Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 0pkt

Oceń:

W SMS-owej pułapce

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-07-05 09:13
  • Odsłon: 1749
  • Komentarzy: 8

Równolegle do wzrostu popularności telewizyjnych show rośnie potęga, która z każdym programem telewizyjnym od pewnego czasu uzupełnia się niczym Ying i Yang – siła naszych SMS-ów.

Włączasz telewizor, a tam kolejny program, w którym słyszysz dobrze znaną Ci formułkę: "Jeśli chcesz poprzeć swojego faworyta i otworzyć mu drogę do kolejnego odcinka to wyślij SMS…". Każdy człowiek dysponuje wolną wolę, ale wypudrowane twarze uczestników i prowadzących z przyklejonym uśmiechem i oczkami niczym kota ze "Shreka" wpatrują się w Ciebie tak miłosiernie, że okazałbyś się widzem z kamieniem zamiast serca, gdybyś odszedł w tej chwili od odbiornika bez wysyłania chociaż jednego, malutkiego SMS-a. Czasem do tego wizerunku dodawane są wręcz błagalne łzy, które w połączeniu z tkliwymi słowami dają dramatyczny, mający chwytać za serca i komórki widzów efekt. Telewidz, czując się kimś ważnym (w końcu proszą go o wyrażenie opinii!) mimowolnie sięga po swój przenośny telefon, uaktywnia swoje osobiste sympatie do sław i z powagą nieadekwatną do sytuacji nagradza jedną z nich, nie zdając sobie sprawy, że jest malutką śrubką w wielkiej machinie.

Na jego działaniu korzystają wydawcy i uczestnicy programu. Nie oszukujmy się, ale wiadomości tekstowe wysyłane za pomocą telefonów komórkowych kosztują. I to nie tyle, co zwykłe SMS-y, ale przynajmniej 20 razy więcej, bo tylko wtedy zysk się opłaca. Ciekawe jest postrzeganie tego zjawiska przez telewidzów. Odbiorca X wychodzi z założenia, że przecież jego jedna wiadomość to niewielki koszt. To prawda, ale liczba takich odbiorców nie ogranicza się do telewidza X. Widzowie nie zdają sobie z tego sprawy, a producenci żerując na ich naiwności zacierają ręce, bowiem pieniądze są nie tylko przeznaczane na zapłatę dla osób pracujących przy programie czy stroje, ale idą do kieszeni twórców produkcji i zaproszonych do udziału gwiazd. Te drugie zarabiają w tych programach krocie, mówiąc przy tym do kamery, że biorą udział w show dla zabawy, nie wspominając o dużo bardziej atrakcyjnych od rozrywki profitach. Można by więc zaśpiewać, parafrazując piosenkę Republiki, że "Ten program jest robiony dla pieniędzy".

Każdy telewidz ma jednak wolność wyboru i sam może decydować, na co przeznaczy swoje środki finansowe, jednak z głosowaniami SMS-owymi łączy się coś, co jest niezgodne z polskim prawem – oszustwo. Z zewnątrz wszystko wydaje się poprawne, numery telefonów są podawane, treści SMS-ów też, ale… blokowane są linie telefoniczne niektórych uczestników. Chcąc wysłać wiadomość popierającą swojego faworyta, dostajesz informację, że nie można przesyłać SMS-ów na tę personę. Dlaczego tak się dzieje? Przeciążenie linii, a może od początku zaplanowane sukcesy i porażki uczestników, na które zwykli zjadacze chleba nie mają tak naprawdę wpływu? Jedno jest pewne. Od momentu pojawienia się głosowań za pomocą telefonów komórkowych w programach telewizyjnych zostaliśmy mniej lub bardziej świadomie wplątani w nie do końca uczciwą, ale paradoksalnie, mającą ogólne przyzwolenie manipulację z wielkimi pieniędzmi w tle.

Joanna Cichosz
Pierwsze miejsce publikacji artykułu.

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Ewa Łazowska 05.07.2009 21:40

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 41

Skoro wypowiadałam się w sprawie tego artykułu i na podstawie linków, które zamieścił w swoim komentarzu Tomasz, wysnułam wniosek, że artykuł jest plagiatem - wypada mi autorkę tegoż artykułu przeprosić, co niniejszym czynię. Nie zmienia to jednak mojego poglądu, dotyczącego nagminnych przypadków plagiatowania w sieci, ale może w tym tkwi, między innymi, "urok" Internetu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Trubalski 05.07.2009 21:28

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 30

Po wyjaśnieniach z autorką: tekst nie jest plagiatem, bo we wszystkich wskazanych miejscach jest ten sam tekst autorski. To pozwala nam publikować z adnotacją gość dnia i linkiem do pierwotnego miejsca publikacji tekstu, ale tylko w dziale M3G.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 05.07.2009 11:35

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 35

Fakt. "Gość dnia" - to brzmi dumnie, choć nic w zasadzie nie zmienia. Plagiat to plagiat, na co Tomasz przedstawił ewidentne dowody.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.07.2009 10:05

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 34

''tylko wtedy zysk się opłaca'' Zysk to się raczej zawsze opłaca....
Tak przy okazji dlaczego zmieniono na gościa dnia?
Ktoś wie, że osoba cytowana sobie tego życzy?
Tak pytam ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Trubalski 05.07.2009 09:39

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 29

Właśnie dlatego już zmieniona na Gościa dnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Młynek 05.07.2009 09:38

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 23

Tym bardziej, że pod każdym artykułem jest inny nick.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 05.07.2009 09:35

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 31

No i wylazło szydło z worka. Pachnie mi to plagiatem, ale kto się teraz tym przejmuje? Powszechne zjawisko. Dość niedawno natknęłam się w sieci na moje osobiste teksty, zerżnięte z mojego bloga jota w jotę, kropka w kropkę.
Pozdrawiam "autorkę".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Młynek 05.07.2009 09:24

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 27

Nie chcę być złośliwy, ale ........http://www.cogito.com.pl/Artykul/3405/W_Sms-owej_Pulapce.html
http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/29158,w_sms-owej_pulapce,artykul.html http://www.do.org.pl/w-sms-owej-pulapce/

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.