Pozycja materiału w rankingach:
W szkole, jak wiadomo, nie tylko uczą, ale także przygotowują do życia. Także politycznego. Ale czy naprawdę przygotowują? Otóż moim zdaniem, jest tak...
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 20 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
O mnie: http://pl.pokerstrategy.com/uD2L6I
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Górawski 02.04.2010 15:02
W pełni zgadzam się z autorem. Szkoła nie uczy MYŚLENIA ale KUCIA NA PAMIĘĆ. Nasze pokolenie nie jest przygotowywane do samodzielnego myślenia tak potrzebnego w demokratycznym społeczeństwie, w podstawie programowej nawet wiersze trzeba interpretować w zgodzie z kluczem odpowiedzi :) Skutek jest taki, że gdy panią Szymborską poproszono, by zinterpretowała jej własny wiersz według klucza maturalnego dostała 60%... Większość nauczycieli krzywo patrzy na wolnomyślną młodzież (wiem to z autopsji), choć na szczęście są wyjątki. Brak zaangażowania młodych w życie społeczne jest tego konsekwencją i niestety, nie sądzę by ta sytuacja szybko uległa poprawie.
Krzysztof Osiecki 03.03.2010 21:27
Zgadzam się, że generalizowanie, ogólnie nie jest dobrą metodą. Ale w tym przypadku widzę to trochę inaczej. Bo cytując powyższy komentarz "jednostka nie ma wystarczającej siły przebicia."
Nie mam największego doświadczenia w poznawaniu wielu nauczycieli, ale licząc także tych, którzy nie uczyli mnie bezpośrednio poznałem około 50. Liczba tych, o których mogę powiedzieć same dobre rzeczy jest dość daleka nawet od dwucyfrowej.
Racja, trafiają się "perły". Ale niestety większość, albo jest tak zmęczona życiem (może to wynika z płacy, czy stosunku części uczniów do nauki, nie wiem sam) , albo jest wiązana właśnie przez wspomniany wyżej "program".
Część z nauczycieli nie jest w stanie uczyć, bo nie wyrabiają się z programem nauczania. Przez co wiele zagadnień jest realizowanych szybko i niedbale. Nie zawsze to ich wina, lecz w większości przypadków nie jest dobrze.
Magda Wieczorek 03.03.2010 20:31
Krzysztof bardzo podoba mi się Twój tekst , chociaż nie ze wszystkim się tu zgadzam. Lubię młodych ludzi z wyrazistymi poglądami i skrystalizowanymi oczekiwaniami. Bo właśnie z takimi można dyskutować. Generalizowanie postaw danej grupy społecznej jest błędem i chorobą naszego społeczeństwa.
Rafał , podstawa programowa jest, jak sama nazwa mówi, tylko podstawą.
Stefania Najsarek 03.03.2010 19:18
Krzysiu, jeśli jesteś wyrazicielem nie tylko własnej opinii, ale i szerokiej reprezentacji
naszej młodzieży, to sygnał pozytywny. Głośniej domagajcie się wiedzy o mechanizmach rządzących zbiorowościami, pożądanych postawach, prawach i obowiązkach obywatelskich.
To nie prawda, że nie możemy wpływać na kształt naszego państwa i podczas wyborów "zaklepywać" przedstawionych reprezentantów.
Właśnie Wy, swoją siłą, mądrością, jesteście w stanie zmienić ten zmurszały, chory układ. Tylko musicie wiedzieć, że jednostka nie ma wystarczającej siły przebicia. Masowy zryw, powinien przynieść oczekiwane zmiany; i nie myślę tu o buncie, ale o masowym zaangażowaniu sie w życie publiczne. Tak mało Was w polityce, w działalności społecznej; a przecież Wy budujecie swoją przyszłość!
Rafał Gdak 03.03.2010 18:41
Oczywiście - należy oddzielić tu 2 rzeczy: postawę nauczycieli (ta bywa różna, co pokazuje Autor zapewne opierając się na doświadczeniu, takie teksty bowiem nie powstają w teoretycznej próżni) i uwarunkowania systemowe. Niemniej, za Shakespearem można napisać "Źle się dzieje w państwie duńskim" ;)))))
Rafał Gdak 03.03.2010 18:32
Beato, czytałem ostatnio podstawę programową z języka polskiego dla gimnazjum... Włosy stają dęba na głowie... To co przeczytałem daje podstawy do postawienia tezy, iż szkoła nie daje uczniowi sensownych instrumentów do poruszania się w świecie. Przede wszystkim nie uczy MYŚLENIA. Pamiętam lekcję polskiego w liceum - omawialiśmy wiersz Miłosza. Najpierw nauczycielka kazała mi dokonać jego interpretacji, po czym zjechała ją od góry do dołu, bo nie była ortodoksyjna. To jeden z przykładów... Co będę gadał - przeczytaj rzeczoną podstawę programową.
Rafał Gdak 03.03.2010 18:02
"Szkoła nie uczy dyskusji, przedstawiania poglądów, nie daje instrumentów, dzięki którym sami bylibyśmy w stanie coś dobrego zrobić."
zgadzam się z Autorem... Nauczyciele podobnie jak księża, politycy, etc to zwierciadło społeczeństwa. Skoro w Polsce mamy generalny problem z tzw. postawą obywatelską, będzie on NIESTETY dotyczył również nauczycieli. Znam na szczęście wyjątki. *****5
Małgorzata Najda 27.02.2010 10:48
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” - w szkole wiedzie prym dydaktyka, a nie kreatywność myślenia. Póki to się nie zmieni, nie można liczyć na lepszy byt w Polsce. 5*
Jadwiga Kowalczyk 27.02.2010 06:36
O ile dobrze rozumiem -
Publikatory epatuja sensacjami negatywnymi, tymczasem młody człowiek domaga się elementarnej, powaznej wiedzy na temat polityki, poniewaz chciałby wyjśc ze szkoły ze świadomoscią swoich obywatelskich praw i obowiązków.
Jesli dodać do tego tak zwane wychowanie do zycia w rodzinie, podporzadkowane pojęciom scisle katolickim - mamy kolejna dziurę w wykształceniu młodziezy i przygotowaniu jej do zycia w społeczeństwie.
Stąd np. "olewacka" postawa w czasie wyborów (nie uczestnictwo) i nieprawdopodobne przypadki głupoty seksualnej prezentowane chociazby u p. Drzyzgi.
Daję 5* Autorowi za poruszenie tematu widzianego od wewnątrz.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)