Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > W szkołach - więcej praktyki, mniej teorii!

Pozycja materiału w rankingach:

71488 miejsce

Dział: Cywilizacja

Ocena: 0pkt

Oceń:

W szkołach - więcej praktyki, mniej teorii!


Ciała dwudziestoparoletnich ludzi znaleziono w samochodzie stojącym w garażu. Było zimno, zatem zamknęli auto i włączyli ogrzewanie... silnikiem (oczywiście spalinowym). Umarli. Rodzice, którzy ich szukali, doznali szoku!

Uważaj na gaz!W Brodnicy dwoje młodych ludzi śmiertelnie zatruło się spalinami podczas randki - informowały media 20 listopada.

Co pewien czas czytamy o takich wypadkach, a to w Polsce, a to poza naszym krajem. Podobne wypadki zdarzają się podczas dogrzewania na jachtach i w domach. W domach najczęściej zdarzają się wypadki z piecami węglowymi w pokojach oraz z piecykami gazowymi w łazienkach.

Pomijając samobójstwa, których zapobieganie to zupełnie inny temat, tego typu przypadki powinny być omawiane w szkołach. Może jeden z przedmiotów powinien nazywać się "szkoła (prze)życia", który to obejmowałby podstawowe sprawy bezpieczeństwa (windy, zatrucia, porażenie prądem), rekreacyjne (skoki do wody w niepewnym miejscu, sporty ekstremalne) oraz sprawy prokreacyjne (wielki rozdział do osobnej dyskusji). Także porady przy wypełnianiu formularzy, podań, rozumienie umów bankowych i gwarancyjnych.

Cóż z tego, że młodzież poznaje historię, geografię, biologię, jeśli po latach to tylko z reguły ciekawostki przydatne w towarzystwie, teleturniejach i krzyżówkach, zaś trudności w poruszaniu się w życiu zawodowym i osobistym stawiają pytanie zasadniczej natury - czy kosztem wielu niepotrzebnych wiadomości z rozmaitych przedmiotów nie można byłoby dowiedzieć się wielu praktycznych porad, które uratowałyby nam życie oraz ułatwiłyby poszukiwanie pracy, pertraktacje z pracodawcą, a także przestrzegałyby nas przed oszustami. Inaczej - czy Polacy zamieniając w szkołach kilkanaście godzin rocznie nauk "tradycyjnych" na nauki "praktyczne", żyliby dłużej i szczęśliwiej? Odpowiedź nasuwa się jednoznacznie. A jeśli tak, to dlaczego pomysłu nie wprowadzić w czyn? Taka szkoła życia i przeżycia poprawiłaby standard naszego istnienia!

No i jakiś konkretny pomysł (na dzisiaj) w aspekcie opisanej tragedii - każdy właściciel samochodu powinien otrzymać w urzędzie (najwygodniej podczas rejestracji wozu) emblemat (etykietę) samoprzylepną z tekstem "W garażu nie włączać ogrzewania silnikiem! Grozi śmiercią!", aby zawiesić ją nad wyjazdem z domowej zajezdni. Ktoś powie - przecież to każdy przeciętny człowiek wie. Niby wie, ale w pewnych sytuacjach może zapomina albo lekceważy zasłyszaną opinię. W końcu o zakazie przechodzenia przez tory kolejowe oraz o niestosowności włażenia na słupy energetyczne także niby wszyscy zapytani wiedzą, a rokrocznie kilkunastu Polaków ginie, bo przeoczyli zakaz albo go na ich ostatniej drodze zabrakło.

Po kilkudziesięciu latach prowadzenia proponowanego programu, w razie dramatu byłego ucznia, zapewne statystyki wykazałyby, że pechowiec albo wagarował, albo chorował podczas "życiowych" lekcji i już tylko to dowiodłoby słuszności niniejszego postulatu.

Zobacz także:

Mir Nalezińskí OFFline profil autora

Autor: Mir Nalezińskí

Napisz do autora

Artykuły (82) Galerie (0) Średnia ocen (3.49)

Wiek: 59 | Miejscowość: Gdynia Redłowo | Kraj: Polska

O mnie: konstruktor

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Przemysław Styrna 26.11.2006 09:46

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 17

Tu już bardziej sprecyzował Pan, co miał na myśli. Odnośnie tej wiedzy...jeszcze raz napiszę, że człowiek ambitny sam może ją zdobyć. Patrząc od strony nauczania w szkole to mimo wszystko historię powinniśmy znać. Nawet wyliczenie wszystkich władców...dziennikarze szczególnie powinni wiedzieć jak wyglądała historia. Są jednak tak jak Pan mówi wiadomości niepotrzebne...np. w biologii...po co mamy posiadać wiedzę nt. budowy muchy... Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 25.11.2006 22:34

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 23

Ja chyba nie porównalem tragedii do nauczania. Ja widzę, że mlodzież kuje rożne definicje i teorie, które potme nijak im się nie przydają. Gdyby podczas jakichś zajęć uczono ją, że nie należy w garażu włączać silnika w celach grzewczych... Bywają także wypadki typu rzucanie haka wędką na ryby i zahaczenie linii energ. albo zahaczenie takiej linii przez przepływający jacht. Kiedy dowiaduję się, w jaki sposob młodzi ludzie giną... Ile brakowało, aby ich uratować krzewiąc właściwą wiedzę?
Historię powinniśmy znać, ale w jakim zakresie? Bitwa pod Grunwaldem, czy wyliczenie wszystkich władców P{olski wg albumu Matejki?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Styrna 25.11.2006 17:43

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 27

Szkoła uczy także rzeczy praktycznych. Chyba dawno Pan nie był w szkole, albo przynajmniej w "dobrej" szkole. Chodzę do liceum i wiedzę praktyczną również mogę zdobyć. Porównywanie tej tragedii do nauczania w szkołach nie wydaje mi się trafne. Szkoła nie ma nic do nauczania prkatycznego...każdy ambitny człowiek sam zdobywa wiedzę praktyczną. Stwierdzenie "Cóż z tego, że młodzież poznaje historię, geografię, biologię, jeśli po latach to tylko z reguły ciekawostki przydatne w towarzystwie, teleturniejach i krzyżówkach" jest absurdalne. Po pierwsze historia to nauka wszystkich nauk i każdy inteligentny człowiek powinien ją znać. To samo dotyczy również geografii i biologii, ale nie ma sensu rozpisywać się na ten temat. Nie podoba mi się ten artykuł i jego przesłanie, ale nie stawiam minusa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.