Facebook Google+ Twitter

W SMS-owej pułapce

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-07-05 09:13

Równolegle do wzrostu popularności telewizyjnych show rośnie potęga, która z każdym programem telewizyjnym od pewnego czasu uzupełnia się niczym Ying i Yang – siła naszych SMS-ów.

Włączasz telewizor, a tam kolejny program, w którym słyszysz dobrze znaną Ci formułkę: "Jeśli chcesz poprzeć swojego faworyta i otworzyć mu drogę do kolejnego odcinka to wyślij SMS…". Każdy człowiek dysponuje wolną wolę, ale wypudrowane twarze uczestników i prowadzących z przyklejonym uśmiechem i oczkami niczym kota ze "Shreka" wpatrują się w Ciebie tak miłosiernie, że okazałbyś się widzem z kamieniem zamiast serca, gdybyś odszedł w tej chwili od odbiornika bez wysyłania chociaż jednego, malutkiego SMS-a. Czasem do tego wizerunku dodawane są wręcz błagalne łzy, które w połączeniu z tkliwymi słowami dają dramatyczny, mający chwytać za serca i komórki widzów efekt. Telewidz, czując się kimś ważnym (w końcu proszą go o wyrażenie opinii!) mimowolnie sięga po swój przenośny telefon, uaktywnia swoje osobiste sympatie do sław i z powagą nieadekwatną do sytuacji nagradza jedną z nich, nie zdając sobie sprawy, że jest malutką śrubką w wielkiej machinie.

Na jego działaniu korzystają wydawcy i uczestnicy programu. Nie oszukujmy się, ale wiadomości tekstowe wysyłane za pomocą telefonów komórkowych kosztują. I to nie tyle, co zwykłe SMS-y, ale przynajmniej 20 razy więcej, bo tylko wtedy zysk się opłaca. Ciekawe jest postrzeganie tego zjawiska przez telewidzów. Odbiorca X wychodzi z założenia, że przecież jego jedna wiadomość to niewielki koszt. To prawda, ale liczba takich odbiorców nie ogranicza się do telewidza X. Widzowie nie zdają sobie z tego sprawy, a producenci żerując na ich naiwności zacierają ręce, bowiem pieniądze są nie tylko przeznaczane na zapłatę dla osób pracujących przy programie czy stroje, ale idą do kieszeni twórców produkcji i zaproszonych do udziału gwiazd. Te drugie zarabiają w tych programach krocie, mówiąc przy tym do kamery, że biorą udział w show dla zabawy, nie wspominając o dużo bardziej atrakcyjnych od rozrywki profitach. Można by więc zaśpiewać, parafrazując piosenkę Republiki, że "Ten program jest robiony dla pieniędzy".

Każdy telewidz ma jednak wolność wyboru i sam może decydować, na co przeznaczy swoje środki finansowe, jednak z głosowaniami SMS-owymi łączy się coś, co jest niezgodne z polskim prawem – oszustwo. Z zewnątrz wszystko wydaje się poprawne, numery telefonów są podawane, treści SMS-ów też, ale… blokowane są linie telefoniczne niektórych uczestników. Chcąc wysłać wiadomość popierającą swojego faworyta, dostajesz informację, że nie można przesyłać SMS-ów na tę personę. Dlaczego tak się dzieje? Przeciążenie linii, a może od początku zaplanowane sukcesy i porażki uczestników, na które zwykli zjadacze chleba nie mają tak naprawdę wpływu? Jedno jest pewne. Od momentu pojawienia się głosowań za pomocą telefonów komórkowych w programach telewizyjnych zostaliśmy mniej lub bardziej świadomie wplątani w nie do końca uczciwą, ale paradoksalnie, mającą ogólne przyzwolenie manipulację z wielkimi pieniędzmi w tle.

Joanna Cichosz
Pierwsze miejsce publikacji artykułu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Skoro wypowiadałam się w sprawie tego artykułu i na podstawie linków, które zamieścił w swoim komentarzu Tomasz, wysnułam wniosek, że artykuł jest plagiatem - wypada mi autorkę tegoż artykułu przeprosić, co niniejszym czynię. Nie zmienia to jednak mojego poglądu, dotyczącego nagminnych przypadków plagiatowania w sieci, ale może w tym tkwi, między innymi, "urok" Internetu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt. "Gość dnia" - to brzmi dumnie, choć nic w zasadzie nie zmienia. Plagiat to plagiat, na co Tomasz przedstawił ewidentne dowody.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.07.2009 10:05

''tylko wtedy zysk się opłaca'' Zysk to się raczej zawsze opłaca....
Tak przy okazji dlaczego zmieniono na gościa dnia?
Ktoś wie, że osoba cytowana sobie tego życzy?
Tak pytam ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tym bardziej, że pod każdym artykułem jest inny nick.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i wylazło szydło z worka. Pachnie mi to plagiatem, ale kto się teraz tym przejmuje? Powszechne zjawisko. Dość niedawno natknęłam się w sieci na moje osobiste teksty, zerżnięte z mojego bloga jota w jotę, kropka w kropkę.
Pozdrawiam "autorkę".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chcę być złośliwy, ale ........http://www.cogito.com.pl/Artykul/3405/W_Sms-owej_Pulapce.html
http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/29158,w_sms-owej_pulapce,artykul.html http://www.do.org.pl/w-sms-owej-pulapce/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.