiedzy o polityce czy historii, która dawałaby mu szanse na racjonalną i rzeczową ocenę aktualnej sytuacji w tych dziedzinach. No i myli Pan zakazy z brakiem demokracji, jeśli społeczeństwo pragnie jakiegoś zakazu i jest on wprowadzony to jest to demokracja, jeśli zaś społeczeństwo pragnie czegoś a rząd robi coś przeciwnego to nie jest to demokracja. Muzułmanie zaś pragną zakazów np. spożywania alkoholu, ale za to społeczeństwa zachodnie były przeciwko np. wojnie w Iraku, wojnie w Afganistanie, włączeniu do UE, wprowadzeniu euro, Traktatowi Lizbońskiemu, Guantanamo, tarczom rakietowym, bazom USA, zniesieniu kary śmierci, limitom i normom unijnym, itd. itp. a zachodnie rządy to wszystko poczyniły i czynią, wbrew opiniom własnych narodów. I to jeszcze wydając mnóstwo pieniędzy tychże narodów (pochodzących z podatków) na sianie nieustannej i permanentnej propagandy względem nich samych, aby ich przekonać że decyzje rządów były w ich interesach (weźmy choćby UE w Polsce: polska płaci składki do UE, ta wydaje z nich 1/3 na utrzymanie własnych urzędników, 1/3 oddaje w ramach funduszy unijnych - sama decydując na co je wydać w Polsce, 1/3 UE wydaje na reklamy samej siebie, które można zobaczyć codziennie w polskiej telewizji, w gazetach, na bilbordach, na placach w postaci tablic niby informacyjnych, itd).
darek 15.02.2011 23:33
Zapominamy o specyfice krajów arabskich gdzie obalenie dyktatury nigdy nie oznacza demokratyzacji kraju.To kraje w 100 proc. islamskie,gdzie nie ma żadnej opozycji poza patriami fundamentalistycznymi.W Egipcie np nie ma zadnej alternatywy ,są tam 3 partie kontrolowane przez Mubaraka i Bractwo Muzułmańskie.No wiec zgadnijcie kto wygra wybory?W Tunezji jest jeszcze gorzej.
Dlatego ,podobnie jak w Iranie i innych islamskich krajach,po dyktaturze nastepuje odchylenie w drugą strone-w stronę religii.Najbardziej prawdopodobne jest powstawanie kolejnych krajów wyznaniowych gdzie dyktaturę stanowic będą immanowie czy inni przywódcy religijni.
Jedynym wyjatkiem jest Turcja .Ale żeby nastąpiła laizyzacja kraju potrzebny jest drugi Kemal Ataturk.Niestety nie widać nikogo takiego na horyzoncie.
Rafał Andrzej Smentek 15.02.2011 22:57
Odbijam:
1. Wyraźnie napisałem, że chodzi o wojnę bez-przymiotnikową. To, że istnieją wojny, które nie są tylko międzypaństwowym starciem zbrojnym wiem dokładnie. Gdyby dodać przymiotnik, to i przecież wojna nerwów istnieje. Co do ewentualnej wojny światowej, to (mówię serio) napisz tekst, bo rad bym przeczytać Twoje zdanie. Niemniej nie powstrzymam się pewnie przed komentarzem, bo teoria wojny, antywojna i konflikty zbrojne to moje zainteresowania.
2. "O tym, że opór się wzmacnia świadczy przede wszystkim analiza działalności (znikomej działalności) opozycji kiedyś i dziś." Dalej pytam choćby o jeden przykład.
Co do samego powstania ludności Korei Płn. to wiele zależeć będzie od Chin, a armia koreańska liczy milion ludzi, więc nic się bez niej nie obejdzie. I nie sądzę, że będzie to spowodowane zmianą jakiejś świadomości, a raczej zwykłą zapaścią gospodarki, która choć w tym państwie jest permanentna, to jednak póki co łagodzona za sprawą Chin.
Pozdrawiam
Kamil Pluta 15.02.2011 13:31
"Już niedługo mogą paść kolejne niedemokratyczne systemy"
kolejne? Reżim w Tunezji i Egipcie nie był niedemokratyczny...
Nie wypada także pojmować słowa 'reżim' w sposób tak pejoratywny - przeciwstawiając demokracji.
Reżim to w uproszczeniu ogół stosunków łączących władzę i społeczeństwo. Nie istnieje więc tylko reżim reżim totalitarny, czy reżim autorytarny - lecz także reżim demokratyczny.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)