Facebook Google+ Twitter

W Stalowej Woli syreny 1 sierpnia można było usłyszeć dwa razy

W sobotę mieszkańcy Stalowej Woli głos syren alarmujących słyszeli dwa razy. Jedna z polecenia prezydenta Andrzeja Szlęzaka o godzinie 11.55, druga z polecenia starosty Wiesława Siembiedy o godzinie 17.

11.55

Pierwsza syrena, która przez trzy minuty o godzinie 11.55 alarmowała, miała na celu trening uruchomienia i pracy miejskich systemów, na wypadek alarmów powietrznego i o skażeniach. To zarządzenia wojewody, choć prezydent Stalowej Woli wprowadził wiele modyfikacji.

Wcześniej sam prezydent mówił, że mogą być problemy. - Jeśli napotkamy na jakieś problemy, rozumiejąc to jako, że system automatycznie się nie uruchomi, to będziemy zmuszeni używać ręcznych syren - powiedział grupie dziennikarzy czekających w piątek na prezydenta pod Urzędem Miasta.

17

O 17 rozległ się drugi głos syren w ramach treningu powiatowej obrony cywilnej z polecenia starosty. To dokładna realizacja zarządzenia wojewody, która miała uczcić uczestników i cywilne ofiary Powstania Warszawskiego w 65. rocznicę jego wybuchu.

Także w piątek Szlęzak powiedział, iż - Dwie syreny w Stalowej Woli w dniu 1 sierpnia będą znakiem sporu, o jakim pisałem w liście do wojewody podkarpackiego. Prezydent Andrzej Szlęzak uznał wtedy zarządzenie wojewody za „manipulację rodem z PRL”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.