Pozycja materiału w rankingach:
Z Zurychu do Chur, stolicy szwajcarskiego kantonu Gryzonia jechałam półtorej godziny. Zaopatrzona w książkę zamierzałam większość podróży spędzić na lekturze. Nie udało się. Otaczająca natura przyciągała jak magnes, zaś cel mojej wyprawy okazał się prawdziwie malowniczym zakątkiem. Zapraszam do obejrzenia subiektywnej galerii z wycieczki w jeden z pierwszych zimowych dni.
Zobacz także:
Artykuły
(207)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.72)
Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria
O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
mfltmjj 14.07.2011 16:59
ANFd73 <a href="http://hppiigrsmpsq.com/">hppiigrsmpsq</a>, [url=http://rfyvsqginmcj.com/]rfyvsqginmcj[/url], [link=http://rhrwwytzlmsv.com/]rhrwwytzlmsv[/link], http://xbnslwbjrgpo.com/
Stefania Najsarek 25.11.2008 10:10
To czekam Agatko! - Twoje materiały są naprawdę interesujące. :)
Marcin Ciesielski 24.11.2008 22:46
(+) Pamiętam, jak chyba około 10 lat temu oglądałem w telewizji (nie przypominam sobie na jakim to było kanale) program pt. Swiss Rail Journeys - było wiele odcinków, czekałem z niecierpliwością na każdy kolejny. Od tamtego czasu zafascynowały mnie koleje szwajcarskie i w ogóle Szwajcaria.
Oczywiście do tej pory nigdy tam nie byłem, ale kiedy będę miał taką możliwość, chętnie pojeżdżę pociągami po Szwajcarii.
Stefania Najsarek 24.11.2008 21:53
+) Ładnie, ąle wolę ciepłe klimaty. :)
Autor usunął profil 24.11.2008 20:27
(+) "Wsiasc do pociagu byle jakiego"... :) Fajne! Tak sie sklada, ze bylem przd kilku laty w Chur...
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +3615)