Facebook Google+ Twitter

W Sopocie tenisowi faworyci są pod ostrzałem

  • Źródło: Nasze Miasto
  • Data dodania: 2006-08-02 07:39

Nie mają lekko faworyci tenisowego turnieju Orange Prokom Open z pulą nagród425 250 euro, który odbywa się na kortach SKT w Sopocie.

Po sławnym Argentyńczyku Guilleromo Corii, który z powodu kontuzji poddał mecz Michałowi Przysiężnemu, z turniejem pożegnał się wysoko Ruben Ramirez Hidalgo. Wysoko notowany Hiszpan ugrał zaledwie sześć gemów w pojedynku z Czechem Lukasem Dlouhym.

Ciężką przeprawę w pierwszej rundzie miał rozstawiony z nr 2 Tommy Robredo. Po trzysetowym zwycięstwie nad Czechem Ivo Minarem, Hiszpan na pomeczowej konferencji prasowej tryskał dobrym humorem. - Wygrywając mój pierwszy turniej w Sopocie wiedziłem, że mam talent, ale znałem też swoje miejsce w szyku. Co roku poprawiałem swoją pozycję, lecz gdyby wówczas ktoś powiedził mi, że wrócę tu po pięciu latach jako nr 7 na świecie - zaprosiłbym go dzisiaj na obiad - odpowiedział na jedno z pytań.

Inny faworyt, Gaston Gaudio również potrzebował trzech setów do pokonania Borisa Pashanskiego z Serbii i Czarnogóry. Argentyńczyk grał nierówno, łatwo tracił ciężko wywalczoną przewagę, ale jak sam po meczu - Mogłem przegrać ten mecz, ale najważniejsze że w końcu go wygrałem. Sztuka ta nie udała się najmłodszemu z Polaków Grzegorzowi Panfilowi w meczu z serwującym z prędkością 200 km/h Holendrem Raemonem Sluiterem. - Po raz pierwszy w grałem z zawodnikiem, który uderzł piłkę oburęcznym beckhendem i oburęcznym forhendem. Miałem problemy z odczytywaniem kierunku jego zagrań i dlatego spóźniałem start do piłek - tłumaczył się po meczu juniorski mistrz Australian Open.

Jeszcze słabiej spisał się Łukasz Kubot w pojedynku z Florianem Mayerem. Technikę Niemca polski tenisista próbował przełamać siłą. Skracał wymiany, starał się zagrywać kończące piłki, ale brakowało mu dokładności i już po 53 minutach musiał zejść z kortów pokonany. W turnieju indywidualnym pozostał nam tylko Przysiężny, który dziś w meczu II rundy zmierzy się z Czechem Jirim Vankiem. Początek gier o godz. 13.30.

Wyniki I rundy


Juan Monaco (Argentyna) - Jurgen Melzer (Austria) 2:6, 7:6(2), 6:4; Carlos
Berlocq (Argentyna) - Phillip Kohlschreiber (Niemcy) 6:0, 6:2; Lukas Dlouhy
- Ruben Ramirez Hidalgo (Hiszpania) 6:4, 6:2; Gaston Gaudio (argentyna) -
Biris Pashanski (Serbia i Czarnogóra) 6:1, 6:7(4), 6:4; Filippo Volandri
(Włochy) - Daniel Gimeno-Traver 6:4, 6:1; Jiri Vanek (Czechy) - Alessio di
Mauro (Włochy) 7:6(3), 6:0; Michał Przysiężny - Guillermo Coria (Argentyna)
5:6 krecz Corii; Martin Vassallo (Argentyna) - Marcos Daniel (Brazylia) 6:4, 2:0 krecz Daniela; Tommy Robredo (Hiszpania) - Ivo Minar (Czechy) 7:6(5), 3:6, 6:4;
Marcos Daniel (Brazylia) 6:4, 2:0 krecz Daniela; Oliver Marach (Austria) - Alexander
Waske (Niemcy) 6:4, 7:6(6); Guillermo Garcia-Lopez (Hiszpania) - Mariano
Zabaleta (Argentyna) 7:6(4), 7:5; Raemon Sluiter (Holanduia) - Grzegorz
Panfil 6:1, 6:3; Ignacio Juan Chela (Argentyna) - Adrian Garcia (Chile) 6:3,
6:2; Florian Mayer (Niemcy) - Łukasz Kubot 6:1, 6:2

Adam Suska - NaszeMiasto.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.