Facebook Google+ Twitter

"W środku niebokręga" (wyzwanie dnia)

Lot... Wznosimy się coraz wyżej. Oddala się płaszczyzna lotniska, maleją obiekty widoczne w jego pobliżu. Poszerza się horyzont, zbliżają się zwały chmur. I już jesteśmy zawieszeni pomiędzy ziemią a niebem... pod obłokami...

Niebo z okien samolotu / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska Z wysoka zdaje się, że pod nami rozpościera się olbrzymi ocean, nad którym unoszą się kłębki białego puchu. Z dalszej perspektywy zamieniają się jakby w śnieżne pola, białe wyspy zawieszone w przestworzach niebieskich. To martwe, wyludnione pola... Chwilami gęstniejąca biel przesłania widok, obejmuje, wciąga w tajemny wir. Ten jest tak delikatny, ulotny, że ustępuje bez oporu z pola widzenia. Niekiedy przesłania świat i zamienia niebo w śnieżną krainę.

Kogo nie fascynowały chmury, obłoki... unoszące się wysoko na niebie? Gdy przychodzi pierwszy moment zbliżenia się do nich, pojawia się zachwyt. Niezwykłe ujęcia to takie, gdy kręgi białego puchu zdają się tańczyć w kręgach nad ziemią. To przejmujący widok niezależnie od tego, czy to zjawisko ogląda się z ziemi czy z nieba. Niebieskość powierzchni ziemi stwarza wrażenie, jakby przeobraziła się w niebo. W otchłani błękitu można ulec złudzeniu znalezienia się w tajemnym, nieznanym świecie...

"Do was, chmury,
Wzrok ponury
Skrą i łzami!"

Bujamy w obłokach, wzrok się przyjemnie łudzi, myśl wypogadza. Cienka warstwa bieli kłębi się, rośnie, za chwilę Chmur zjawiska z okna samolotu / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska piętrzy się, ciemnieje. To jakby grozą przejmujące szczyty. „Tu szczyt...” To odczucie, które rejestrował Kordian na szczycie Mont Blanc. I my czujemy się "w środku niebokręga"... tylko znacznie wyżej... Tu wznosi się ludzkich myśli piramida... Tu – pisał poeta - kierują się ludzkie modlitwy... Czy docierają do Ducha mroźnych połaci?

Nie ma przewodników wśród jasnych niebieskich przestworzy. Próżno wzrok szuka gwiazd i srebrnego zarysu towarzysza ludzkich niedoli. Ale można brać przykład z obłoków! Wirujące kłębki mgieł wędrują swobodnie bez drogowskazów... Wprawdzie słoneczne blaski rażą oczy, ale zarazem i czarują. Promienie tworzą wiązkę błysków, które olśniewają.

Zjawiska na niebie z okna samolotu / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska Z czasem wzrok gubiący się w błękitno-białych smugach ulega znużeniu. Ale widok nie jest jednostajny. Urozmaicają go blaski światła, które tworzy metafizyczny nastrój. Obłoki nie są białe, mienią się odcieniami różu, opalu, szarości, szafiru, zdają się świecić, rozjaśniać błękity. Przybierają fantastyczne kształty, twory pobudzają wyobraźnię. Powstają niby za dotknięciem niewidzialnej różdżki nowe zjawiska: demoniczne lub anielskie.

Zwiedzanie przestworzy nie ma końca, ale zdaje się mieć granice. Biała smuga otula krańce horyzontu. To mglista otulina zamykająca obraz do okręgu, dzielącego jasny, rozświetlony błękit od ciemniejszej niebieskiej płaszczyzny.

Widok z okna samolotu nad Polską / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska Naraz w magiczny przestwór wkraczają nowe barwy. Śnieżne smugi trafiają na wyżyny, oddzielając nas na powrót od wysokich błękitów. Na ziemskich polach zielone przestrzenie i smugi rzek, kanałów, a w ich widłach układają się swobodnie pudełeczka. Zniżamy się, prostokąciki coraz bardziej przypominają ludzkie siedziby... Wśród nich wyróżniają się dostojne gotyckie dachy, w dali ciemny błękit zatoki morskiej.

Śladem Kordiana spłynęliśmy z igły Mont Blanc na chmurze do Polski... "To ziemia!" Gdańsk z okna samolotu / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska

Bez trudu rozpoznajemy, jakie to miasto... Bryła kościelna Najświętszej Panny Marii dominuje w zabudowie brzegu nad Bałtykiem. Jej wieża miała uosabiać myśl człowieka zwróconą ku głębi niebieskiej...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.